Recenzje
Recenzja The Silent Witness (PC)
The Silent Witness’ przekonujący wpływ na świat jest głośno-słodki — kompetentny, ale równie posypany luźnymi nićmi i kawałkami układanki, które psują jego kompozycję. Powiedzenie, że jest to oryginalna ilustracja, byłoby nieprawdą, ponieważ zawiera elementy kilku różnych tytułów horroru VHS — iskrę Backrooms, ślad Slender: The Eight Pages, i szczyptę Blair Witch, dokładnie. Są tu wiele tych samych składników, ale nie mogę powstrzymać się od skargi, ponieważ pojęciowo jest to nadal wygrywająca formuła, która deklaruje wysoki poziom zainteresowania we wszystkich czterech zakątkach branży, zarówno na konsolach jak i PC.
Jeszcze mamy sporo czasu, zanim The Silent Witness weźmie się za swoją pełną mapę, więc jest tu wiele rzeczy, których nie możemy ocenić. Jest jednak jakiś ślad treści — wprowadzająca taśmę, która podnosi zasłonę kilku z jej podstawowych tematów i mechanik. I tak, zamiast zatrzymać się, podczas gdy aktywnie wygładza swoje pozostałe fałdy, postanowiliśmy spróbować i zbadać ten pierwszy rozdział bardziej szczegółowo. Czy jest to taśma warta obejrzenia? Zobaczmy.
The Deeper You Go

Wspomniałem Slender: The Eight Pages z powodu, i tym powodem było, podobnie jak w tym kultowym tytule, opowieść The Silent Witness wymaga od użytkowników znalezienia ważnych dokumentów w lesie. W przeciwieństwie do The Eight Pages, nie obejmuje to uderzającego bębna, ani nie tworzy szkiców, które trzeba znaleźć. Zamiast tego gra każe ci zagłębić się w podbrzusze zgniłego świata — miejsca, w którym przerażająca historia eskalowała w desperacką misję rozwiązania tajemnicy otaczającej brutalne morderstwo. Jako detektyw w tej dość sadyistycznej sagi, praca jest tak przejrzysta, jak to tylko możliwe: zbierz dowody i wycofaj się z powrotem przez las do bezpiecznego portu.
Początkowa sekwencja nie idzie daleko poza pierwsze kroki procesu ustalania faktów, a pierwszy rozdział daje możliwość poczuć mechanikę, projekt świata i niektóre z lore. Co do tego, co kryje się za tą zasłoną, to jest inna historia — historia, która, frustrująco, nie zdradzi więcej szczegółów, dopóki końcowa wersja nie przyjdzie później w tym roku. Ale za to, co ma teraz, jest tu wystarczająco, aby zaspokoić twoje pragnienie tego, co ma nadejść w przyszłości — i to jest dobry początek, choć nużący.
The Looming Shadow

Pod względem gry The Silent Witness nie odbiega znacznie od tego, co mogłeś zobaczyć w innych symulatorach chodzenia z elementami horroru. W większości przypadków będziesz musiał zbadać jakiś zakątek, aby znaleźć dokumenty — dowody, które, jak się domyślam, odegrają znacznie większą rolę w wielkim planie rzeczy — i zastosuj się do tego, co świat rzuca na ciebie, czy to jest gwałtowna zmiana atmosfery, czy uważne spojrzenie na unoszącą się z daleka ciemność. Znajdziesz to wszystko tu, zamknięte w starej taśmie VHS. Znowu, nic oryginalnego, ale przyjmijmy to.
Dla naturalnego horroru The Silent Witness przynajmniej udaje się trafić w sedno z jego tempem i budową świata. Z parą solidnych skoków strachu i kilkoma naprawdę intensywnymi momentami do rozpakowania w krótkim spojrzeniu na jego sagę, jest to pewnie wystarczająco, aby dać ci smak tego, co ma nadejść nieco później. I gra to całkiem nieźle, z tylko kilkoma drobnymi problemami, które nie pozwalają jej w pełni rozkwitnąć jako strukturalnie poprawny horror.
Jako demo , kilka luźnych śrub jest tu oczekiwane, zwłaszcza w przypadku niezależnych projektów VHS, które często wolą kąpać się w trochę dziwactwie, aby uchwycić ten pół-wykończony „retro” wygląd. Czy mógłby to być lepszy? Sto procent, tak. Ale, gdzie jest dym, tam jest ogień, i aby oddać sprawiedliwość, myślę, że jest tu wystarczająco iskier, aby te płomienie zostały rozdmuchane w przyszłych łatkach. Mam nadzieję, że twórcy będą przy nim wystarczająco długo, aby nadać mu ten mały dodatkowy blask. Nie będę trzymał oddechu — ale jest potencjał.
Verdict

The Silent Witness’ odcinek horroru VHS powinien wydawać się znajomy tym, którzy przeszli tę drogę w przeszłości. I jeśli masz podobny gust do horroru psychologicznego i Slender-podobnych poszukiwań, to prawda jest taka, że nie będziesz znajdował czegoś majorcznie różnego. Jest kilka dobrze skorelowanych skoków strachu AI i atmosferycznych zakłóceń, które dają mu ten mały dodatkowy impuls, przyznaję. Ale, biorąc pod uwagę, że mamy tylko jedną kasetę z całego zestawu, aby ją formalnie ocenić, jest to ciągle dość trudno opisać i podsumować ją w całości. Jest tu jednak potencjał, aby wrócić do niej i utkać bardziej spójną tьканину w przyszłości. I jestem za tym — co się liczy.
Łżę, gdybym powiedział, że projekt graficzny w stylu PSX nie jest naiwny. Uwzględniając ogromną ilość podobnych horrorów, które wykorzystują jankowe wizualizacje i taśmy VHS jako podstawy, można argumentować, że jest to coś w rodzaju igły w stogu siana — próba uwolnienia się od ciężaru pomysłu, który był ściskany i wyśmiewany przez lata. To powiedziawszy, biorąc pod uwagę globalny sukces, jaki wyrosła z takich tytułów, jest też słuszne powiedzieć, że jest jakaś niezłomna formuła, i taka, której nie trzeba zmieniać. Czy jest oryginalna? Bez wątpienia nie, nie. Ale działa. Wie, co chce przekazać, i działa na swoich aspiracjach, usuwając dym i lusterka z mylącej kompozycji, aby stworzyć dokładnie to, czego chce: proste, zainspirowane horror z nagrania znalezionego.
Recenzja The Silent Witness (PC)
Cisza jest błogosławieństwem
The Silent Witness’ estetyka VHS połączona z głosową formułą psychologiczną zapowiada się dobrze dla jego naturalnej skłonności do innej, klasycznej miłości do Slender: The Eight Pages.











