Recenzje
Galacticare: The Voice Beyond Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5 & PC)
Rej, Dyrektorze, wydaje się, że znów nadchodzi katastrofalne wydarzenie. Z żalem, będziemy musieli załatać tę dziurę i powstrzymać sieć CABAL, zanim zniszczy nasz system opieki zdrowotnej. Są także szpiedzy wśród naszych szeregów, Dyrektorze — więc może warto się tym zająć. Och, i Twoja Komora Kości również została podpalona przez grupę zbuntowanych kolegów. Czy wspomniałem, że kilku robotycznych sabotażystów obecnie układa bomby w publicznych toaletach? Nie chcę Ci przysporzyć kłopotów, Dyrektorze, ale wydaje się, że galaktyka jest na granicy załamania, i jeśli nie zrobimy czegoś w ciągu, powiedzmy, piętnastu minut, to Galacticare na pewno osiągnie supernową.
The Voice Beyond jest tu, i przynosi nie tylko nową grupę pacjentów z kosmosu na stół operacyjny, ale także wodospad katastrofalnych skutków ubocznych, nigdy wcześniej nie widzianych szczepów wojny międzygwiezdnej i trzy w pełni nagrane scenariusze do rozczłonkowania laserem i stetoskopem. I to ledwie drapie krawędź asteroidy. Dodatkowo do nowo wdrożonych rozdziałów, „wybuchowy” DLC przynosi na pokład kilka nowych chorób — Rave Rash, Perceptual Parapox i Laseration — wraz z kilkoma innymi fajnymi funkcjami i kosmetykami związanymi z oddziałami.
Z wszystkimi powyższymi funkcjami schowanymi pod kokpitem, można by twierdzić, że dodanie nowej lokalizacji jest warte ceny samej w sobie. I jest, ponieważ przynosi wystarczająco dużo zawartości, aby uzasadnić kilka dodatkowych godzin gry. Jednak aby odpowiedzieć na pytanie, czy The Voice Beyond spełnia te same standardy co oryginał, możemy musieć sięgnąć nieco dalej poza oddział triażu.
Tylko kilka drobiazgów, wiecie?

The Voice Beyond jest przede wszystkim dodatkową gałęzią, która mniej więcej kołysze się pod tym samym drzewem międzygwiezdnym co jego pierwotny odpowiednik. Jako taki, nie wnosi całkowicie nowej wymiaru do galaktyki, abyś mógł ją rozwinąć, ale raczej dodatkową warstwę do pre-existing formuły nauki medycznej i nielogicznych praktyk. Na tej podstawie nie jest to typowy sequel, ale raczej wypakowany dodatek, który znajduje wystarczająco dużo materiału, aby nakłonić doświadczonych Dyrektorów do powrotu na gorące krzesło, aby rozwiązać nową orbitalną przygodę.
Aby uznać kosmicznego słonia w pokoju — tak, The Voice Beyond jest nieco bardziej skomplikowany niż jego oryginalna inkarnacja. Jest trudny, nie dlatego, że rozszerza podstawowy inwentarz, aby pomieścić różne funkcje, oddziały i choroby, ale dlatego, że kręci się wokół zagrożenia ogólno-galaktycznego — zagrożenia, które obejmuje tyrańską kontrolę nad galaktyką, agencję zwaną CABAL i zdawałoby się niekończący się strumień bohaterskich pacjentów, których trzeba przywrócić do życia. To wszystko jest bardzo dynamiczne, ponieważ nie trzyma Twojej ręki i nie prowadzi Cię przez te same ruchy, co w poprzednim rozdziale. Innymi słowy, ci, którzy nie są zaznajomieni z wersją vanilla Galacticare, mogą mieć trudności z ogarnięciem tej konkretnie sci-fi wycieczki.
Pełne leczenie

Jeśli chodzi o sam proces budowania, utrzymywania i rozwijania placówki medycznej w kosmosie, nie zmieniło się wiele od początku. Jak poprzednio, zaczynasz swoją podróż z pustą stacją kosmiczną w środku Pasa Oriona, wyposażoną w roboticzne jack-of-all-trade Medi-Boty, placówki medyczne, skrzydła badawcze i listę zadań do wykonania. Jednak w tym odcinku nie masz celu łatania festiwalowych gości ani powstrzymywania rywalizujących firm od karania Twoich klientów; zamiast tego masz monumentalne zadanie przekształcenia swojego szpitala w klinikę wojenną — centrum dla bohaterów, którzy, w celu rozbicia reżimu CABAL, ciągle walczą z przeciwnikami. I to właśnie tam wkraczasz, Dyrektorze.
Dodatkowo do bycia praktykiem dla chorych i umierających klientów sprawiedliwości, również masz zadanie wypatrywania potencjalnych kontrahentów CABAL, zapobiegania zbuntowanym kolegom, którzy mogą sabotażować Twój system opieki zdrowotnej, i gaszenia więcej metaforycznych pożarów niż przeciętny kosmiczny strażak. I aby sprawy były jeszcze gorsze, masz również licznik, na który trzeba uważać — stałą funkcję, która, podobnie jak w poprzedniku, często przypomina, że podczas gdy coś idzie nie tak, musisz pamiętać, aby to rozwiązać w terminie, zanim coś katastrofalnego przyjdzie. Jeszcze, could być gorzej — mógłbyś mieć toalety wybuchające na lewo, prawo i środek. Och, czekaj…
Łapanie systemu opieki zdrowotnej

Żartuję, mówiąc, że The Voice Beyond jest trudną grą, szczerze. Owszem, ma swoje wymagające momenty, i rzeczywiście zwiększa trudność o kilka stopni, aby przyciągnąć powracających graczy. I jednak, to nie oznacza, że jest to strzelanka z kulami, absurdalnie niekorzystna symulacja biznesowa z jedną zbyt wielką krzywą uczenia. W rzeczywistości, jeśli odłożysz na bok ogólne pojęcie, że musisz osiągnąć swoje cele i „uratować galaktykę”, aby posunąć się głębiej w każdy z trzech poziomów, to na pewno znajdziesz dość swobodną symulację piaskownicy z dużą ilością luzu. I chociaż kilka jego kryteriów wygranych w grze opiera się na Twojej zdolności do szybkiego odwrócenia sytuacji, dostarcza Ci niezbędnych narzędzi i informacji, aby spełnić Twoje aspiracje.
To jest, przede wszystkim, dodatek, i tak naprawdę nie powinno się nurkować w głębiny kosmosu i oczekiwać bardziej intensywnego doświadczenia, jeśli można to powiedzieć. Podobnie jak to, co robi większość, jeśli nie wszystkie DLC, The Voice Beyond powstrzymuje się od dotykania oryginalnej infrastruktury gry podstawowej i zamiast tego dodaje garść dodatkowych składników do garnka i toczy się dalej. I w tym przypadku oznacza to posiadanie trzech kolejnych kampanii do ukończenia, kilku świeżych chorób do analizy i leczenia, oraz ogólnego dobra-przeciw-złu fabuły do przeżucia przez fajny wybór zmienionych zadań i wyborów kariery. I wiesz co? Wystarczająco do uzasadnienia drugiego powrotu do domu.
Werdykt

The Voice Beyond znajduje sposób, aby nałożyć nową serię genetycznie ulepszonych węzłów na system, który już jest pełen możliwości piaskownicy. Jest to DLC, prawda, co technicznie oznacza, że nie dostarcza żadnych dużych korzyści dla istniejących Dyrektorów. I jednak, pomimo braku nowych materiałów strukturalnych, wciąż udaje się utrzymać swój styl gry, implementując trzy kuszące bity fabuły, choroby i cały katalog dowcipnych postaci i uwag. To jest podstawowo Galacticare 1.5, ale z kilkoma więcej wybuchającymi toaletami, do bootu. Nie można się nim przejmować. Czy możemy?
Galacticare: The Voice Beyond Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5 & PC)
Pełne leczenie
The Voice Beyond buduje na oryginalnej konstrukcji piaskownicy w najlepszy możliwy sposób, z nowymi oddziałami, chorobami i dodatkową trzyczęściową opowieścią nałożoną na istniejący plan. To wciąż ten sam stary Galacticare, ale z kilkoma dodatkowymi, powiedzmy, wybuchającymi kawałkami.











