Recenzje
This War of Mine: The Little Ones Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5 & PC)
Myślałem, że znalazłem rozwiązanie tymczasowe dla problemu, który miał miejsce w domu. Myślałem, że jeśli tylko będę w stanie przeszukać resztki jednego więcej mieszkania na przeciwko, to będę w stanie załagodzić stare rany i przetrwać kolejny dzień. Ale potem, podczas mojej nieobecności, nastąpił atak i wszystkie nasze zapasy zostały zabrane przez tych, którzy byli mniej szczęśliwi. Naturalnie, odpowiedziałem, nie z zamiarem zranienia innej ofiary wojny, ale aby odzyskać to, co słusznie należało do nas.
Podczas przybycia zapasy były obfite, ale nastrój był kwaśny. Bez namysłu, wyprostowałem pięść i uderzyłem trochę za mocno. Gniew wziął górę nademną, a potem nastąpiła bezwzględna rzeź innego człowieka. Chociaż, nie przyszła armia, aby mnie powitać ogniem, aby odpłacić mi pięknym za nadzieję. Kobieta weszła do pokoju, a za nią młoda dziewczynka. I wtedy to mnie uderzyło: to nagłe uczucie winy. Bez końca łzy zaczęły zalewać pokój, a ja mogłem tylko zebrać swoje rzeczy i powstrzymać gorzki smak w gardle. Wojna wzięła mnie za kołnierz i niebawem znalazłem się na ścieżce ku losowi gorszemu niż śmierć. Musiałem ponieść konsekwencje.

Chociaż były momenty, kiedy szczerze wierzyłem, że w końcu zaczynam rozumieć This War of Mine: The Little Ones, większość tych krótkich momentów optymizmu była często tracona w tłumaczeniu. Jeśli coś zrobiłem dobrze, to często miałem inny problem do rozwiązania. Na przykład, mogłem znaleźć wystarczająco materiałów, aby zbudować łóżko, ale potem jeden z mieszkańców zachorował i potrzebował tych materiałów, aby wyleczyć nieznośną chorobę. Podobnie, jeśli przeszukałem wystarczająco materiałów, aby nakarmić mały ogień, to znalazłem się z nagłym brakiem jedzenia, aby nakarmić głodne dzieci, które, pomimo moich starań, aby wyeliminować głód, zawsze potrzebowały trochę więcej, aby poprawić ich morale.
Nie zajęło to zbyt wiele czasu, aby okazało się, że wojna nie jest żadnym placem zabaw, i że nie ma zwycięzców, tylko desperackich cywilów, którzy nie mają udziału w przyszłości, ani nawet szansy na uratowanie swoich rodzin. Gdy ta przygnębiająca rzeczywistość uderzyła mnie jak pociąg, byłam w stanie ją zaakceptować. Nie ważne, jak bardzo starałem się, bo wiedziałem zbyt dobrze, że nie ma srebrnych podków, tylko dni, noce i niekończący się strumień ofiar, których nie mogłem powstrzymać. Wojna była okrutna i pchała mnie ku granicy. Nigdy nie wiedziałem, jak ją powstrzymać.
This War of Mine: The Little Ones miało zwyczaj podawać mi kapryśne obietnice. Nawet od samego początku, mówiło mi, że aby przetrwać wojnę, będę potrzebował czterech podstawowych składników: jedzenia, schronienia, leków i wystarczających narzędzi, aby utrzymać głowy nad wodą. Jednak nie zajęło to zbyt wiele czasu, aby okazało się, że postęp może być czyniony, ale tylko przez krótkie chwile — bo zawsze byłoby coś, co odwróciłoby procedurę. Nocny atak; utrata paliwa; choroby, na przykład, które mogłyby rozprzestrzenić się jak pożar, jeśli nie udałoby mi się zaopatrzyć ich w opatrunki. Chodzi o to, że nawet gdy wydawało się, że podejmuję poprawne decyzje, często wydawało się, że tylko przedłużam nieuniknione.

Oczywiście, chciałem udowodnić sobie, że się mylę, i głęboko chciałem realizować plan. Chciałbym mieć plan, gdyby nie nagłe i wydawałoby się nieprzebaczalne skutki wojny. Czasami mogłem przeszukać i zainstalować wszystkie odpowiednie ulepszenia, aby zapewnić bezpieczeństwo społeczności. Ale to był problem z The Little Ones: żaden plan nie mógł być wystarczająco szczelny, aby mnie nie zaskoczyć. Ciosy będą kontynuowane, a ja, jako obserwator, będę musiał nauczyć się radzić sobie z ciągłym uderzaniem pięści w drzwi wejściowe, podczas gdy świat na zewnątrz rozpadnie się pod przykryciem opresyjnego reżimu.
Jeśli jeszcze nie zrozumiałeś, This War of Mine, szczególnie jego Little Ones rozszerzenie, nie jest grą, która cieszy się twoimi triumfami, ani nie jest grą, która trzyma twoją rękę, gdy obserwujesz stopniowy upadek cywilizacji. To raczej doświadczenie, które musisz znosić, nawet jeśli często pozostawia cię uczuciem niepokoju, zmęczenia i nawet lekkiej depresji. Ale to wojna, i The Little Ones nie boi się ujawniać jej rzeczywistości. Niewinni ludzie giną, a zwykli obywatele są często zmuszani do przyjęcia mentalności, które psują dobre cechy. A ty, ty musisz to zaakceptować, nawet gdy staje się trochę brzydkie.
Za jego ponurą powierzchnią jest, dzięki Bogu, wspaniała gra survivalowa z duszą i namacalnym urokiem. Chociaż jest niezwykle ponura i tak przygnębiająca, jak każda realistyczna wojenna dramatyczna może być, The Little Ones jest, szczerze mówiąc, fantastyczną grą, która wie, jak zmusić twoje myśli do pracy. Trudna gra, tak, ale także taka, która wie, jak wiele rzeczy zrobić dobrze. Oprócz posiadania głębokiego systemu survivalowego, który wymaga od ciebie utrzymania wielu aspektów środowiska, masz także wiele miejsc do eksploracji, plądrowania i wykorzystania. Dodatkowo, masz dziesiątki unikalnych wydarzeń, które się odbywają, z których niektóre wymagają od ciebie użycia twojego moralnego kompasu, a niektóre wymagają od ciebie wyjścia poza twoją strefę komfortu dla dobra społeczności.

The Little Ones, jako samodzielne rozszerzenie oryginalnej wersji, nie dodaje ogromnej ilości do gry podstawowej. Jak sama nazwa wskazuje, zawiera dzieci i tym samym dodatkowe postacie, które musisz wpleść w tkaninę twojego wspólnotowego domu. Niezwykle, ta funkcja przynosi ze sobą wiele problemów, które musisz rozwiązać. Na przykład, jeśli zaniedbasz dziecko lub nie zapewniasz mu odpowiedniej opieki lub białka, cały system skutecznie się załamuje. Ale poza tym, The Little Ones jest, w pewnym stopniu, tą samą grą, tylko z kilkoma dodatkowymi dylematami moralnymi, które utrzymują cię na nogach.
Jeśli chodzi o ogólne elementy gry, The Little Ones jest nadal nieco podobny do tego, co widziałeś wcześniej, z koktajlem stealthu, zarządzania zasobami i interakcji społecznej. Podobnie jak w poprzedniej odsłonie serii, spędzasz czas ulepszając komponenty twojego kompleksu mieszkaniowego lub przygotowujesz się do wysłania twoich mieszkańców do pobliskich budynków w celu przeszukania ich w poszukiwaniu zapasów. W ciągu dnia zarządzasz społecznością — co głównie składa się z tworzenia narzędzi, budowy systemów wodnych, przygotowania jedzenia i organizowania ziół leczniczych. W nocy decydujesz, kto wyjdzie, aby szukać zasobów, a kto będzie strzegł schronienia.
Jak wcześniej wspomniałem, The Little Ones nie jest łatwą grą do opanowania, ani nie jest grą, która przychodzi bez swoich stromych krzywych uczenia. I tak, najlepiej jest to wszystko przyjąć z ogromną szczyptą soli. Jak Frostpunk, znosisz to, nawet gdy nie idzie zgodnie z planem. Ale to jest połowa bitwy; druga połowa jest wpleciona w myślące doświadczenie, które, pomimo przygnębiającego tonu, jest tak kuszące, jak gry survivalowe mogą być. To przygnębiające, przyznaję. Ale to wojna.
Werdykt

This War of Mine: The Little Ones wyróżnia się jako doskonały przykład, jak uchwycić ponury ton wojny, nie unikając przy tym gorzkich rzeczywistości, które przenikają przez życie niewinnych cywilów. To ponure, przerażające, a jednak, przede wszystkim, mistrzostwo w survivalu, które każdy fan gatunku powinien mieć okazję doświadczyć przynajmniej raz lub dwa razy.
This War of Mine: The Little Ones Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5 & PC)
To Risk Is to Live
This War of Mine: The Little Ones stands out as an excellent example of how to capture the somber tone of war without skirting around the bitter realities that weave through the lives of innocent civilians. It’s bleak, horrifying, and yet, above all else, a masterclass in survival that any die-hard fan of the genre should take the opportunity to experience at least once or twice.











