Recenzje
Smalland: Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie – Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)
Czuć ciężar świata na swoich barkach to jedna rzecz, ale czuć presję, że trzeba go zdobyć, a jako skrzydlaty humanoid nie większy niż pszczoła, to zupełnie inna sprawa. To właśnie jest istotą Smalland: Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie: wyłonić się z głębi ziemi i podejść do walki z istotami i owadami, które wypełniają powierzchnię i jej roślinne biomy.
W podobnym duchu jak Grounded, inny otwarty świat survivalu i craftingu, Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie nakazuje swoim początkującym odkrywcom wyruszyć na powierzchnię i odzyskać świat, który kiedyś był pod panowaniem Gigantów – kolosalnej siły natury, która zmusiła małych ludzi do ucieczki i ukrycia się w najciemniejszych zakątkach ziemi. Minęło wiele pokoleń, a w świetle zniknięcia Gigantów, złe istoty mają ponownie okazję powrócić na ziemię i z kieszenią pełną narzędzi, które mają je prowadzić, oddychać nowym życiem w każdym zakątku i znaleźć nowy sens i prosperować.
Smalland: Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie ma, po dobrym roku wygładzania zagnieceń w swoim modelu wczesnego dostępu, przybył na konsole i PC jako pełnoprawny produkt. Pytanie brzmi, czy warto się w to zaangażować, czy powinno się to trzymać na podwórku? Porozmawiajmy o Merge Games’ najnowszej twórczości.
To Mały Świat

Giganci przeszli do innego świata, a resztki przeszłości stały się fundamentami dla nowej generacji – ery, która zobaczy niezliczoną ilość gatunków walczących o bezpieczne miejsce w łańcuchu pokarmowym. To jest miejsce, w którym zaczniesz swoją podróż – skierowaną na powierzchnię, z jednym zadaniem unoszącym się nad twoim ramieniem: znaleźć dom i dać twoim przodkom spokój, że powierzchnia, jak gwałtowna może się wydawać, jest słusznym celem dla twojego rodzaju, by zasiać korzenie i prosperować.
Podobnie jak wiele gier survivalu i craftingu, Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie zaczyna się od minimalnej serii zadań do wykonania: wytworzyć broń i zbudować małe osiedle, z którego będziesz mógł stopniowo posuwać się dalej w głąb lądu i odkrywać jego wiele sekretów i zapomnianych reliktów. Oprócz typowych cech gry piaskownicowej, Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie oferuje również możliwość tworzenia i rozwijania światów z do dziewięciu dodatkowych graczy. Ale czy to lepsze doświadczenie, generując śnieżkę z szerszym składem, to wszystko sprowadza się do preferencji gracza, ponieważ większość funkcji wieloosobowych można łatwo znaleźć w standardowym trybie dla jednego gracza.
W swojej istocie Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie jest pierwszoosobową grą piaskownicową z dodatkową opcją przełączania się na tryb trzecioosobowy. Przeważnie jednak jest to zwykła gra survivalowa, a także ta, która korzysta z tych samych pór roku składników, co Ark, Grounded i Valheim. Jest walka, crafting, budowanie bazy i oczywiście eksploracja otwartego świata – cztery charakterystyczne ozdoby, których nie masz pewności, czy słyszałeś o nich wcześniej.
Przeżycie Jest Najważniejsze

Podobnie jak większość gier tego typu, Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie zaczyna się od dość trudnej krzywej uczenia – serii przeszkód, jeśli można tak powiedzieć, które gracz musi nauczyć się nawigować, aby uzyskać lepsze bronie, łupy i materiały do umocnienia swoich osad. To jest taka gra – podróż, która zapewnia szczyt do zdobycia, ale zaledwie podstawowymi środkami, aby nie spaść na dno. Nie mówię, że to trudna gra, ale aby przeżyć te dzikie tereny, trzeba najpierw nauczyć się opanować serię prób, z których niewiele wymaga utrzymania głodu, pragnienia i komfortu.
Pierwsze kilkanaście godzin w Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie jest prawdopodobnie najtrudniejsze, ponieważ wytwarza niezliczoną ilość ścieżek do podjęcia, ale ostatecznie uniemożliwiają one robienie wielkiego postępu, dopóki nie ustanowisz swojej obecności i nie zdobędziesz przyczółka na łańcuchu pokarmowym. Nie jest to wielkim zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że jest to gra survivalowa i piaskownicowa, ale jest wiele szlifowania do wykonania – dość powtarzalny i nieco monotonny proces, który składa się głównie z zbierania materiałów i eliminowania małych ryb, aby zarobić małe przekąski i składniki do znacznie większego, bardziej ambitnego projektu.
Jest dużo do zrobienia w Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie. Poza głównym wątkiem fabularnym, który obejmuje eksplorację świata i znalezienie lekarstwa na twoją chorą Królową, jest również wiele zadań pobocznych, zleceń i puzzle’ów piaskownicowych do przefiltrowania. Wystarczy powiedzieć, że to jest duża gra, a gracze będą potrzebowali od trzydziestu godzin lub więcej, aby ją wyczyścić. I nawet wtedy to tylko zaczyna się szorować po powierzchni.
Spacer Po Dzikiej Stronie

Chociaż nie jest to żadne cuda, Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie ma wspaniałą żywotność i kolorową paletę oryginalnych, ogrodowych biomy i całą masę unikalnych postaci i stworzeń. Jego świat, chociaż w dużej mierze składa się z obszarów porośniętych roślinnością, jest również domem dla ogromnej różnorodności uroczych struktur i sekretów – punktów orientacyjnych i reliktów, które zawsze czułem się zmuszony do odkrycia i odblokowania, jeśli nie dla samej radości usuwania dymu z mapy, to dla szansy znalezienia nowych, ekscytujących rzadkości do ukształtowania w lepsze wyposażenie i składniki.
Mechanicznie rzecz biorąc, Smalland: Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie jest, przynajmniej z tego, co widziałem, wszystko w porządku, z niewielką ilością błędów technicznych lub problemów, które łamią grę. W moim doświadczeniu było to wszystko dość swobodne, co oznaczało, że mogłem łańcuchować od jednego punktu kotwicznego do następnego bez potrzeby pokonywania niechcianych wzgórz lub przeszkód. I szczerze mówiąc, to duże ulga, biorąc pod uwagę, że jest to 1.0, a produkt, który jeszcze nie miał tak wielu łat do szycia w ramach.
Na razie nie martwię się o przyszłość Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie, ponieważ twórcy wyraźnie wykonali swoją pracę domową przed rozpoczęciem pracy nad IP. I tak, chociaż nic nie jest jeszcze wyryte w kamieniu, skłaniam się ku temu, aby dać im kredyt, gdzie są należne, i powiedzieć, że Smalland: Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie w swoim obecnym stanie jest prawdziwym widowiskiem dla bolących oczu, i odważę się powiedzieć, godnym przeciwnikiem Grounded i innych miniaturyzowanych IP survivalu i craftingu.
Werdykt

Smalland: Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie to duży krok w dobrym kierunku dla gatunku survivalu i craftingu, nawet jeśli, w dużej mierze, krwawi z tych samych otworów, co większość, jeśli nie wszystkie inne gry tego typu. Bez wątpienia, jest to fantastyczny przedstawiciel dla nieustannie ewoluującego planu. Oczywiście, może potrzebuje kilku drobnych poprawek tutaj i tam w przyszłych łatkach, ale ogólnie rzecz biorąc, jest to mechanicznie poprawne i prawdziwa przyjemność do rozpracowania, nawet za cenę muszenia się nad wieloma tymi samymi celami wyszukiwania, które widzieliśmy setki razy wcześniej.
Fakt, że istnieje historia do naśladowania, sprawia, że całe doświadczenie jest o wiele bardziej kuszące – i zrozumiale. Podczas gdy większość gier piaskownicowych wyrzuca cię w głąb lasu bez dwóch patyków do potrzymania i niewielkiej ilości kontekstu, Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie przynajmniej stara się cię zachęcić do zagłębienia się w świat i odblokowania jego wielu ukrytych sekretów. Z tego samego powodu jest to prawie zbyt łatwo się zaabsorbować i pochłonąć całością lore i niegasnącym pragnieniem postępu.
Przyszłość jest wyraźnie jasna dla Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie, to fakt. Co do tego, co przychodzi dalej dla IP, jest to nadal trochę tajemnicy, ale za to, co ma gra w swojej szafie na razie, jest zdecydowanie warte przeczyszczenia – zwłaszcza jeśli szukasz czegoś, aby zabić lukę po Grounded.
Smalland: Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie – Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)
W Dziką Przyrodę
Smalland: Przeżyj w Dzikiej Przyrodzie to godny zamiennik niemal każdej innej gry survivalowej i craftingowej na rynku. Oprócz faktu, że posiada kwalifikujący się otwarty świat, który jest zarówno żywy, jak i unikalny, generuje również wiele oryginalnych pomysłów i treści fabularnych, co sprawia, że jest fantastycznym statkiem dla fanów gatunku, aby wyruszyć w nim.











