Recenzje

Contra: Operation Galuga Recenzja (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch, & PC)

Contra: Operation Galuga Review

Starsi fani będą pamiętać Contra z dawnych czasów, z lat 90. Wtedy seria Contra była stałym bywalcem salonów gier. Przykuła do siebie spore grono graczy, których twórcy starali się zatrzymać poprzez adaptację gier z salonu na konsole. Można było korzystać z serii w domu i nawet grać z przyjaciółmi, tworząc drużynę do walki z obcymi wrogami, którzy sprowadzali chaos na Ziemię. Niestety, seria nie zrobiła wiele, aby innowacyjnie zmienić swoją grę z salonu, utrzymując więcej lub mniej tę samą historię i projekt poziomów. Ma to sens, gdy Contra: Operation Galuga wyjdzie w tym roku.

To nie jest nowa gra w ogóle, a raczej nowa wersja oryginalnej gry. Przykrywa stare projekty poziomów świeżą farbą i odświeża grafikę na potrzeby współczesności. Otrzymujesz relatywnie podobną grę, choć z dodatkami obejmującymi gry, które pojawiły się po Contra (1987). Więc pytanie brzmi, czy Contra: Operation Galuga robi wystarczająco, aby zadowolić oczekiwania nowicjuszy i weteranów? Czy powinno się grać w tę grę, niezależnie od tego, czy jest się nieświadomym poprzednich gier Contra, czy wielkim fanem wszystkich iteracji z XIX i XX wieku? Dowiemy się w naszej recenzji Contra: Operation Galuga.

Memory Boot

Contra: Operation Galuga

Po uruchomieniu gry zostaniesz poproszony o wybranie trybu fabularnego, arcade lub wyzwania. Czwarty tryb speedrun odblokowuje się znacznie później, po ukończeniu trybu fabularnego i zebraniu 15 000 kredytów. Teraz, różnica między trybem fabularnym a innymi polega głównie na fabule, cutscenach i wszystkim. Z trybem fabularnym otrzymujesz podsumowanie, dlaczego istnieje siła zbrojna Contra i dlaczego będziesz spędzał większość czasu, strzelając do obcych najeźdźców, aż do ich klęski.

W innych trybach jednak skoczysz prosto w akcję, bez pytań. Naturalnie, chcesz zbadać tryb fabularny, biorąc pod uwagę, że seria Contra nie zawsze torowała drogę dla punktów fabularnych. Oczywiście, przy cenie 40 dolarów nie oczekuję kinematograficznego eksplorowania wszechświata Contra i jego mieszkańców. Jednak z tymi, które otrzymujemy, wystarczają one, aby palić powody dla dalszej wojny na całą grę.

Dlaczego robisz to, co robisz

galuga archipelago Contra: Operation Galuga Review

Powracasz na archipelag Galuga, gdzie rozgrywa się większość historii. Te miejsca niemal natychmiast przywiodą na myśl projekty z NES/arcade. Są one głównie tymi samymi projektami poziomów i środowiskami. Jednak znaczne uaktualnienia grafiki i szczegółów są obecne. Od liści drzew do błyszczących wód, możesz cieszyć się oszałamiającym tłem, wprowadzając nowe życie w serię.

Historia również pozostaje podstawowo taka sama. Spotykasz ulubionych fanów, elitarnych komandosów Contra, Billa Rizer i Lance’a „Mean” Beana. Jednak stopniowo odblokowujesz więcej postaci, w tym Arianę, Lucię i roboty, których możesz zobaczyć w różnych grach Contra. Łączą siły, aby wyeliminować pozaziemską grupę terrorystyczną Red Falcon, która używa starożytnej technologii do zniszczenia ludzkości.

To nie jest coś nadzwyczajnego, ale wystarczająco, aby wykonać pracę. Historia podstawowo opowiada to, co już wiemy. Więc, jeśli wydają się zbyt nijakie, szczególnie dla weteranów, zawsze możesz pominąć sceny fabularne.

Meat on Bone

brad fang

Tryb fabularny rozgrywa się na ośmiu poziomach. Tryb arcade używa tych samych poziomów, wykluczając sceny fabularne. Teraz tryb wyzwania jest najbardziej zabawny. Obejmuje 30 wyzwań, które sprawdzają twoje umiejętności biegu i strzelania. Z kolei tryb speedrun chce, abyś przeszedł przez poziomy bez strzelania.

Contra: Operation Galuga jest naprawdę grą biegu i strzelania, podobnie jak jej poprzedniczki. Obejmuje pionowe i poziome projekty poziomów pełne wrogów i przeszkód do pokonania. Będziesz walczyć z wszystkim, od zwykłych ludzi po obrzydliwe stworzenia, z różnymi wzorcami ataków, które trzymają cię w stałej gotowości.

Pociski lecą we wszystkich kierunkach. Maszyny i helikopter wybuchają na tle, dodając do kinetycznej i ekscytującej osobowości Contra. To ta sama ukochana gra, którą kochaliśmy dawniej, choć z lepszą grafiką i ulepszeniami jakości.

Możesz biegać, skakać i pędzić przez etapy. Pędzenie można używać zarówno na ziemi, jak i w powietrzu. Możesz również podwójnie skakać domyślnie. Więcej opcji ruchu odblokowuje się z czasem, w tym hak i unoszenie się z góry. Idea polega na unikaniu pułapek, strzelaniu do wrogich obcych i pokonywaniu różnych przeszkód.

Ogólnie, sterowanie jest płynne i responsywne. Bardzo drobne błędy pojawiają się, a precyzja jest żywa i imponująca. Jeśli chodzi o broń, otrzymujesz ikoniczną laserową pistolet, rozproszony strzał, rozwalający pocisk i śledzący strzał. W połączeniu wywołują wspaniałą nostalgię, gdy przechodzisz między ruchem a akcją.

Pump Up the Action

lance bean, probotecotr,lucia,billrizer

Im więcej postępujesz, tym trudniej się gra. Na szczęście, odblokowujesz nowe umiejętności i broń, które dają ci szansę na walkę. Godne uwagi jest to, że możesz teraz wyposażyć dwie bronie jednocześnie, przełączając się między nimi na lataniu. Jeśli przypadkowo wybierzesz broń, której nie szczególnie lubisz, możesz ją stracić, maksymalizując ją. Jest to rodzaj specjalnej umiejętności, która może robić zabawne rzeczy, takie jak strzelanie pociskami we wszystkich kierunkach lub tworzenie tymczasowego tarczy, ale w zamian za to, poświęcasz broń z twoich zasobów.

Zwykle nie używasz „specjalnej umiejętności” dla tak krótkotrwałej korzyści. Nie szkodzi mieć taką opcję. Jeśli zostaniesz trafiony, broń jest również degradowana, a jeśli umrzesz, tracisz ją na zawsze. Te przydatne ulepszenia robią wiele, aby wygładzić grę, jak w poprzednich grach, gdzie mógłbyś znaleźć się z bronią, której nie lubisz.

Ponadto nie jest żadnym sekretem, jak koszmarne mogą być gry Contra. W poprzednich grach umierasz od jednego trafienia. Teraz jednak możesz odblokować przywileje, które dają ci przewagę w walce. Mogą to być wzmocnienia zdrowia, wytrzymałości broni, zwiększony okres niezniszczalności lub retencja broni po śmierci. Te przywileje są kupowane za kredyty zarobione za ukończenie poziomów, więc nie ma mikropłatności. Używasz również waluty w grze, aby odblokować więcej postaci i nawet ścieżki dźwiękowe z gier takich jak Gradius lub Castlevania.

Incentives Rock

Bill Rizer

Warto wspomnieć, że postacie mają różne style gry, bronie i przywileje. Na poziomie podstawowym, wszystkie biegną i strzelają. Można jednak odczuć różnice między nimi, co dodatkowo zachęca do wielokrotnych przejść. Lance i Bill pozostają najbardziej zabawnymi. Lucia wprowadza hak, a Ariana – skok ślizgowy. Ponieważ masz również dwa sloty na przywileje i broń, spędzasz czas na strategiach i dostosowaniu swojego wyposażenia, aby zapłacić w dłuższej perspektywie.

Muszę wspomnieć o bossach, którzy są również esencją poziomów w mojej książce. Są to ładne odświeżenia bossów, z którymi możesz walczyć w grach Contra, choć z więcej sztuczek w zanadrzu. Potężni bosowie stawiają dobry wyzwanie, wystarczająco, aby czerpać prawdziwą satysfakcję z ich pokonania.

W końcu, poziomy różnią się, z sekcjami, w których strzelasz pociskami na howerbie i manewrujesz przez gęste dżungle. Był wybuch wokół gry, głównie wizualizacji 3D, dziwnego oświetlenia i niezwykłego przesunięcia kąta kamery. Ale wydaje się to delikatnym balansem, odświeżając oryginalną grę wystarczająco, aby czuć się nowocześnie, jednocześnie zachowując klasyczny urok i tożsamość gry.

Dzięki opcji gry wieloosobowej na kanapie, możesz zwiększyć zabawę z przyjaciółmi. Możesz również grać z trzema przyjaciółmi w trybie arcade. Niestety, brakuje trybu wieloosobowego online. Lokalna gra wieloosobowa jest lepsza niż nic, chyba.

Werdykt

Ariana, Lucia Bill Rizer and Lance “Mean” Bean in Contra: Operation Galuga

Contra: Operation Galuga nailuje akcję najlepiej. To to, co zawsze było ekscytujące. Więc mając sekcje biegu i strzelania w grze ekscytujące i żywe, wydaje się to wystarczająco, aby zagrać. Oczywiście, nowicjusze mogą być rozdzielani między grą w klasykę a wyborem bardziej kompetentnych, nowoczesnych bullet hell. Fabuła, po jednej stronie, jest nieobecna, z tylko minimalnymi elementami, aby ją utrzymać. Wizualizacje, choć odświeżone i bardziej żywe niż kiedyś, mogłyby być lepsze z użyciem sprzętu next-gen.

Przynajmniej Contra: Operation Galuga działa gładko bez głównych błędów, które utrudniałyby twoje doświadczenie. Sterowanie jest płynne i responsywne, z opcjami celowania 360 stopni lub starego, ośmiokierunkowego celowania. Jedno jest pewne. Jeśli szukasz wyzwania, Contra: Operation Galuga ma je w dobrych ilościach. Zaspokaja wszystkich, od względnie łatwiejszych poziomów trudności z przywilejami, aby ułatwić przejście. Alternatywnie, możesz zbadać wyzwania i tryb speedrun z nasilonymi celami, takimi jak zabijanie wszystkich wrogów jednym trafieniem.

Chociaż Contra: Operation Galuga gra bezpiecznie, wiernie odświeżając oryginalną grę, wydaje się to straconą okazją do innowacji poza nostalgią. Stare szkoły graczy będą mieli zabawę, na pewno, z pełnymi poziomami zaprojektowanymi tak, aby napędzać twoje umiejętności biegu i strzelania do granic. Nowicjusze jednak mogą chcieć iść ostrożnie, być może, aby zmniejszyć oczekiwania na klasyczną grę, która jest bezwzględnie autentyczna wobec swoich korzeni.

Contra: Operation Galuga Recenzja (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch, & PC)

Stara szkoła Contra, ale zmodernizowana

Zawsze jest miło ponownie doświadczyć starej szkoły na nowoczesnych konsolach. Z Contra: Operation Galuga, możesz podróżować w czasie do oryginalnej gry biegu i strzelania z 1987 roku. Doświadczaj tej samej kinetycznej akcji z chaotycznymi burzami pocisków i wybuchającymi maszynami na tle. Czerwony Sokół sprowadza chaos na przyszłościową Ziemię. To ty musisz uratować ludzkość raz jeszcze. Przy cenie 40 dolarów, Contra: Operation Galuga robi swoje. Tworzy zabawne i wyzwania poziomy, aby przejść samemu lub z przyjaciółmi.

 

Evans Karanja jest recenzentem gier wideo i autorem artykułów na Gaming.net, zajmującym się recenzjami gier, rekomendacjami platform i nowościami we wszystkich głównych konsolach i PC. Grał w gry od dzieciństwa, zaczynając od Contra na NES, i pisze wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, grając w każdą grę, którą opisuje, zanim ją poleci. Jest specjalistą od gier z fabułą i trybu dla jednego gracza, tytułów indie, oraz przewodników specyficznych dla platform, takich jak Game Pass, PS Plus i Nintendo Switch Online. Kiedy nie pisze, można go znaleźć, obserwując rynki, grając w ulubione tytuły, chodząc po górach lub oglądając F1.