Najlepsze
5 kontynuacji gier wideo, na które wciąż czekamy
Boli nas, gdy musimy przyznać, że pomimo wszystkich wspaniałych gier, które mamy na wyciągnięcie ręki, wciąż jesteśmy nieco rozżaleni z powodu niezliczonych niedokończonych sequeli, które nigdy nie doczekały się realizacji. Nie trzeba dodawać, że to gorzkie uczucie jest wciąż bardzo obecne i odczuwalne, i drażni nas, że niektóre gry, tak fantastyczne, jakie były, nigdy nie doczekały się wirtualnego potomstwa. Oczywiście, istnieje wiele powodów, dla których gra nie zawsze otrzymuje kontynuację i nie zawsze zależy to od deweloperów czy ich wydawców. W rzeczywistości wiele sequeli nigdy nie powstaje, ponieważ czas, pośród wielu innych czynników, rzadko sprzyja danemu projektowi. Mimo to, co byśmy nie dali, aby kilka wybranych, długo wyczekiwanych kontynuacji ozdobiło systemy w dzisiejszych czasach. Konkretnie, tych pięć powszechnie uznanych klasyków.
5. Bully II
Canis Canem Edit, który wydano również pod pseudonimem Bully, był jedną z najbardziej niedocenianych gier RPG z otwartym światem Rockstara z połowy lat 2000. Z tego powodu można by pomyśleć, że szesnaście lat od jego premiery typowo kwalifikowałoby go do sequela. Okazuje się jednak, że Rockstar nie ma lub ma niewielkie zainteresowanie powrotem do Jimmy’ego Hopkinsa i świata Bullworth Academy w najbliższym czasie i nie jest jasne, czy ta marka kiedykolwiek ujrzy światło dzienne ponownie, czy po prostu zniknie w otchłani. Chociaż zapotrzebowanie ewidentnie istnieje, prosta prawda jest taka, że Bully II jest prawdopodobnie znacznie dalej niż inne projekty Rockstara. Ponieważ skupienie jest głównie rzucone na rozwój Grand Theft Auto VI, prawdopodobieństwo ujrzenia sequela do Bully jest dość niskie. A gdyby miał się ukazać w jakimkolwiek momencie w przyszłości, to prawdopodobnie szacowalibyśmy go na mniej więcej 2027 rok. Chodzi o to, że nie powinieneś nastawiać się na jego pojawienie się w tym pokoleniu konsol.
4. L.A. Noire II
L.A. Noire był kolejnym z krytycznie chwalonych dramatów kryminalnych Rockstara, które wstrząsnęły systemem dzięki swoim gwiazdorskim innowacjom i tematyce. I przez jakiś czas mówiło się, że sequel pojawi się przed Grand Theft Auto V. Niestety, po tym jak Rockstar przesunął swoje priorytety na San Andreas i jego odpowiednik online, rozmowy o sequelu do L.A. Noire ostatecznie wygasły. Dekadę później wciąż nie ma oznak, aby kiedykolwiek doszedł do skutku. Oczywiście, fakt, że nie ma sequela do opowieści Cole’a Phelpsa, sprowadza się do krowy dojenia Rockstara i tego, jak zapewnia ona lwią część środków potrzebnych do utrzymania się na powierzchni. Weź pod uwagę, że L.A. Noire zajęło siedem lat rozwoju i jak sequel zająłby podobną ilość czasu, aby dorównać oryginałowi, i masz jedno absurdalnie drogie i czasochłonne zadanie. Z samego tego powodu Rockstar jest znacznie bardziej zainteresowany inwestowaniem pieniędzy w markę, o której wie, że przyniesie miliardy. Wchodzi Grand Theft Auto VI.
3. Left 4 Dead 3
Chociaż można by argumentować, że Back 4 Blood był godnym następcą duchowym Left 4 Dead 2, nie możemy udawać, że Left 4 Dead 3 nie byłby bardziej mile widzianym dodatkiem do pola strzelanek pierwszoosobowych. Fakt, że miliony wciąż mają nadzieję i modlą się, aby trzecia odsłona kooperacji na dzielonym ekranie w końcu doszła do skutku, jest wystarczającym powodem, aby ją stworzyć, prawda? A jednak, Turtle Rock Studios wydaje się być bardziej zainteresowane zakładaniem korzeni gdzie indziej niż dodawaniem gałęzi do dekadowego drzewa. Okazuje się, że Left 4 Dead 3 faktycznie był przez krótki czas w rozwoju. Według Turtle Rock Studios, gra miała być osadzona w otwartym świecie Maroka. Tak było do czasu, oczywiście, gdy jego wydawcy zdecydowali się odrzucić koncepcję, ostatecznie przechodząc do innych marek. Od tamtej pory jedyną rzeczą, która była w stanie utrzymać ukochaną serię na powierzchni, jest Back 4 Blood. I chociaż to dalekie od tego, czego początkowo chcieliśmy, to wciąż jest tak blisko Left 4 Dead 3, jak prawdopodobnie kiedykolwiek się zbliżymy.
2. Sleeping Dogs 2
To, co zaczęło się jako świeża gra True Crime, ostatecznie przeszło szereg przejść, co doprowadziło do przejęcia marki przez Square Enix i ukształtowania jej w Sleeping Dogs. Ta nowo powstała marka w końcu stała się grą akcji przygodowej z otwartym światem i to cholernie dobrą. Niestety, nigdy nie udało się jej osiągnąć celów finansowych, które Square zaplanował, co oznaczało, że nadzieje na rychły sequel szybko przygasły. Zabawne, że Sleeping Dogs 2 faktycznie przez jakiś czas było w fazie przedprodukcyjnej. Krótko po premierze pierwszej gry, United Front szybko zaczęło składać zarys sequela. Ale ponieważ Square Enix okrzyknął grę komercyjną porażką, nie udało się jej rozpocząć. Krótko mówiąc, Square Enix wciąż nie jest nią zainteresowany, a marka pozostaje zagubiona w limbo z niewielkim lub żadnym światłem, które by ją prowadziło.
1. Days Gone 2
Pomimo milionów sprzedaży na całym świecie, pełna zombie gra z otwartym światem Days Gone nigdy nie doczekała się swojej zasłużonej kontynuacji. To, co sprawia, że ten cios boli nieco bardziej niż większość nieudanych sequeli, to fakt, że Bend Studio faktycznie miało wszystkie elementy gotowe do jego rozwoju. A jednak, ku naszemu zaskoczeniu, Sony okrzyknęło grę swego rodzaju porażką, twierdząc, że nie spełniła ona celów finansowych wyznaczonych przed jej premierą. Fakt, że Days Gone zakończyło się cliffhangerem i szeregiem potencjalnych wątków fabularnych, zdecydowanie czyni tę pigułkę trudniejszą do przełknięcia. Niestety dla Bend Studio, to Ghost of Tsushima skradł ostatecznie serce Sony. Pomimo że obie franczyzy przyniosły podobny zysk, PlayStation ostatecznie faworyzowało tę drugą, pozostawiając Days Gone 2 na dalekim planie w przewidywalnej przyszłości. Więc, jakie jest Twoje zdanie? Zgadzasz się z naszą piątką sequeli? Daj nam znać na naszych social mediach tutaj lub w komentarzach poniżej.