Recenzje
Recenzja Gorilla kontra 100 Men (PC)
Nie jest to pierwszy raz, kiedy kultura internetowych memów wydała grę wideo, a więc hipotetyczne pytanie, kto by wygrał w walce między srebrnym gorylem a stu ludźmi, jest, szczerze mówiąc, odpowiednim rozszerzeniem coraz bardziej dominującej natury absurdalnych gier wideo i ich tendencji do przywiązania się do głupich, nieortodoksyjnych pomysłów. W przypadku Gorilla Vs 100 Men, wprowadzenie nie jest naprawdę konieczne; jest to tak powszechne jak ręcznik plażowy na wyspie śródziemnomorskiej. I gra ogólnie nie wymaga zbyt wielkiego wprowadzenia, ponieważ nosi swoje serce na rękawie, a jej hipotetyczny scenariusz w świecie opartym na fizyce jest równie absurdalny jak samo pytanie. Niezły numerek.
Jeśli grałeś Totally Accurate Battle Simulator, to powinieneś mieć mgliste pojęcie, jak to działa. Podobnie jak symulator bitew, Gorilla Vs 100 Men zaprasza cię do umieszczenia absurdalnej, barbarzyńskiej idei w przekonywującej narracji; kto wygra w walce — srebrny goryl czy sto nieuzbrojonych mężczyzn? Aby dowiedzieć się, musisz poddać się temu i rozstrzygnąć starą dobrym sposobem. A przez to rozumiem, że machasz rękami i walczysz pięściami, aż tylko jeden z walczących pozostanie. To prosta koncepcja — głupia koncepcja, wręcz. Jednak, podobnie jak kultura memów w ogóle, to działa; ma niewinny urok, który czuje się śmiesznym w sposób wspólnotowy.
Czy Gorilla Vs 100 Men jest warte zaangażowania — tak, sądzę, że tak, pod warunkiem, że lubisz głupie spory i gry oparte na fizyce, które mają tyle samo błędów i niezgrabnych mechanik, co i przekonywujących funkcji. Ale więcej na ten temat później.
Zadając naprawdę pytanie

Gorilla Vs 100 Men wstawia cię w wymyślone buty tytułowego srebrnego goryla — potwora, który znosi ciężar memu, a także bestialską siłę imperium i floty balist. Pomysł jest prosty: goryl wkracza na pole bitwy, a sto ludzi stara się pokonać go w sposób zdumiewająco elegancki. Twoja praca tutaj jest równie prosta: machaj przyciskami w żadnej szczególnej kolejności i zabij wrogów, zanim oni pokonają twoją władzę i wymyślą, że ludzie są gatunkiem dominującym.
Oczywistym jest, że Gorilla Vs 100 Men nie jest w czołówce do zdobycia nagród za swoje mechaniki czy projekt świata. O nie, to, co masz tutaj, raz możesz usunąć okładkę, jest opasłym sandboxowym bijątkiem, który czerpie przyjemność z bezmyślnej przemocy i prymitywnego humoru. Nie ma tu zbyt wielu stylizowanych elementów mechanicznych do Twojej dyspozycji. Zamiast tego masz niewielką garść narzędzi do pracy: parę ciężkich pięści, falę uderzeniową i taktykę pierdzenia. Niezależnie od wybranej broni, rozgrywka zwykle opiera się na Twojej zdolności do machania tymi samymi przyciskami kilka razy i wyczyścić podłogę ze wszystkich swoich humanoidnych spiskowców. Po prostu nie musisz być ekspertem, aby pobić ludzi w poddanie.
Przeciwko wszystkim szansom

Gorilla Vs 100 Men posiada tylko dwa tryby do przejścia: podstawowy Klasyczny tryb, który zaprasza cię do walki ze standardowymi sto ludźmi, oraz Nieskończony tryb, który daje ci okazję do eliminowania fal wrogów w zamian za bezpłatne zachęty i prawa do chwalenia się. Poza tym masz również dostęp do niewielkiej, ale godnej uwagi kolekcji elementów dostosowywania — skórek goryla, kolorów sierści, kosmetyków i nawet kilku losowych akcesoriów głowy, by wymienić tylko kilka z dodanych funkcji ubioru. To nie jest wiele, ale rozszerza apel, choć tylko nieznacznie.
Niestety, są jeszcze kilka luźnych śrub, które mogą potrzebować nieco dodatkowego dokręcenia — wizualne błędy i częste przeszkody, które uniemożliwiają znalezienie wrogów, na przykład. W garstce sesji, które zniosłem w Gorilla Vs 100 Men, miałem problem z koniecznością ponownego uruchomienia bitwy z powodu niepojawiania się wrogów spod deski. Mały problem, ale taki, który zdecydowanie osłabił ogólne doświadczenie. Jednak, jak się szczęściło, nie było zbyt wiele więcej, na co można by wskazać. Nie mogę powiedzieć, że to było gładkie doświadczenie, ale na pewno osiągnęło to, co zamierzało — stworzyć beztroskie, przyjemne doświadczenie z internetowego memu.
Werdykt

Gorilla Vs 100 Men jest dokładnie tym, czego oczekiwałem: półsurową, ale irytująco zabawną sandboxową bijątkę, która zastępuje treść bezwzględną przemocą i wysokooktanową fizyką laleczek. Nie jest to najlepszy ring bearer w swoim rodzaju, ani taki, który wnosi coś więcej do stołu niż prosty, niemal głupkowaty pomysł. Ale generuje on przyjemne, skupione na akcji spotkania z niezwykle potężnym zestawem elementów i manewrów walki, a także solidny wybór trybów gry, które zapewniają unikalne doświadczenie przy każdej mijającej sytuacji.
Co do rekordu, Gorilla Vs 100 Men nie zgaśnie płomienia pod twoją ulubioną grą walki arenowej, nie mówiąc już o tym, by utrzymać świecę przed większością najlepszych bijątek Battle Royale, które tworzą tę kategorię. Nie jest to na tym samym poziomie niechlujstwa co Skull Island: Rise of Kong — ale nie ma też żelaznej gry. To jest specyficzny smak; fizyka laleczek dobrze komponuje się z ogólnym, niezgrabnym urokiem i estetyką, ale brak płynności i elegancji sprawia, że jest to dość chaotyczne doświadczenie. Jeśli to nie przeszkadza ci, to nie powinieneś mieć problemu z pominięciem nieładu pozostałych kawałków układanki.
Recenzja Gorilla kontra 100 Men (PC)
Hipotetycznie mówiąc
Fizyka laleczek Gorilla Vs 100 Men dobrze komponuje się z ogólnym, niezgrabnym urokiem i estetyką, ale brak płynności i elegancji sprawia, że jest to dość chaotyczne doświadczenie, które może łatwo stracić swój wau czynnik po kilku bijatykach.











