Connect with us

Reviews

Recenzja gry TRON: Identity (Switch, PC i macOS)

Avatar photo
Updated on
TRON: Identity review

Jeśli widziałeś którykolwiek z filmów z serii TRON, możesz spodziewać się, że TRON: Identity będzie jakąś formą sci-fi przygodówki akcji. Ale TRON: Identity wcale nie jest taki, jakiego byś się spodziewał. Nawet jeśli próbowałeś nowej atrakcji Disney World – TRON light cycle run – postaraj się oddzielić to doświadczenie od nowej gry TRON: Identity. Nie znaczy to, że TRON: Identity jest pozbawiony elementów sci-fi, do których przywykliśmy w uniwersum TRON od Disneya. TRON: Identity to wciąż w dużej mierze gra TRON, w której powraca słynne, rozświetlone neonami uniwersum. Jednak twórcy, Mike Bithell i Mike Bithell Games Limited, postanowili przedstawić grę w formie powieści wizualnej, opierając się wyłącznie na tekście na ekranie i nieruchomych obrazach, by opowiedzieć swoją historię. Ciekawi, czy ta zmiana strategii się opłaciła? Czy TRON: Identity jest tak dobry jak poprzednie gry i filmy z serii TRON. Oto nasza recenzja TRON: Identity, która powie ci, czego się spodziewać.

Mięso i kości

Tron Identity Review Dobra gra jest trzymana w całości przez swoją historię. Przez to, jak wciągające jest odkrywanie jej coraz to nowych fragmentów, prowadzące do zakończenia, z którym jesteś gotów się pożegnać. Gdy gra jest reklamowana jako “przygodowa powieść wizualna”, stawka staje się niezwykle wysoka, by dostarczyć wciągającej narracji, którą zapamiętasz długo po odłożeniu kontrolera. W przypadku TRON: Identity, twórcy utrzymują tę narrację w ryzach aż do samego końca. Rozpoczyna się od wprowadzenia do uniwersum Tron. Nie jest to dokładnie rozległa przestrzeń, po której można swobodnie wędrować. W rzeczywistości odwiedzisz prawdopodobnie około pięciu lokacji wewnątrz budynku zwanego Repozytorium. Tam znajdziesz centrum nowej cywilizacji TRON: Identity, zwanej “gridem”. Grid to rodzaj programu komputerowego, który wyewoluował poza wpływem ludzi. Trochę jak prowokujące do myślenia rozmowy, które prowadzimy dziś o tym, co mogłoby się stać, gdyby sztucznej inteligencji pozwolono się samodzielnie rozwijać. W każdym razie w repozytorium dochodzi do włamania. Ponieważ repozytorium przechowuje wiele cennych przedmiotów i danych, napięcie szybko rośnie – co mogło zostać skradzione i przez kogo. I tak, do zbadania włamania zostaje wezwany program detektywistyczny o nazwie Query. Doszło do eksplozji, więc niektóre dyski tożsamości (lub światła), które pomagają przechowywać pamięć, są częściowo zniszczone. Musisz rozwiązywać łamigłówki, aby przywrócić dyski tożsamości poszczególnych świadków i odkryć przebieg włamania. Albo raczej pójść staroświecką drogą i zbadać okolice repozytorium, szukać wskazówek i w razie potrzeby przesłuchiwać świadków.

Polowanie

W tym momencie TRON: Identity staje się grą śledczą. Zaczyna się od prostego zadania ustalenia, co zostało skradzione z repozytorium i przez kogo. Jednak gra szybko ewoluuje w sieć spisków i prawd o istotnych kwestiach społecznych, których doświadczamy dziś. Pojawiają się tematy takie jak systemowy ucisk, a także to, jak mieszkańcy gridu naprawdę czują się w nowym sposobie życia. Aby nie czuło się, że po prostu podążasz za przygodą, TRON: Identity co jakiś czas przedstawia ci alternatywne wybory. Co więcej? Wybory, których dokonujesz, faktycznie wpływają na rozwój historii i oddziałują na ostateczny wynik w nieprzewidywalny sposób. To sprawia, że dość trudno przewidzieć, jak potoczy się fabuła. I z kolei sprawia, że tym bardziej wciągające jest pozostanie i odkrycie, jak historia się kończy. Dodatkowo, alternatywne wątki fabularne i rozwój postaci, a także wiele zakończeń, w ogromnym stopniu zwiększają współczynnik powtarzalności TRON: Identity. Będziesz chciał przejść grę ponownie, tylko po to, by odkryć alternatywne sposoby, w jakie historia mogła się potoczyć. W pewnych momentach niektóre wybory wpływają na zachowanie świadków – czy współpracują z tobą, czy nawet stają się wrodzy. Niektóre wybory mogą prowadzić do niepożądanych rezultatów. Na twoje ryzyko, powstrzymam się od podawania wskazówek dotyczących wyborów, które mogą utrudnić twoje śledztwo i zmusić cię do cofnięcia się do momentu, w którym sprawy zaczęły iść nie tak. Ogólnie rzecz biorąc, “polowanie” jest naprawdę najlepszą częścią gry w TRON: Identity. To, co zaczyna się jako pozornie prosta sprawa ustalenia tożsamości włamywaczy i brakującego przedmiotu (przedmiotów) z repozytorium, szybko zamienia się w ekscytującą przygodę, która nieustannie testuje twoje umiejętności detektywistyczne i porusza kluczowe tematy związane z dzisiejszymi zmaganiami ze sztuczną inteligencją i technologią.

Czas na oddech

Większość gier ma wiele elementów rozgrywki, które trzymają cię w napięciu przez cały czas gry. W TRON: Identity gracze również rozwiązują łamigłówki, odkrywając resztę historii. Te łamigłówki są sposobem na odkrycie większej ilości prawdy poprzez defragmentację częściowo zniszczonych dysków tożsamości innych postaci. Obiecuję, że to nie jest tak techniczne, jak brzmi. Raczej dysk tożsamości to minigra składająca się z kręgu bloków. Każdy blok ma różny kolor, liczbę i wzór. Aby zdefragmentować dysk tożsamości, musisz wyeliminować docelową liczbę bloków, dopasowując albo liczbę, albo wzór do innego bloku znajdującego się tuż obok lub dokładnie trzy miejsca dalej. Po dopasowaniu jedna z par bloków znika. Z każdą rozwiązana łamigłówką odblokowujesz utracone wspomnienia postaci i odkrywasz w rezultacie nowe prawdy. To całkiem fajna przerwa od elementów powieści wizualnej. Plus, jeśli uważasz, że łamigłówek jest za mało, możesz swobodnie wskoczyć w tryb nieskończony, który zawiera wyłącznie łamigłówki z dyskami tożsamości, jedną za drugą. W przeciwnym razie możesz poczekać na łamigłówki w ramach gry, których złożoność rośnie w miarę postępów. Z drugiej strony, łamigłówki nie posuwają bezpośrednio historii do przodu. Nie wspominając o tym, że poza wzrostem złożoności, łamigłówki opierają się na tym samym koncepcie u podstaw. W konsekwencji możesz stać się odrobinę niecierpliwy, gdy jesteś w samym środku sceny, a tu nadchodzi kolejna łamigłówka z dyskiem tożsamości, która odciąga cię od niej. To balansowanie na bardzo cienkiej linii między nudą a zabawą, co na szczęście nigdy nie staje się zbyt irytujące, by chcieć przebić głową ścianę.

Dodatki rozkoszy

Gdy historia i łamigłówki są dopięte na ostatni guzik, przychodzi czas na oprawę wizualną i grafikę postaci. Przyznaję, przyswajanie tekstu na ekranie i statycznych obrazów zbliża się niebezpiecznie do krawędzi urwiska. Ciągłe czytanie tekstu na dole ekranu nigdy nie jest zabawne… Również użycie nieruchomych obrazów, gdy uniwersum Tron słynie z light cycle’ów i scen zorientowanych na akcję, wydaje się niemal jak kopanie sobie grobu. Cóż, postacie jednak się trochę poruszają. Jeśli mrugające oczy liczą się jako ruch. Plus, nie wyglądają też najgorzej. Jednak miło byłoby zobaczyć nieco więcej życia tchniętego w postacie i uniwersum.

Odrobina szczęścia

Tron Identity Jak wspomniano wcześniej, gracze mogą eksplorować tylko około pięciu lokacji, wszystkie znajdujące się w repozytorium. Ma to sens, biorąc pod uwagę, że włamanie miało tu miejsce, a zatem postacie znajdujące się w pobliżu będą miały lepszą wiedzę na temat wydarzeń tego dnia. Mimo to, nie zaszkodziłoby poszwendać się po okolicy, także poza repozytorium. W końcu uniwersum Tron jest tak zachwycające, że czuje się ograniczone tylko wtedy, gdy serwuje się je w małych porcjach. W podobnym duchu, historia kończy się raczej nagle. To dość krótka narracja, która zamyka się zbyt szybko jak na mój gust. Nie zrozum mnie źle. Historia TRON: Identity jest dość wciągająca od początku do końca. Po prostu kończy się trochę za wcześnie, to wszystko. Być może byłoby to w porządku, gdyby to był odcinek wydany epizodycznie, z pewną kontynuacją, która podjęłaby historię tam, gdzie TRON: Identity skończył. W rzeczywistości potwierdzono, że nadejdą kolejne gry. Nie jest jednak jasne, czy te gry będą podążały tym samym konceptem powieści wizualnej, czy będą kontynuacją.

Werdykt

Tron Identity TRON: Identity ma wiele zalet. Jednak jest kilka kwestii, które chciałbym, aby zostały wygładzone w przyszłości. Mimo to, te problemy nie są nawet bliskie zepsucia doświadczenia. Zamiast tego, czuć je jak szum w tle, który można łatwo zignorować i kontynuować grę bez niegrzecznych przerw. W większości historia jest do umierania. Jest doskonale skonstruowana, przesycona aktualnymi problemami, które mają znaczenie dla naszego społeczeństwa, i pełna zwrotów akcji, które angażują cię przez cały czas. Gracze mogą wpływać nie tylko na rozwój historii, ale także na ostateczny wynik. Niektóre wybory nawet rozgrywają się w “zły” sposób, tworząc tym samym poczucie odpowiedzialności za to, co nastąpi. Mam na myśli, co tu nie kochać? Jedynymi kilkoma problemami są statyczne obrazy, które wydają się niemal pozbawione życia. I być może taki był zamierzony efekt dla TRON: Identity, sci-fi pustkowia. Mimo to, miło byłoby zobaczyć więcej Tronu, light cycle’i i sekwencji akcji. Mimo to, dobre zdecydowanie przewyższa złe, dlatego właśnie TRON: Identity warte jest spróbowania. _yoast_wpseo_title

Recenzja gry TRON: Identity (Switch, PC i macOS)

A Striking Brain Teaser Via Both Story and Puzzles

TRON: Identity is a visual novel with more than one way to progress. It’s also a brain teaser with thought-provoking topics and fun little puzzles to keep you on your toes throughout the game. Despite being a relatively short ride, TRON: Identity remains compelling enough to make you want to relive the experience, over and over again.

Evans I. Karanja to niezależny pisarz z pasją do wszystkiego, co związane z technologią. Uwielbia zgłębiać i pisać o grach wideo, kryptowalutach, blockchain i nie tylko. Kiedy nie tworzy treści, najprawdopodobniej znajdziesz go przy graniu lub oglądaniu Formuły 1.

Advertiser Disclosure: Gaming.net is committed to rigorous editorial standards to provide our readers with accurate reviews and ratings. We may receive compensation when you click on links to products we reviewed. Please Play Responsibly: Gambling involves risk. Never bet more than you can afford to lose. If you or someone you know has a gambling problem, please visit GambleAware, GamCare, or Gamblers Anonymous. Casino Games Disclosure:  Select casinos are licensed by the Malta Gaming Authority. 18+ Disclaimer: Gaming.net is an independent informational platform and does not operate gambling services or accept bets. Gambling laws vary by jurisdiction and may change. Verify the legal status of online gambling in your location before participating.