Najlepsze
5 Najgorszych Zremasterowanych Gier Wideo, Których Należy Unikać
Zremasterowana gra wideo może być wspaniałą rzeczą, o ile jej twórcy dadzą jej odpowiednią uwagę i troskę. Niestety, brak tej uwagi może prowadzić do katastrofalnych wyników, a my nie możemy powiedzieć, że nie spotkaliśmy się z tym w swoim czasie. I szczerze mówiąc, nie ma nic gorszego niż chęć przeżycia kilku wyjątkowych momentów, tylko po to, by odkryć, że rzekomo odnowiony świat jest po prostu pełen błędów i złamanych mechanik.
Ostatnio przeglądaliśmy wiele zremasterowanych kolekcji i rozdzielaliśmy je na dobre i złe. Ku naszemu zaskoczeniu, okazało się, że większość z nich była słabo przyjęta, a co za tym idzie, mamy bibliotekę źle przyjętych remake’ów pełnych błędów i złej pracy aktorów głosowych. Te remaki, które nas najbardziej rozczarowały, to właśnie te pięć.
5. Grand Theft Auto V: Expanded & Enhanced
Gdy wszystko się skończy, jeśli trailer trzeciej wersji remastera gry otrzymuje przeważnie negatywną reakcję od fanów oryginału, to można bezpiecznie założyć, że ludzie nie chcą go. A jednak, Rockstar Games jest równie buntownicza, co i ignorantna, i nie dba o to, czy grałeś już tę samą historię dwa razy, bo gdy jest jeszcze mleko w wymieniu, to zawsze można liczyć na kolejną rundę. I co więcej? Będziesz kupował, czy ci się to podoba, czy nie.
Nie można winić Rockstar za to, że dała Grand Theft Auto V drugą szansę. Przecież jest to najlepiej sprzedająca się gra w swojej generacji, więc ma sens, aby utrzymać jej popularność na wielu platformach. Na końcu dnia, nadanie stworzonemu światu trochę uwagi i troski zawsze jest łatwiejsze niż budowanie nowego od podstaw. Szkoda tylko, że cała historia z remasterami stała się już żartem dla większości, a jedyni, którzy nadal się z niej śmieją, to Rockstar.
4. Grand Theft Auto: Definitive Trilogy
Przede wszystkim, powiedzmy, że jak większość, tak i my, kochaliśmy fakt, że Vice City i San Andreas otrzymały swoją drugą szansę na nowoczesnym sprzęcie. Ale, jak większość, nie mogliśmy się również powstrzymać od frustracji, gdy okazało się, że każda z trzech gier w trylogii została absolutnie zniszczona przez niedoświadczonych twórców. I chociaż oryginały i remaki miały dobrych dwadzieścia lat między sobą, widok kilku detali, które Grove Street Games poprawiło dla bieżących konsol, był prawie śmieszny.
Pomijając niekończące się bóle głowy, sztywne monologi i straszne przejścia pogodowe, trylogia Grand Theft Auto poszła jeszcze dalej i zawierała niezliczoną ilość błędów, glitchy i złamanych cinematics. Było to wszystko tak złe, że, wbrew naszym wcześniejszym przekonaniom, seria byłaby lepiej, gdyby została w早ych latach dwutysięcznych, zanim Rockstar wyssała z niej oryginalny urok i zabiła jej duszę.
3. Mafia: Definitive Trilogy
Przyznajmy, gdy 2K zdecydowało się odnowić i ożywić kiedyś kochaną serię Mafia, byliśmy bez reszty zakochani w tym pomyśle. Co nie podobało nam się, to fakt, że 2K wyprodukowało dwa tanie remaki, tylko po to, aby stworzyć drogą kompilację. Okazało się, że Mafia 2 i Mafia 3 były pełne błędów i nie działały prawidłowo, co ostatecznie zaszkodziło reputacji serii.
Mafia 2 była jednym z najjaśniejszych punktów poprzedniej generacji konsol, a także światełkiem nadziei w morzu słabych gier. Jej wersja zremasterowana była jednak prawie nie do zagrania, podobnie jak jej kontynuacja, Mafia 3. I tak, podczas gdy Mafia: Definitive Edition była zbawieniem trylogii, cały pakiet okazał się kompletną porażką, niestety.
2. Warcraft 3: Reforged
Gdy Blizzard ogłosiło powrót wysoko ocenianej serii Warcraft 3, cały świat zbiegł się, aby zobaczyć, jak wygląda odnowiony świat. Niestety, entuzjazm szybko minął, gdy gra została wydana na PC w 2020 roku. Co poszło nie tak i dlaczego Blizzard zrobiło tak słabą robotę z tego, co powinno być jednym z najlepszych gier roku? No cóż.
Reforged powinno było być wspaniałym powrotem do przeszłości, pełnym nostalgicznych efektów i pracy głosowej. Blizzard miał jednak inne plany, żadne z nich nie były przyjazne dla oryginalnych cech gry. Krótko mówiąc, była to skrzynka pełna katastrof i była to złamana gra z zerowymi zaletami. Szkoda, bo powinna być grą roku.
1. Dead Rising: Chop Till You Drop
Bez cienia wątpliwości, Frank West jest absolutnym mistrzem fotografii, szczególnie gdy chodzi o robienie zdjęć nieznanego, zwłaszcza gdy jest umieszczony w zaatakowanym przez zombie centrum handlowym. Szkoda, że remake na Wii, Chop Till You Drop, usunął tę część całkowicie. I oczywiście, były też funkcje, które nie pomogły w pozyskaniu starszych fanów, takie jak mniejsza mapa, mniej psychopatów i tylko odrobinę swobody do eksploracji ikonicznego centrum handlowego.
Na pierwszy rzut oka widać, że remake miał być lepszy od oryginału na Xbox 360. Mając trzy lata między datami wydania, można by się spodziewać, że następca będzie bardziej wszechstronny. Zamiast tego, był to słaby klon klasycznej gry o zombie, który nie miał prawa nosić tych samych barw, co jego odpowiednik. W sumie, jeden z najgorszych remake’ów z ery poprzednich konsol, bez dwóch zdań.
Co sądzisz? Czy zgadzasz się z naszymi pięcioma najgorszymi zremasterowanymi grami wideo? Powiedz nam na naszych social mediach tutaj lub w komentarzach poniżej.











