Recenzje
Recenzja Tomb Raider IV-VI Remastered (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)
Nauczyłem się chodzić z Larą Croft, ale opanowałem sztukę biegu z Nathanem Drake, podobnie jak odkryłem piękno w grabieży grobów poprzez bezmyślne akty wykonywania podwójnych skoków na każdym możliwym rozdrożu, ale później odkryłem, że gimnastyka nie była w rzeczywistości powszechna wśród grabarzy grobów. Jednak te cenne chwile zachowały miejsce w moim sercu, jak dziecięca pamięć, której po prostu nie mogłem się pozbyć. Och, Tomb Raider może nie był historycznie odpowiedni lub nasączony autentycznymi hakami, ale na pewno miał dar robienia nudnych wypraw wydawać się czarującymi.
Spoglądając wstecz, Tomb Raider był instrumentalny w rozwoju pokolenia; był iskrą, która pomogła rozniecić wiele płonących pożarów. Przestarzały, a jednak bogaty w przygodę i pełen fascynujących historycznych miejsc i okazji do pokazania Twojego wewnętrznego nastolatka (czy zamykanie lokaja w lodówce jest brane pod uwagę?), Tomb Raider znalazł wiele sposobów, aby trzymać starą Larę w świetle reflektorów, a fanów szybko ewoluującego gatunku wracających, aby założyć podwójne pistolety i kwestionować skąpe kostiumy.
Jako franczyza medialna, Tomb Raider objął więcej antologii i spin-offów niż większość swoich akcji-przygodowych odpowiedników, z rebootami i komiksami, ubraniami i kolekcjonerami, umacniającymi jego kręgosłup z kultowym statusem. Tomb Raider IV-VI Remastered, będący drugim etapem w dwuetapowym wyścigu, dodaje swoje dwie grosze do garnka z odnowieniem swoich oryginalnych wypraw, Ostatniej Revelacji, Kronik i Anioła Ciemności, wszystkie z których zostały wydane między 1999 a 2003 rokiem.
Jeśli Tomb Raider IV-VI Remastered jest czymś, to jest to prawdziwy ukłon w stronę ery Core Design – ukłon w stronę oryginalnej sagi, która pomogła wypchnąć Larę Croft do głównego nurtu. Chociaż małe tryby na dużym kole, Ostatnia Revelacja, Kroniki i Anioł Ciemności każdy ma swoje specjalne miejsce w infrastrukturze; Anioł Ciemności był pierwszym rozdziałem, który w pełni wykorzystał sprzęt PlayStation 2 i, w związku z tym, pierwszym z wielu wypraw, które wprowadziły serię do nowego pokolenia przełomowych opowieści i bezbłędnych doświadczeń gry. I to wszystko jest tutaj, z tym samym esencją, której wszyscy doceniliśmy z powrotem w 2003 roku, ale z więcej polerem, postępem technicznym i ulepszeniami jakości życia, aby poprawić jego sygnaturę.
Powrót do podstaw

Było to tylko naturalne, że deweloperzy w końcu zakończą pełne koło z kolekcją follow-up dla pierwszych trzech wpisów w antologii PSX. Chociaż określony jako “mniej znane” rozdziały serii, Aspyr ma, szczerze mówiąc, wyprowadził trójczęściową sagę, która nie tylko wygląda dobrze, ale także czuje się jak spacer wzdłuż pamięci – spacer przez bezczasową świat, w którym światowe ciekawości kiedyś stały się rzeczywistością, a stała potrzeba robienia każdego ruchu w stylowym teatralnym pokazie stała się powszechna.
Podobnie jak jego poprzednik, druga partia tytułów przychodzi ze świeżym malowaniem i wizualnym przeglądem, który służy tylko do poprawy i udoskonalenia oryginalnego doświadczenia, z bardziej responsywnymi kontrolami, mniej bałaganem UI i gładzymi przejściami, aby pomóc nasmarować gimnastyczny sznyt, aby wymienić tylko kilka z jego godnych uwagi węzłów.
W sercu wszystkich jego ulepszeń tkwi skarbnica znajomych i prawie niezapomnianych podróży, które oddają hołd złotej erze akcji-przygody, z potężną kolekcją klasycznego platformowania, puzzle i akcji ukierunkowanych segmentów, przypominających młodość Lary. Ten wątek historii jednak rozwija podstawową infrastrukturę chronologii i dodaje więcej szczegółów, aby udoskonalić formułę, jeśli można to tak nazwać, z lepszymi kontrolami, bardziej eleganckim projektem i więcej środowiskowym polerem niż oryginalna trylogia próbująca ożywić sagę. To wciąż PSX w swoim najlepszym wydaniu, ale z intuicyjnym uczuciem i bezproblemową integracją nowych możliwości technicznych. I to się liczy, naprawdę.
Stary, ale złoty

Trójka kultowych klasyków nadal rozwija się w podobny sposób, z tymi samymi fabułami, skrętami, zwrotami i przeszkodami, które powtarzają swoje role w próbie przywrócenia oryginalnej marki do stołu. Poza tym, że każde odrodzenie gra o wiele lepiej, nie ma tu wiele więcej, aby zburzyć jabłko. Ale to tak naprawdę dobre; nie stara się zmienić biegu wydarzeń, ani nie śmiało plami dziedzictwa niezbadanym terytorium lub elementami gry. To Tomb Raider, ale z odrobiną pikanterii.
Dla serii, która obecnie ma prawie trzy dekady, Tomb Raider czuje się jak absolutna przyjemność do gry. Oczywiście, jest to przestarzałe w porównaniu z tytułami z nieco bardziej nowoczesnej ery, ale serce fenomenalnej trójki nadal pozostaje w dusznym romansie, który ma wszystkie idylliczne cechy kultowej antologii akcji-przygody. Stary, ale złoty, można by powiedzieć.
Dla prosić ceny, nie można się zbyt bardzo pomylić z odnowioną kolekcją. Z trzema ulepszonymi repryzami i mnóstwem potrzebnych przeglądów, czuje się to jak dobra inwestycja, bardziej dla fanów serii, którzy nie mieli okazji doświadczyć wersji vanilla z powrotem w latach 90. I dla wszystkich innych, no, to Lara Croft – co więcej moglibyście chcieć? Co jest małym kawałkiem historii wart?
Werdykt

Tomb Raider IV-VI Remastered jest idealnym follow-up trójczęściowym listem miłosnym dla mniej znanych wypraw Lary Croft, z imponującą skarbnicą świeżych przeglądów technicznych, udoskonaleń audio-wizualnych i bezczasowych dobrych rzeczy, które szczęśliwie zachowują żelazne serce swojego oryginalnego planu. To wciąż Tomb Raider, i to wciąż ta sama Lara Croft, którą pokochaliśmy z powrotem w latach 90. ery gier, kompletna z wszystkimi klasycznymi cechami, wrzodami i bliznami, które sprawiły, że oryginalna antologia była bestsellerem, który była kiedyś.
Myślę, że mówię za wszystkich, kiedy powiem, nic nie bije oryginału. Powiedzmy, na przykład, jeśli coś pasuje do tej samej szklanej pantofelki, niekoniecznie oznacza to, że to Kopciuszek nosi ją. To powiedziawszy, otwarcie przyznam fakt, że biorąc pod uwagę rzadkość oryginalnych tytułów PlayStation na współczesnych konsolach, jest to okropnie miłe zobaczyć antologię tak powszechnie ukochaną jak Tomb Raider wracającą na czoło rynku. Czy jest tak dobry jak oryginał? Jak powiedziałem, nic imituje esencję przodka. Jednak dla dobra przyznania kredytu, gdzie kredyt jest należny, Aspyr zrobił fantastyczną robotę wbreathing serca i duszy w tę starą torbę kości. Dobrze zrobione, zespół.
Recenzja Tomb Raider IV-VI Remastered (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)
Croft, Odrodzenie
Tomb Raider IV-VI Remastered jest idealnym follow-up trójczęściowym listem miłosnym dla mniej znanych wypraw Lary Croft, z imponującą skarbnicą świeżych przeglądów technicznych, udoskonaleń audio-wizualnych i bezczasowych dobrych rzeczy, które szczęśliwie zachowują żelazne serce swojego oryginalnego planu.











