Najlepsze
5 gier wideo, które podstawowo trollują Cię za próby
Możesz nie myśleć, że studia gier wideo są znane z zatrudniania czasem trolli. Dzięki nieograniczonej mocy, którą posiadają, i sznurkom, które mogą pociągać, mogą właściwie uniknąć odpowiedzialności za wszystko. I jednak, jest wyimaginowana linia, którą my, jako gracze, tendencję do narysowania. To linia, którą tylko nieliczni deweloperzy odważyli się przekroczyć na przestrzeni lat. Ale kiedy zostaje przekroczona — to zostaje przekroczona. I to więcej.
Punkt jest taki, że wszyscy byliśmy trollowani w którymś momencie. Jeśli nie było to przez innego gracza, to było to przez projektanta z tongue-in-cheek zachętą. Ale jakie są gry, które natychmiast przychodzą na myśl, gdy myślimy o trollowaniu? Nuże, oto pięć, które przypominamy jako te, które były dotknięte przez trolli. Zrób sobie przysługę i unikaj wpadania w ich pułapki za wszelką cenę.
5. Korok Seeds (The Legend of Zelda: Breath of the Wild)

Wszyscy kochamy kolekcjonerstwo — szczególnie te, które, raz zebrane w całość, dają graczom dodatkowy przywilej lub nowy kosmetyk do pochwalenia się. Co nie lubimy, jednak, to kolekcjonerstwo, które nie prowadzi do niczego, a zamiast tego tylko poniża gracza za znoszenie takich krytycznych godzin zamiast spędzania ich gdzie indziej. Gra, która natychmiast przychodzi na myśl, to The Legend of Zelda: Breath of the Wild. Konkretnie, 900 Korok Seeds, które gracze są proszeni o zebranie dla Hestu.
Oczywiście, zbierając określoną liczbę Korok Seeds, gracze mogą porozmawiać z Hestu i, w zamian, ulepszyć swój ekwipunek. Zebranie wszystkich 900 z nich, jednak, nagradzane jest tylko złotym odchodem. Nie, naprawdę, jest to złoty odchód, podarowany przez samego Hestu. I co możesz zgadnąć? Nie służy ono do niczego, poza przypomnieniem swoim poszukiwaczom, ile czasu stracono na takie monotonne zajęcia.
4. Flags (Assassin’s Creed)

Assassin’s Creed widziało swoją część bezsensownych kolekcjonerstw na przestrzeni lat, żadne z nich nie były nawet zbliżone do tak bezsensownych, jak 420 flag z pierwszej gry. W rzeczywistości, te same flagi stały się żartem dla projektanta gry Patrice Désilets, który, gdy został zapytany o graczy, którzy spędzili dni na ich zbieraniu, otwarcie przyznał, że dodał je bez powodu, i że każdy, kto poszedł na to, aby je znaleźć, był — i cytuję — “szalony”.
Pomijając fakt, że jest to bezsensowne ćwiczenie bez żadnych realnych korzyści, kolekcjonerzy, którzy zebrali wszystkie flagi, nie otrzymaliby nawet uznania za swoje starania. I tak, tak naprawdę, cała sprawa była tylko żartem, aby pokazać, jak kolekcjonerstwo może być niesamowicie zbędne w grze wideo. Każdy, kto poszedł na to, aby zebrać wszystkie 420, oczywiście, zrozumiałby to. Ostatecznie.
3. Tucson to Las Vegas (Smoke and Mirrors)

W celu stworzenia najgorszej gry wideo na świecie, słynni magicy Penn i Teller starali się stworzyć doświadczenie, które byłoby zarówno nudne poza wiarą, jak i nieodwracalnie wymagające dla duszy. Produktem takiego zaangażowania, oczywiście, stała się Smoke and Mirrors, gra, która nie miała innego celu, niż zdenerwowanie graczy.
Cel jest prosty: prowadź autobus przez pustynię przez 8 godzin bez przerwy. Jedyną przeszkodą, która uniemożliwia dotarcie do celu, jest częściowo spłaszczona opona, która powoduje, że autobus zjeżdża w prawo. Po ukończeniu podróży, zdobywa się jeden punkt. Punkt ku czemu, pytasz? Nuże, to jest sprawa. Nie ma punktu w tym punkcie. To strata czasu, a Penn i Teller wiedzą o tym lepiej niż ktokolwiek inny.
2. Mixed Messages (Elden Ring)

Jeśli jest coś, z czym potrzebujemy pomocy — to Elden Ring i jego niesamowicie trudna kampania w okrutnie pobitych Ziemiach Między. Dobra wiadomość jest taka, że gracze mogą, w rzeczywistości, zaoferować pomocną dłoń, pozostawiając wiadomości dla innych, aby je znaleźli. Problem polega na tym, że ludzie nie traktują tego zbyt poważnie. Zamiast tego, jest to tylko zbieranina zakodowanych wiadomości i białych kłamstw, i to wszystko.
Od momentu, gdy wychodzisz jako wojownik zmartwychwstały, zauważysz wiele glifów rozrzuconych po świecie. Interakcja z jednym z nich, oczywiście, da ci wskazówkę na temat tego, co się wydarzy. I jeśli to nie jest to, to zwykle jest to troll, który pozostawia wiadomość, aby powiedzieć ci, że jesteś zupełnie poza twoim zasięgiem, i że powinieneś wrócić do Viva Piñata na Xbox 360. Wiadomości zachęty, aby pomóc uspokoić umysł i duszę. Wyobraź sobie to, ale dla całej gry. To Elden Ring, i jest ono absolutnie pełne trolli.
1. Golden Skulltulas (The Legend of Zelda: Ocarina of Time)

The Legend of Zelda było znane z dostarczania niektórych z najbardziej bezsensownych kolekcjonerstw w historii gier wideo. Poza Breath of the Wild i jego przeklętymi Korok Seeds, seria ta zawierała również inne dość bezsensowne kolekcjonerstwo, które nie służyło do niczego poza linią kieszeni gracza z garścią Rupii. Rupii, które, do czasu, gdy wszystkie kolekcjonerstwa zostały znalezione, były praktycznie bezużyteczne.
Oczywiście, mówimy o Ocarina of Time i jej 100 Golden Skulltulas. Jak bardzo cieszyliśmy się z pomysłu wykopania jednego, aby oddać go mieszkańcom Domu Czaszki, nagrody nie były warte kłopotu. I, biorąc pod uwagę, że gra została wydana w czasie, gdy przewodniki nie były tak naprawdę rzeczą, oznaczało to wiele pracy, aby dostać cały zestaw. Nagroda za to, uwierz mi, była 200 Rupii. 200 Rupii… za dziesiątki godzin pracy. Well played, Nintendo.
Co sądzisz? Czy zgadzasz się z naszym top 5? Powiedz nam na naszych social mediach tutaj lub w komentarzach poniżej.











