Connect with us

Recenzje

Recenzja Palia (PC)

Updated on
Palia Promotional Art

Będę z wami szczery — rolnictwo to nie moja mocna strona. A właściwie rolnicza uprawa to nie moja mocna strona, choć gdybym dostawał centa za każdą działkę, którą musiałem w życiu grabić i uprawiać, to pewnie udałoby mi się wmówić wam, że jestem, choć podszyty naiwnością, całkiem sprawny w tej dziedzinie. Jak się jednak okazuje, nie jestem lepszym rolnikiem niż zapalonym do kredy murarzem. Choćby z tego powodu, coś takiego jak Palia wydawała mi się przedsięwzięciem nieco groźnym, a do tego naczyniem, które ostatecznie zwiastuje upadek tego, co mogłoby być autentycznie przytulnym i dość harmonijnym światem. W mojej głowie nie chodziło o to, jak podniosę jego wzrost gospodarczy, ale raczej o to, jak doprowadzę do tego, że jego korzenie obrócą się w dym i mgłę. Oczywiście, nie zajęło mi dużo czasu, by zrozumieć, że pomimo kilku wyzwań rozsianych po marginesach, świat Palii wcale nie był groźny — naprawdę, w ogóle. W rzeczy samej, skoro gra nie oferuje walki ani żadnych dramatycznie malejących suwaków do pilnowania, to całość nie jest zbyt trudna do ogarnięcia. I szczerze, niechętnie to przyznaję — ale słowo „przytulna” pasuje do niemal każdego aspektu tego produktu i za to, wiecie, jestem wdzięczny. To nie jest kolejna, nabuzowana pociskami RPG, a raczej minimalistyczna, otwarta symulacja życia i farmingu, która wplata elementy multiplayeru online w strukturę typowego świata sandbox. To jest, z braku lepszego słowa, Palia — i właśnie dotarła na PC. Porozmawiajmy o niej.

Gdy życie daje ci cytryny

Postać lustrująca teren uprawny (Palia) Jeśli spojrzałeś raz, porządnie, na Palię i pomyślałeś, że przypomina zarysy alternatywnej sym farmingu — to brawo, przyznaj sobie złotą gwiazdkę. Jak się okazuje, Palia nie różni się tak bardzo od swoich pobratymców, bo koncepcyjnie maluje w zasadzie ten sam obraz, z wszystkimi plamami, kleksami i niedoskonałościami. Oczywiście, jest ogromny teren do eksploracji i, uwierz lub nie, sieć NPC, którzy mają wspólny cel: zwalać na twoje barki dziwne zlecenia i prośby w zamian za surowce i monetę, których możesz użyć do budowy domów, narzędzi i całego zapasu przytulnych kosmetyków. Weź dowolną sandboxową sym farmingu, a będziesz miał solidne pojęcie, jak to wszystko tutaj działa; nic dziwnego, że są zadania, receptury rzemieślnicze i skarbnica misji zbieractwa do podjęcia. Palia jest trochę powolnym rozpalaczem, to pewne. Ale z drugiej strony nie jest to zbyt zaskakujące, biorąc pod uwagę jej otwarte podejście i nieskończone bogactwo zasobów do obróbki, kształtowania i tworzenia z nich, cóż, czegokolwiek, co tylko przyjdzie ci do głowy. I o to właśnie chodzi w Palii: wykorzystanie naturalnego piękna i mnóstwa surowców do wyczarowywania i tworzenia nowych pomysłów architektonicznych dla mas. Co dziwne, jest tu opcja multiplayer online, ale nie do końca rozwiązuje ona problem, ponieważ jej funkcje społecznościowe są dość ograniczone i, poza jedną czy dwiema aktywnościami kooperacyjnymi, nie ma tu zbyt wiele do oglądania, robienia, czy nawet dzielenia się.

Powolny ogień

Przestawianie mebli w domu (Palia) Nie trzeba już chyba mówić, ale jeśli poświęciłeś sporo czasu takim tytułom jak Paleo Pines, My Time at Sandrock czy Palworld, to z pewnością już wiesz, że aby poczynić jakiś postęp w sym farmingu — trzeba włożyć mnóstwo pracy. Cóż, tutaj nie jest inaczej; zostajesz wysłany, by znaleźć surowce w jednym z kilku żywych biomów, i otrzymujesz polecenie powrotu z towarem, aby stworzyć jakiś budynek lub stanowisko pracy. Jedyny problem w Palii polega na tym, że budowanie zabiera czas — i to dużo. Przykładowo, jeśli znajdziesz znaczną ilość materiałów budowlanych na dom, musisz wrócić na miejsce kilka godzin później, by efektywnie zebrać owoce swojej pracy. Niestety, nie możesz po prostu kontynuować podróży i ruszać dalej do kolejnego celu, ponieważ gra czasem ci na to nie pozwala. Możesz oczywiście spędzić wolny czas na zbieraniu dodatkowych zasobów do wykorzystania na późniejszym etapie, ale jeśli masz listę budynków, które aktywnie skracają godziny jak drobne ziarenka piasku w klepsydrze, to przekonasz się, że niezależnie od zbieractwa, wiele rzeczy wciąż cię powstrzymuje przed zabrudzeniem rąk i pogłębieniem się w świat. I to mnie irytowało, szczerze, bo głęboko w środku chciałem zobaczyć, jak moje dzieła ożywają, ale brakowało mi cierpliwości, by patrzeć, jak stopniowo — i mam na myśli stopniowo — się rozwijają. Nie było to całkiem jak obserwowanie schnięcia farby — ale nie było też daleko od tego, szczerze mówiąc.

Mały krok

Postać szybująca nad pasmem górskim (Palia) Wystarczy powiedzieć, że Palia to naprawdę, naprawdę powolny rozpalacz — i to w porządku, o ile nie masz nic przeciwko siedzeniu i kręceniu kciukami przez kilka godzin, podczas gdy płuczesz i powtarzasz te same stare ruchy. W typowy dzień w jej świecie będziesz ładować listy zadań na jedną czy dwie receptury i wyruszać w dzicz, by znaleźć zasoby potrzebne do przyłożenia młotka do kamienia, że tak powiem. Na szczęście jest też sporo zadań do wykonania, co oczywiście pomaga przełamać rutynę, która, szczerze mówiąc, staje się trochę monotonna już po kilku krótkich dniach gry. Ale znowu, te zadania nie są zbyt kreatywne, ponieważ są to mniej więcej rozcieńczone wersje tych samych celów, które i tak sobie stawiasz. Przyznam, najwięcej frajdy podczas mojej przygody z Palią miałem z ogólnym układaniem mebli i budynków, a także z zaskakująco bogatym zestawem konfigurowalnych elementów scenografii i akcesoriów. Szczerze mówiąc, to był mały szok mieć tak solidną ilość funkcji do dostosowania i rozbudowywania pomiędzy bezczynnymi budowami a przygodami na pół etatu. Na szczęście, bo gdybym nie znalazł czegoś, co pozwoliłoby mi wiercić dziurę w tych cichszych godzinach, to pewnie szarpałbym się do wyjścia i wskoczył na gorące krzesło innej, nieco ciekawszej alternatywy.

Werdykt

Widok ogólny małego miasteczka (Palia) Palia wyraźnie ma dobrą strukturę i nie zamierzam jej za to krytykować. Jasne, jest trochę generyczna i nie robi wiele więcej niż przeciętna symulacja życia i farmingu. Jednak usuwa wiele stresujących elementów tradycyjnego RPG — jak głód, wytrzymałość czy konieczność utrzymania zrównoważonej diety. Choćby z tego powodu łatwo polecić Palię nowicjuszowi w gatunku, ponieważ nie ma w zwyczaju wypluwania mnóstwa kapryśnych postaci i pokręconych linii zadań tylko po to, by trafić do wymagającej klienteli. Przeciwnie, wybiera proste, czyste i swobodne doświadczenie, które, choć czasem nieco powtarzalne, zaskakująco dobrze komponuje się z wybranym tematem. Jestem skłonny dać Palii kredyt zaufania i powiedzieć, że skoro wciąż jesteśmy w wstępnych fazach jej ciągłego rozwoju, to wciąż jest wiele, na co można czekać. Na razie jednak nie mogę powiedzieć, że czekam z zapartym tchem i w napięciu na kolejny etap podróży. Nie zrozumcie mnie źle, to jest w porządku gra, ale nie otrzymuje żadnego wyróżniającego się materiału, który sprawiałby, że czuję potrzebę powrotu. A nawet gdybym wrócił do korzeni moich najdzikszych kreacji za dwa tygodnie, szanse są takie, że wciąż brakowałoby mi kilku dni, by zobaczyć, jak fundamenty mojego najnowszego projektu cudownie ożywają. Rzecz w tym, że cierpliwość jest cnotą, a jeśli jest jedna rzecz, której nauczyłem się, skubiąc kości Palii, to tego, że najwyraźniej jej nie mam.

Recenzja Palia (PC)

A Newcomer’s Delight

It’s incredibly easy to recommend Palia to anyone whose thumbs aren’t quite nearly as green as, say, someone who’s poured thousands of hours into several alternative life and farming simulation games. With that said, if you’re on the market for something that does things a little differently, then you’ll probably be slightly disappointed with what’s in store here.

Jord pełni rolę pełniącego obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie rozprawia w swoich codziennych listach, to prawdopodobnie jest na zewnątrz, pisząc powieści fantasy lub przeczesując Game Pass w poszukiwaniu wszystkich niedocenianych indie.

Advertiser Disclosure: Gaming.net is committed to rigorous editorial standards to provide our readers with accurate reviews and ratings. We may receive compensation when you click on links to products we reviewed. Please Play Responsibly: Gambling involves risk. Never bet more than you can afford to lose. If you or someone you know has a gambling problem, please visit GambleAware, GamCare, or Gamblers Anonymous. Casino Games Disclosure:  Select casinos are licensed by the Malta Gaming Authority. 18+ Disclaimer: Gaming.net is an independent informational platform and does not operate gambling services or accept bets. Gambling laws vary by jurisdiction and may change. Verify the legal status of online gambling in your location before participating.