Connect with us

Recenzje

Recenzja gry Baby Steps (PlayStation 5 & PC)

Updated on

Death Stranding dał mi w kość. Co więcej, doprowadził mnie na skraj łez. Nie dlatego, że była to gra trudna, ani nawet że była przygnębiająco nudna; było to spowodowane tym, że była boleśnie długa, nie wspominając już o absurdalnie żmudnej pracy polegającej na konieczności balansowania i żonglowania ładunkiem, podczas gdy jednocześnie pochłaniało się puszki Monster Energy, by zachować siły. Jeśli możecie więc wyobrazić sobie ten ból i cierpienie, które przeszedłem, a następnie zamienić wysoki ładunek na ramionach na dwie pulchne nogi i worek niekompetentnego mięsa, to powinniście mieć przybliżone pojęcie, jak Baby Steps podąża jego śladami — dosłownie. Przebijanie się przez Baby Steps jest trochę jak bycie pijanym; wiąże się z mozolnym stawianiem jednej nogi przed drugą i wpadaniem na każdy pojedynczy nieruchomy obiekt, który cudownie pojawia się przed tobą. W Baby Steps jednak nie jesteś pod wpływem; jesteś po prostu zwyczajnie leniwy. Właściwie, nie jesteś tylko leniwy; jesteś niezdolny do robienia większości ludzkich rzeczy. I to właśnie przez tę irytującą niekompetencję, którą tu posiadasz, rzeczy w ogóle są absolutną zmorą do pokonania. Och, chodzenie to tylko wierzchołek góry lodowej; problemem jest nauka nawigacji w całym świecie, który wyraźnie ma na celu złamanie ci kręgosłupa i zdarcie twojej pewności siebie do cna. Jeśli mniej więcej znasz gry takie jak Octodad: The Dadliest Catch, to powinieneś mieć pojęcie, jak działa Baby Steps. A jeśli nie, to po prostu wiedz: życie jest, niestety, o wiele trudniejsze, gdy nie masz pełnej kontroli nad swoim ciałem. Tak się składa, że Baby Steps jest trochę mniej wyrozumiałe.

Stepping Up to the Plate

Baby Steps stawia cię w butach bezrobotnego nieudacznika, który w świetle swej cudownej ewolucji i zdumiewających okoliczności po raz pierwszy w życiu zyskuje kontrolę nad własnymi nogami. Jako irytująco nieporadny mężczyzna-dziecko w tej dość dziwnej sytuacji, ty masz monumentalne zadanie przepchnięcia nieprawdopodobnego bohatera przez serię wyzwań środowiskowych i dziwacznych przeszkód, ucząc się jednocześnie, jak stawiać jedną nogę przed drugą — dosłownie. Nie trzeba chyba mówić, ale skoro gra opiera całą swoją fabułę na chodzeniu, samo wykonywanie tej czynności jest boleśnie niezręczne. Jest to tak niezręczne, że gra aktywnie wymaga od ciebie ręcznego prowadzenia każdego więzadła do określonej pozycji, a następnie używania nóg do chodzenia, wspinania się lub, w niektórych przypadkach, wykroku. Poważna sprawa. Ale to nie wszystko. O nie, Baby Steps nie polega tylko na stawianiu jednej nogi przed drugą; chodzi też o odnalezienie nowego sensu w jałowym świecie, który wyraźnie poszedł dalej bez ciebie. Miejscowi są ekscentryczni, podobnie jak drobne szczegóły, które wypełniają świat wokół ciebie. Ale dla ciebie wszystko to jest takie nowe, trochę jak noworodek po raz pierwszy widzący światło po opuszczeniu łona. Jedyna różnica polega oczywiście na tym, że jesteś dorosłym mężczyzną, a nie, cóż, niemowlęciem. Tak oto mamy naszą fabułę i fundament, na którym Baby Steps buduje swoją historię. Reszta, jak można sobie wyobrazić, to bułka z masłem i, ponownie, prawdopodobnie nie wymaga formalnego wyjaśnienia.

One Small Step for Mankind

Sercem Baby Steps jest doświadczenie wzbudzające wściekłość, które zbyt dobrze wie, jak szarpać twoimi emocjami i testować twoją cierpliwość. Podobnie jak w przypadku I Am Bread, czy też właściwie każdego IP opartego na fizyce, Baby Steps żywi się twoimi porażkami. Ale jest tu różnica: porażka to tylko mała część podróży, a częste zmagania z nawet najmniejszymi problemami są dziwną przyjemnością. Fakt, że Baby Steps wie, jak utrzymać cię w grze nawet w tych momentach, również czyni je tym bardziej spektakularnym. Cóż, mówię spektakularnym, choć tak naprawdę mam na myśli nieco bardziej wyczuwalnym. Mechanika jest zmorą, to prawda. Jednak za każdym niedociągnięciem i bezsensownym zwrotem akcji, który Baby Steps serwuje, na szczęście pojawia się inny, nieco bardziej pozytywny aspekt, który równoważy szalę, że tak powiem. Ze skarbcem dziwnych, ale dziwnie wciągających zagadek środowiskowych do rozwiązania, ekscentrycznych postaci do odkrycia i interakcji oraz całej góry do zdobycia w ślimaczym tempie, Baby Steps objawia się jako zaskakująco bogaty symulator chodzenia, który bez skrupułów pławi się w głupocie i bezcelowych wybrykach. Nie ma w tym doświadczeniu celu, są jednak czapki do zebrania, przeszkody do pokonania i, jeśli masz jaja, wodospady, z których można stoczyć się w pajacyku. Najtrudniejsze jest znalezienie w sobie odwagi, by podjąć się tego wyczynu po raz piętnasty.

Verdict

Baby Steps zapewnia komiczną ulgę tym, którzy mają trudności ze złapaniem oddechu i wytchnienia, oferując doświadczenie chodzenia, które jest zarówno zabawne, jak i głupio rozrywkowe z wszystkich właściwych powodów. To gorzko-słodka sprawa, o ile w ogóle, ponieważ oferuje częste chwile radości i satysfakcji, by zrównoważyć swoje łamiące kręgosłup mechaniki. I właśnie to w tym uwielbiam: fakt, że dzieli swój czas między dwa zupełnie różne doświadczenia. Jest podchwytliwe, ale sprawia też, że nawet najbardziej wymagające aspekty często spotykają się z bezdennymi chichotami i absurdalnymi momentami bezkontekstowej wspólnoty. Baby Steps wydaje się łatwą grą do wskoczenia, że tak powiem. Łatwo ją też polecić, biorąc pod uwagę, że wyszła prosto spod ręki tych samych twórców, którzy dali nam zarówno Getting Over It, jak i Ape Out — dwa dodatkowe gry wzbudzające wściekłość, które również zdobyły powszechne uznanie. W związku z tym, jeśli przypadkiem podobał ci się którykolwiek z poprzednich tytułów studia i wciąż masz zdolności umysłowe, by wytrzymać kolejną poważną pod górkę, to sądzę, że spodoba ci się włożenie pajacyka i stanięcie na wysokości zadania w tym hołdzie dla młodzieńczych koncepcji.

Recenzja gry Baby Steps (PlayStation 5 & PC)

Square One, We Meet Again

Baby Steps provides comic relief to those who are struggling to grasp a remedial breather and respite with a walking experience that’s both hilarious and stupidly entertaining for all the right reasons.

Jord pełni rolę pełniącego obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie rozprawia w swoich codziennych listach, to prawdopodobnie jest na zewnątrz, pisząc powieści fantasy lub przeczesując Game Pass w poszukiwaniu wszystkich niedocenianych indie.

Advertiser Disclosure: Gaming.net is committed to rigorous editorial standards to provide our readers with accurate reviews and ratings. We may receive compensation when you click on links to products we reviewed. Please Play Responsibly: Gambling involves risk. Never bet more than you can afford to lose. If you or someone you know has a gambling problem, please visit GambleAware, GamCare, or Gamblers Anonymous. Casino Games Disclosure:  Select casinos are licensed by the Malta Gaming Authority. 18+ Disclaimer: Gaming.net is an independent informational platform and does not operate gambling services or accept bets. Gambling laws vary by jurisdiction and may change. Verify the legal status of online gambling in your location before participating.