Recenzje
Musimy iść! Recenzja (PC)
High on Life spotyka się z małym kawałkiem Adventure Time w We Gotta Go, całkowicie nowym, proceduralnie generowanym, nawiedzonym wszechświatem, w którym materiał kałowy dominuje w garnku, a przyjaźń przychodzi w postaci rzucania odchodami na siebie dla przyjemności. Absurdalne w kontekście, We Gotta Go zaprasza kilka kolorowych worków z gąbką, by toczyć wojnę swoimi jelitami i starannie przemierzać labiryntową rezydencję – świat, w którym mumie owinięte w papier toaletowy i grupy dosłownego odchodów krążą po zakamarkach i robią wszystko, co w ich mocy, by pomóc wyprowadzić twoje wnętrzności. I tak, to jest prawdziwa gra. To również dość zabawna gra, ale do tego dojdziemy za chwilę.
Wygląda to tak: przyjaciele – ludzie, którzy przez pomyłkę znaleźli się uwięzieni głęboko w nawiedzonym pałacu z powodu, który jest całkowicie nieznany nam, obserwatorom – podejmują śmiałą próbę znalezienia jedynego i jedynego łazienki w posiadłości. Łapanka polega jednak na tym, że wspomniana łazienka znajduje się na drugim końcu pałacu. I, jak się akurat składa, jest również osłonięta przez wiele warstw agresywnych mobów, pułapek i różnych puzzle’ów. Jako jeden z tych desperackich, szarpiących się po twarzy towarzyszy, spada na ciebie obowiązek przemierzać przez odchody, niszczyć wątpliwe materiały i znaleźć porcelanowy tron przed czasem. Jeśli nie dasz rady na czas, to przemieniasz się w kupę odchodów, która po prostu ma twarz z zębatym uśmiechem, w którym to momencie twoją jedyną nadzieją jest to, że inny przyjaciel poniesie cię w dłoni. To dość dziwne pojęcie, ale zostajemy przy temacie. Tak, jest więcej. Zrób sobie przerwę — będziesz potrzebować jej.

Celem We Gotta Go jest dość proste: zapobiec wybuchowi jelit, podczas gdy bezcelowo przeczesujesz i atakujesz wnętrze nawiedzonego pałacu. Możesz puszczać gaz, aby tymczasowo, cóż, ulżyć sobie, spożywać przedmioty, które mogą powstrzymać jakąś potworność, która kryje się w Twoim brzuchu, i oczywiście, toczyć niepotrzebne wojny z tymi, którzy są bardzo mniej szczęśliwi. I tak, możesz rzucać kupami wątpliwie pachnących odchodów w swoich przyjaciół bez żadnego powodu. To jest prawdziwa gra, na którą możesz wydać swoje pieniądze. Ale, jeśli Conker’s Bad Fur Day mógł stworzyć diament z kupki odchodów, to co stoi na przeszkodzie, by We Gotta Go nie poszło w te same ślady? Prawda?
Oczywiście, We Gotta Go to niezwykła gra. To tak niezwykła, że ma zwyczaj karmić cię tak często, jak to tylko możliwe, toaletowym humorem, kiepskimi żartami i ekscentrycznością. I jednak, biorąc pod uwagę kontekst, to działa tutaj. Dobrze, to jest trochę “poza” tym, co robią procedurally generowane gry, ale, aby oddać sprawiedliwość, robi to unikalne doświadczenie, które, przynajmniej według mojej wiedzy, nie zostało stworzone wcześniej. Jednakże, pytanie wciąż płonie jaśniej niż kiedykolwiek: Czy warto ceny? Niestety, tak.
Aby uczynić to absolutnie jasnym, We Gotta Go nie jest złą grą. To brudna gra, choć nie tak zła, jak większość dziwnych i szalonych survivalowych horrorów, które możesz spotkać na rynku. Szczegółowo, to jest część jej charakterystycznego uroku – tej brudnej i tak oh-so-flamboyantnej wizualnej estetyki i Adventure Time-podobnego efektu. To jest dużo dla oczu, umysłu, ale nazwać to gorącym bałaganem nie byłoby prawdą. To nie jest kupą odchodów; to jest porcelanowa księżniczka, która wie, jak zaszczypać twoje poczucie humoru i sprawić, że będziesz się śmiać — nawet jeśli jej taktyka często polega na tym, że współgracze rzucają brudnymi, brunatnymi śnieżkami na siebie, aby zabić czas. A co do wszystkiego innego — walki, wizualnych efektów i prostych rzeczy, które sprawiają, że uśmiechasz się — no, myślę, że to jest złoty nugat na kukurydzianym turdzie.

Gdyby nie jego proceduralna natura, mógłbym mieć trudności z utrzymaniem miejsca na tronie. Zgodziłbym się, aby przejść przez tę samą trasę trzy lub cztery razy, pokonując te same przeszkody i te same łazienkowe krzywe. Jednak We Gotta Go naprawdę mnie zaskoczył, głównie dlatego, że nie trzymał się tego samego formatu, ale zamiast tego dał mi świeże doświadczenie przy każdym nowym przerwie w łazience. Ćwiartki zmieniły swoją obecność; puzzle wymieniły różne kawałki; i losowe przedmioty i moby pojawiły się w alternatywnych lokalizacjach. Dlatego też mogłem wciąż wracać do tego samego problemu i znaleźć coś nowego do odblokowania.
Wszystko wzięte pod uwagę, jest tu dość dobry, choć bardzo wąski pomysł, który najprawdopodobniej przyciągnie określoną grupę ludzi i nie, powiedzmy, przeciętnego poszukiwacza emocji. To nie jest glamourowa opowieść, i nie ma wagi pełnoprawnej kampanii, aby podnieść jej wizerunek. To powiedziawszy, za to, co oferta — wesołą przejażdżkę przez animowane kwatery toaletowego żartu w ruchu — służy swojemu celowi jako rozrywkowy indie. Czy to genialna gra? Nie. Ale powiem to: zdecydowanie będziesz ją pamiętać. Może to wystarczy, aby zainteresować twoją uwagę, a może nie.
Werdykt

We Gotta Go wpada w kategorię, którą nie zupełnie potrafię wyjaśnić, nie mówiąc już o krytyce. Nazwać ją ekscentryczną grą kooperacyjną wydaje się lekki niedoszacowanie. Ale nazwać ją grą, która jest dziwnie godna twojego czasu i uwagi, z drugiej strony, może być odpowiednie w tym przypadku. Tak, to jest trochę naciągane i tak głupie, jak twoje przeciętne, improwizowane i nudne żarty ojca. Jednakże, z jego toaletowym humorem i niespodziewanie mięsnym, proceduralnie generowanym, nawiedzonym pałacem, robi to irytująco więcej doświadczenia, które powinno, przynajmniej, utrzymać twoje pragnienie tego nieuchwytnego porcelanowego imperium przez kilka godzin lub więcej. To nie jest całkowita kupa odchodów, to, co próbuję powiedzieć, choć trochę więcej polerowania zdecydowanie pójdzie na dobre. Możesz to wziąć za dobrą monetę, przyjacielu.
Musimy iść! Recenzja (PC)
Polishing a Turd
With its somewhat relatable toilet humor and surprisingly meaty procedurally generated haunted mansion locale, We Gotta Go! does make for an annoyingly more-ish experience that should, at least, keep you longing for that ever-elusive porcelain empire for a handful of hours or more.