Recenzje
Recenzja Need for Speed Unbound (Xbox Series X|S, PS5, PC)
Criterion Games’ Need for Speed Unbound odnowił scenę wyścigów ulicznych po raz dwudziesty piąty, z kolejną opowieścią o władzy miasta, węglu, betonie i klipach z pieniędzmi. EA wspiera kultową sagę wyścigową, wprowadzając nowy rozdział na Xbox Series X, PlayStation 5 i PC. I było to tylko naturalne, że zebraliśmy kopię, aby zobaczyć ją na własne oczy. Albo jeszcze ważniejsze, aby zobaczyć, jak dobrze radzi sobie w porównaniu z poprzednim rozdziałem, Need for Speed Heat.
Need for Speed Heat 2.0

Pierwsze wrażenia z Need for Speed Unbound powiedziały mi jedno: Criterion Games zwrócił uwagę na podwaliny Ghost Games dla Heat z 2019 roku. Tak bardzo, że gdybyś spojrzał na obie gry z lotu ptaka, naturalnie założyłbyś, że to ta sama gra, choć może po prostu połączona w jedną superbowl pełną węgla, karmelu, lodów i cienkich jeansów. Nie mówię, że “pożyczanie” jednego lub dwóch elementów jest złe, choć wydawało się to trochę obraźliwe, gdy zobaczyłem, co można by opisać jako tę samą grę, tylko przepakowaną z kilkoma efektami Roadrunnera.
Problem polega na tym, że nie zmieniło się zbyt wiele, gdy przeszedłem przez samouczek. W rzeczywistości wejście do Lakeshore City jako świeży i pełen energii kierowca od razu przeniosło mnie z powrotem do Palm City. Albo jeszcze lepiej, przeniosło mnie z powrotem do prawie każdej gry Need for Speed, poza perhaps jedną lub dwiema rzadkościami, które odważyły się złamać formułę. Lakeshore City nie było niczym niezwykłym, ani niczym, co przybliżyłoby się do niektórych innych oryginalnych koncepcji serii.
Oczywiście, Need for Speed jest franczyzą wyścigową, nigdy nie oczekiwałem, że będzie pełna serdecznych wypowiedzi i potężnych monologów. Powiedzmy, oczekiwałem czegoś nieco innego, a nie leniwego wyjścia z tymi samymi planami co poprzednie dwadzieścia cztery części. I tak, na tej podstawie, byłem trochę rozczarowany, gdy uświadomiłem sobie, że Need for Speed Unbound to po prostu Need for Speed Heat 2.0.
Witaj w Lakeshore City

Wygląda to tak: jesteś nowym kierowcą, świeżym na scenie i szukającym sposobu na zrobienie sobie nazwy. Jest stary samochód na start, dzienny i nocny plan z różnymi wydarzeniami ulicznymi i dużo “Heat”, które musisz trzymać z dala od swojego tyłu. Czy to brzmi znajomo? Powinno, bo jest to podstawowy układ większości części serii Need for Speed. Czy było to zamierzone, czy po prostu ignorancja ze strony Criterion Games? Kto wie, ale jest oczywiste, że kilka podręczników zostało skopiowanych podczas wstępnych spotkań.
Na szczęście jest jeden plus w tym, że znasz już Heat, a mianowicie fakt, że wiesz, jak radzić sobie w dobrej starej grze w kotka i myszkę. I jeśli chodzi o Unbound, takie sytuacje zwykle występują w nocy, gdy poziom “Heat” jest wysoki, a czynnik ryzyka podwaja się. To ta sama historia, a twoim głównym celem jest albo uciec przed policją, albo uciec do najbliższego bezpiecznego domu z pieniędzmi, które udało ci się zgromadzić w nocy.
Wydarzenia w Unbound są podzielone na dwa czasy: dzień i noc. W ciągu dnia bierzesz udział w mniejszych wydarzeniach za mniejsze nagrody, a także spacerujesz po mieście, wykonując dodatkowe prace za drobne. Ale w nocy uczestniczysz w spotkaniach, w których rywalizujesz o wyższe nagrody. Jedyna różnica między nimi jest poziom “Heat”, a także ryzyko utraty zgromadzonych pieniędzy, jeśli zostaniesz złapany podczas pościgu po wyścigu. Twój ostateczny cel pozostaje taki sam: zarabiaj pieniądze, ulepszaj samochody i stawaj się lokalną legendą Lakeshore City.
Gameplay

Wybacz fakt, że historia jest prawie taka sama jak poprzednio, i znajdziesz, że jest tu solidne doświadczenie wyścigowe. Pod względem gry jest to gładkie i niezwykle satysfakcjonujące – uzależniające, nawet. Drifting jest na punkcie, tak jak podstawowe manewry i umiejętności. Ale to, co naprawdę wyróżnia Unbound spośród jego rówieśników, to jego inteligentne wykorzystanie komiksowych wizualizacji, które prawie wyskakują z ekranu, gdy aktywujesz pewne manewry.
Jest to nowinka, oczywiście, ale jest pewna atrakcja w tym, że kolorowe, neonowe sztuki Criterion Games zdecydowały się na taki wybór. Teraz, czy to było po to, aby odwrócić uwagę eagle-eyed fanów, takich jak ja, od faktu, że gra jest zbyt bliska Heat, to inna kwestia. W każdym razie, działało to, i na pewno dało tej części więcej niż jedną nogę do stania.
W każdym razie, Unbound ma swoje najlepsze treści w nocnych wydarzeniach. Podobnie jak Heat, prawie wszystko, co wartościowe, dzieje się w nocy, kiedy uliczni wyścigowcy szaleją, a policja czai się w zakamarkach miasta, szukając wysoko-oktanowego pościgu. To taki moment, który napędza twoją krew – szczególnie, gdy jesteś świeży po przekroczeniu mety z 30 000 dolarów w kieszeni i dziesięciu milach od najbliższego bezpiecznego domu. Chwile takie, kiedy jesteś ścigany przez tuzin niebiesko-białych świateł neonowych, były tymi, które sprawiły, że czułem się najbardziej żywy. I chłopie, byłem bardziej niż szczęśliwy, aby gonić to uczucie przez godziny.
Nowicjusze, uważajcie!

Zrzut ekranu z Gaming.net
Pomimo tego, że Unbound stale próbuje karmić mnie wieloma wizualizacjami pop-art i kreskówkowymi liniami o BBQ, byłem szczerze zaskoczony, gdy odkryłem, że AI jest naprawdę trudniejsze niż w większości nowoczesnych gier wyścigowych. Nie mówię, że najniższy poziom trudności był niezwykle trudny, ale był wyraźny krzywa uczenia się, do której musiałem się dostosować od samego początku. I jak w wielu grach wyścigowych, jeden błędny ruch mógłby mnie wyeliminować, pozostawiając tylko mglisty obraz świateł hamulcowych w oddali.
Po ukończeniu prologu nauczyłem się jednej rzeczy: jeśli nie potrafisz wykonać gładkiego driftu lub uniknąć nadjeżdżających samochodów, gdy jedziesz 110 mil na godzinę, to będziesz się tylko narażać na porażkę. Chodzi o to, że Need for Speed Unbound jest zaskakująco trudne, i jest to część, która naprawdę nie jest dla kierowców początkujących. To sprawdzi twojąhart, jak to zrobiło ze mną w trakcie mojej historii od zera do bohatera, zmieniając się między najniższym a średnim poziomem trudności.
Dostosowanie

Zrzut ekranu z Gaming.net
Need for Speed Unbound jest wyposażony w wiele dostosowywanych funkcji, zarówno w pakiecie tworzenia postaci, jak i w samym warsztacie. Jak dobrze, bo każda gra wyścigowa, która nie zawiera szerokiego zakresu dostosowywanych elementów, nie jest prawdziwą grą wyścigową. Albo jest, ale może nie na tym samym poziomie, co wiele nowoczesnych gier z dostosowanymi okładkami i modyfikacjami.
Na początek jest tworzenie postaci, w którym jesteś zmuszony stworzyć typowego hipstera, z okularami, cienkimi spodniami i bro-out emote. To standard, i jest nieuniknione, niezależnie od tego, ile razy zmieniasz model i przeglądasz katalogi. Ale dobrze, wiesz – co tam.
Co jest naprawdę ważne, to pakiet dostosowywania pojazdu, który zawiera standardowy nowoczesny warsztat i sassy właściciela, który wydaje się wiedzieć więcej o wszystkim niż ty. Znowu, to standard, i jest prawie oczekiwane w tym momencie. Dostosowywanie jest dość szczegółowe i zawiera wszystkie te same – jeśli nie więcej – poziomy, co poprzednie części. Oznacza to, że jest wiele opcji do wyboru, od niestandardowych naklejek po fine-tuning, i wszystko pomiędzy. Wszystko jest tam, i zawiera taki sam – jeśli nie większy – poziom głębi, co poprzednie gry Need for Speed. I na tej podstawie, nie miałem nic do narzekania; mógłbym zbudować samochód i dostosować go do moich potrzeb, tak jak Criterion Games zamierzało od samego początku.
Werdykt

Jeśli możesz spojrzeć poza fakt, że Need for Speed Unbound to po prostu Need for Speed Heat w kolorowej okładce, to znajdziesz, że jest tu naprawdę dobre doświadczenie wyścigowe. Biorąc pod uwagę, że franczyza zbliża się do trzydziestej rocznicy, jest odświeżające zobaczyć, że EA wciąż jest zaangażowane w tę serię. I kiedy wszystko jest powiedziane, to właśnie chcą fani serii: dobrej jakości gra wyścigowa, z perhaps kilkoma solidnymi okładkami i soundtrackami.
Nie mówię, że Need for Speed Unbound jest pozbawiony wad, jak każda gra w tym wieku. Poza tym, że historia jest prawie taka sama, a plan dnia i nocy jest taki sam, jak w poprzednich częściach, gra wciąż jest na wysokim poziomie. I tak, moja końcowa wypowiedź może być podsumowana w dwunastu słowach: jeśli chcesz wyścig, Unbound zapewni go, dziesięciokrotnie.
Recenzja Need for Speed Unbound (Xbox Series X|S, PS5, PC)
Powrót ciepła
Przyznaj się do słonia w pokoju, i zobaczysz wyraźnie klon Need for Speed Heat. Ale spojrzyj poza to, i zobaczysz kilka warstw jakości, z których większość jest haftowana kolorowymi wizualizacjami, wymagającymi wydarzeniami i głębokimi elementami dostosowywania. Nie jest to nic rewolucyjnego, ale fani serii na pewno dostaną z tego przyjemność.











