Najlepsze
5 Światów Horroru, W Które Chcielibyśmy (Niestety) Spędzić Noc
Nie ma znaczenia, czy jesteś fanatykiem horroru, czy po prostu miłośnikiem wszystkiego, co monochromatyczne. Prawdopodobnie każdy z nas marzył kiedyś o zanurzeniu się w koszmarze z gry wideo. Oczywiście, zwykle marzymy o przeniesieniu się do malowniczych łąk z czarodziejskimi niebami i unikalnymi mieszkańcami. Tylko, kiedy nie wyobrażamy sobie w świecie fantasy, gdzie pozytywizm napędza planetę — wkładamy się w coś nieco mniej optymistycznego.
Chociaż nie każdy świat ma możliwość nas zachwycić, były chwile w przeszłości, kiedy podróż do niektórych miejsc sprawiła, że chcielibyśmy się tam dalej zapuścić. Oczywiście, jeśli moglibyśmy uniknąć śmierci i nie być narażonymi na fizyczne szkody podczas naszego pobytu — myślę, że wszyscy byliśmy by szczęśliwi, gdybyśmy mogli kupić bilet do miasta koszmarów. Ale, wiecie — to nigdy się nie wydarzy. Mimo to, chcielibyśmy zobaczyć, co się kryje za niektórymi drzwiami na szczycie nieprzejednanych koszmarów.
5. Szpital Psychiatryczny Mount Massive (Outlast)

Prawdopodobnie wzięlibyśmy znacznie więcej niż stary aparat fotograficzny do szpitala Mount Massive, aby być uczciwym.
Zaczynając niezwykle silnie z jednym z najbardziej przerażających wpisów do świata horroru, nie ma innego niż przerażająco malowniczy szpital psychiatryczny Mount Massive. Oczywiście, włamanie się do zakamarków ogromnego kompleksu byłoby tylko zbyt nerwowe z pacjentami, którzy krążą po korytarzach. I tak, jeśli mielibyśmy szansę wejść do szpitala, gdzie może kilka dodatkowych środków bezpieczeństwa zostałoby wprowadzonych — to byliśmy by bardziej niż szczęśliwi, aby rozważyć puste oddziały, które ulegają naszym najgorszym koszmarom. Myślę, że zrobilibyśmy to za pieniądze, aby być uczciwym.
Można powiedzieć, że szpital psychiatryczny Mount Massive posiada naprawdę obrzydliwe projekty z taką samą ilością popielatego białego, jak wyświetlacz łazienki. Oczywiście, jest tam dużo krwi na ścianach i wystarczająco moczu, aby napełnić basen — ale poza tym, szpital wydziela wystarczająco monochromatyczne, aby sprawić, że tablica czarna zrobi się rumiana. Ale to wszystko jest częścią umowy, bez wątpienia. Mimo to, byliśmy by bardziej niż weseli, aby przemknąć się przez korytarze i odkryć sekrety szpitala Mount Massive, gdybyśmy mieli szansę. Tylko, zrobilibyśmy to w dzień. I mielibyśmy armię.
4. Rezydencja Bakerów (Resident Evil 7: Biohazard)

Prawdopodobnie nie zostalibyśmy na kolację w domu Bakerów, aby być uczciwym.
Jedna rzecz, która nas naprawdę zaskoczyła w Resident Evil 7: Biohazard, to rozmiar mapy. Myślę, że nikt nie oczekiwał, że znajdziemy pałac połączony z domem o standardowym rozmiarze, aby być uczciwym. I tak, kiedy otworzyliśmy drzwi do głównej części plantacji, to nas jeszcze bardziej zaangażowało w samą lokalizację. Myślę, że oczywiście, było to pod najgorszymi możliwymi okolicznościami — ale w jakiejkolwiek innej sytuacji poza uroczym kotem i myszą — rezydencja Bakerów byłaby przyjemnym miejscem do zwiedzania. Wiecie, jeśli gospodarze nie starali się nas zabić, oczywiście.
Od ukrytych pokoi, do których można było dostać się tylko przez absurdalne zagadki, do podziemnych obiektów obciążonych pułapkami wybuchowymi — rezydencja Bakerów posiadała naprawdę interesujące miejsca. Plus, z dodatkowym domem ukrytym w bagnach, z pewnością byłoby wystarczająco dużo, aby stworzyć pełnoprawną wycieczkę. Oczywiście, musielibyśmy wyłączyć protokoły bezpieczeństwa i usunąć rodzinę, zanim przekroczylibyśmy próg plantacji. Ale potem — byliśmy by złoci.
3. Zamek Brennenburg (Amnesia: The Dark Descent)

Można powiedzieć, że prawdopodobnie uniknęlibyśmy zwiedzania piwnicy po przejściu Amnesia: The Dark Descent.
Pomijając zakręcone korytarze i wędrujące potwory, zamek Brennenburg posiada naprawdę urocze obiekty. Jako olbrzymi metropolia domu, zamek sam przyjmuje niekończący się przepływ ukrytych pokoi, rozgałęzionych krużganków i, oczywiście — wystarczająco kwatery, aby zadowolić jego listę wykrzywionych mieszkańców. I to częściowo dlatego, że chcielibyśmy spędzić kilka dni, przeczesując stare wykrzywione ściany w poszukiwaniu tajemnic i starych artefaktów. To jest, jeśli nie musielibyśmy spędzić całego pobytu, ukrywając się w szafach, rozumiecie.
Uważając, że jest niezwykle bogaty w historię i posiada naprawdę interesującą przeszłość, wycieczka po zamku Brennenburg byłaby tylko zbyt kusząca dla przechodnia. Oczywiście, musielibyśmy naprawdę zbudować miejsce najpierw, zanim je zwiedzimy — ale wiecie, co mam na myśli. Podczas gdy Frictional Games nie dał żadnych wskazówek, czy zamek Brennenburg został zainspirowany prawdziwym punktem orientacyjnym, uważa się, że większość (jeśli nie wszystkie) inspiracji zostało zebrane z Prus z 1500 roku i innych okolicznych czynników. Więc, mając to na uwadze, możemy potrzebować udać się na urlop miejski zamiast.
2. USG Ishimura (Dead Space)

Bo widok kosmosu w ogóle nie byłby wystarczający.
Jakże lepiej zwiedzać galaktykę, niż kupić bilet 2-4-1 na statek USG Ishimura po drodze? Z jego złowieszczej obecności, która promieniuje horror w stylu steampunk, okręt flagowy Korporacji Concordance Extraction spoczywa jako miejsce obowiązkowe do zwiedzania dla każdego prawdziwego fanatyka horroru. Czy jesteś prawdziwym fanatykiem międzygalaktycznym, czy szukasz następnej wielkiej przygody, punkt centralny Dead Space stoi na szczycie (lub tuż pod) naszych miejsc docelowych.
Wejście na statek zainfekowany potworami okazało się jednym z najbardziej intensywnych momentów w naszej karierze gracza. I tak, nawet z utrzymującą się ciszą i panującą paranoją — zwiedzanie ogromnego statku zawsze powodowało, że byliśmy napędzani przez ciekawość. I, wiecie — to coś, czego chcielibyśmy doświadczyć w rzeczywistości. Chociaż, byliśmy by zadowoleni, gdybyśmy mogli być po prostu w kosmosie w ogóle, aby być uczciwym. Jeśli czas pozwoli, oczywiście. Po prostu mówię.
1. Rapture (Bioshock)

Teraz to jest punkt orientacyjny horroru, w którym nie zawahalibyśmy się spędzić noc.
Tak — to Rapture. Bo, szczerze mówiąc, kto by nie chciał zanurzyć się w dystopijnym metropolii? Nie tylko Rapture posiada naprawdę wybitne punkty orientacyjne w stylu steampunk — ale także całą listę kolorowych osobowości. Oczywiście, mogą one być napędzane szaleństwem i brakiem zdolności do utrzymania współpracy, ale ogólnie, są one dużą częścią tego, co sprawia, że kochamy Rapture. I potem, oczywiście, jest sam miasto.
Jeśli chodzi o projekt, podwodny świat Rapture spełnia prawie każdą pozycję na liście. Wszystko wzięte razem, jest on zarówno uroczy, jak i koszmarowy jednocześnie, i to dlatego, że zwykle zostajemy pozostawieni dryfując między marzeniem a rzeczywistością. Niepokojąca atmosfera, która przenika przez opuszczony targ. 1920 roku muzyka, która szepta z ukrytych gramofonów. Wszystko to jest tam, i jest to przerażająco atrakcyjne. I z tego powodu, chcielibyśmy kupić bilet i spędzić noc w horrorze, jakim jest Rapture.











