Connect with us

Recenzje

Mad Lab Roulette – recenzja (PC)

Updated on
Mad Lab Roulette Promotional Art

To cukinia uchroniła mnie przed kulą w oczodole, a nie wola Boga czy wszechwidzący strażnik enigmatycznego piękna. To była cukinia. Tak jest, owoc miał większą wartość niż kamizelka kuloodporna. Ale to był tylko jeden przypadek. Jak się okazało, Mad Lab Roulette oferowało mnóstwo innych sytuacji, w których zaczynałem wierzyć, że pewne przedmioty będą miały wyższą wartość, by po przejrzeniu konsoli i jej komponentów dojść do wniosku, że bakłażan lepiej odbije amunicję. No cóż. “To rosyjska ruletka”, powiedziałem. “Tak jest, tylko bez cukinii, Headshot Roulette. I nie myliłem się. To było właśnie to: kolejna wersja pokręconej gry, ale z kilkoma innymi synergiami i własnymi niespodziankami – podłużnymi owocami jako jednymi z nich. Ale to w zasadzie wszystko. Mad Lab Roulette nie był głównym kandydatem do podniesienia grywalności konkurencyjnej na wyższy poziom; to był list miłosny – jeden z tysięcy zresztą – do gorzkiej rozrywki, która, szczerze mówiąc, nie potrzebowała desperacko formalnego przedstawienia. Podobnie jak w Headshot Roulette, cel był prosty – prosty aż do bólu. Chodziło o zmuszenie czterech graczy do starcia w serii strategicznych rund i, cóż, danie każdemu z walczących okazji do użycia specjalnych przedmiotów, aby pomóc odwrócić losy na swoją korzyść. A finał był czarno-biały. Jeśli przeżyłeś grę, wygrywałeś. Nie wygrywałeś niczego, poza może jakimiś prawami do przechwałek. Ale to było wszystko. Krótko mówiąc, to właśnie chciało przekazać Mad Lab Roulette.

It Takes Two

Skala prawdopodobieństwa i premie w trakcie meczu Mad Lab Roulette polega na znalezieniu rozwiązania zwiększającego szanse na skierowanie kuli z dala od własnego mózgu i w stronę przeciwnika. Dużo mówi o prawdopodobieństwie i czyni je widocznym punktem centralnym, umieszczając na ekranie suwak “szans”. Celem, jak można się domyślić, jest zwiększenie lub dostosowanie szans, aby zwiększyć swoje szanse na wygraną lub udaremnić szanse przeciwnika. Można to zrobić, po prostu przyjmując premie i inne dzikie karty w każdej rundzie oraz strategicznie wykorzystując swoje szanse na zdobycie większych nagród. Reszta, oczywiście, sprowadza się do szczęścia. Ale taka jest rosyjska ruletka. Nie ma tu zbyt wiele gry do rozpakowania, ani skarbnicy ukrytych specjalności, które zasługiwałyby na odkrycie. W rzeczywistości, jak na to, co wnosi na stół, rzadko podejmuje inicjatywę zagłębiania się zbytnio w swoje mechaniki czy ogólną strukturę. W związku z tym można by argumentować, że to gra, która dźwiga wysoki czynnik nowości jak żelazny krzyż – rodzaj błysku, który niestety znika po zaledwie kilku godzinach drapania po powierzchni. To właśnie z powodu braku wartości powtórkowych, choć niemal boli mnie to mówić, Mad Lab Roulette jest w dużej mierze jednorazowym przeżyciem. To nie jest zła rzecz, choć też nie jest szczególnie świetna, zwłaszcza że to gra polegająca na multiplayerze online i lokalnym matchmakingu, by podsycać swoje ognisko. Headshot Roulette był taki sam, więc przypuszczam, że koncept i jego tendencja do zmagania się z wygenerowaniem wystarczającego zainteresowania, by zmusić publiczność do dłuższego pociągania za spust, są wyryte w kamieniu.

Firing Blanks

Przeciwnik podejmujący kluczowe decyzje w ruletce Dobrą wiadomością jest to, że Mad Lab Roulette wyciąga ręce do sporego lobby. Dzięki opcji gry z przyjaciółmi, obcymi i SI, gra sprawia, że nigdy nie masz problemu z zapełnieniem stołu i wskoczeniem prosto w wir walki. Nie trwa długo – runda, oczywiście – ale przynajmniej rekompensuje swój brak głębi płynnym strumieniem napędzanych adrenaliną pojedynków, które są zaskakująco łatwe w nawigacji i zabawne do rozgryzania. Jeśli chodzi o mechanikę, ech – nie ma tu wiele do nauki. Ale z drugiej strony, przypuszczam, że to nie jest zła rzecz, ponieważ jest mniej więcej zaprojektowana tak, by odzwierciedlać szybkie środowisko PvP i nic więcej. Fakt, że robi to dobrze, to tylko bonus. Reszta Mad Lab Roulette jest, cóż, przyzwoita, delikatnie mówiąc. Wizualnie nie ma tu wiele do zachwytu; w rzeczywistości cała kompozycja nie wykracza poza zwykłe ograniczenia pustej małej sali i wszystkich minimalnych detali, które się z tym wiążą. I szczerze, mógłbym pewnie powiedzieć to samo o jej warstwie dźwiękowej i innych aspektach technicznych. Mimo to, Mad Lab Roulette nie jest pełnoprawną grą AAA; to krótka, konkurencyjna produkcja indie, która decyduje się nosić serce na rękawie i po prostu iść z ciosami. Kule mogą nie zawsze trafiać w cel, ale przynajmniej wiedzą, gdzie jest tarcza. Przypuszczam, że to się liczy.

Verdict

Decyzje w ruletce ze skalą prawdopodobieństwa Mad Lab Roulette oddaje strzał nie z zamiarem trafienia w sam środek tarczy, ale by jego cios sierpowy wylądował w ogólnej okolicy planszy, która roi się od innych niedoświadczonych kontynuatorów tradycji Roulette. Czy trafia? Ech, tak i nie. Sama gra jest bardzo zabawna, przyznam, i całkiem nieźle roznieca płomień istniejącego już ognia, wprowadzając własny zestaw dzikich kart i niespodzianek. Jednakże, z powodu braku wartości powtórkowej i faktu, że nie wnosi na stół wiele więcej niż to, co Headshot Roulette wydał zaledwie kilka tygodni wcześniej, dość trudno jest popchnąć ją wyżej w rankingach, a tym bardziej nagrodzić owacją na stojąco za oryginalność. Nie jest oryginalna – ale jest, co dziwne, bardzo zabawna, co czyni ją, przypuszczam, obosiecznym mieczem. Kiedy wszystko jest już powiedziane i zrobione, Mad Lab Roulette to hołd zapięty na ostatni guzik dla napędzanej adrenaliną rozrywki i nic więcej. W związku z tym, jeśli szukasz sposobu, by podrapać to swędzące miejsce i zaradzić powojennej melancholii po Headshot Roulette na godzinę lub dwie, to szanse są, że Mad Lab Roulette zaspokoi twoje potrzeby, gdy będziesz cierpliwie czekać na wystrzelenie następnego ślepego naboju. Jeśli jednak masz nadzieję złapać coś z nieco większą wagą, to możesz rozważyć swoje opcje i poszukać alternatywnego rozwiązania dla swoich mrocznych uniesień.

Mad Lab Roulette – recenzja (PC)

Luck Be With You

Mad Lab Roulette does just enough to substitute its novel gameplay loop with a chamber of cheap thrills and quick-fire shenanigans that should, with any luck, keep you entertained for a round or two between heavier action sequences in alternate worlds.

Jord pełni rolę pełniącego obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie rozprawia w swoich codziennych listach, to prawdopodobnie jest na zewnątrz, pisząc powieści fantasy lub przeczesując Game Pass w poszukiwaniu wszystkich niedocenianych indie.

Advertiser Disclosure: Gaming.net is committed to rigorous editorial standards to provide our readers with accurate reviews and ratings. We may receive compensation when you click on links to products we reviewed. Please Play Responsibly: Gambling involves risk. Never bet more than you can afford to lose. If you or someone you know has a gambling problem, please visit GambleAware, GamCare, or Gamblers Anonymous. Casino Games Disclosure:  Select casinos are licensed by the Malta Gaming Authority. 18+ Disclaimer: Gaming.net is an independent informational platform and does not operate gambling services or accept bets. Gambling laws vary by jurisdiction and may change. Verify the legal status of online gambling in your location before participating.