Recenzje

Croc: Legend of the Gobbos Remaster Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)

Zaktualizowano on
Croc: Legend of the Gobbos Remaster Promotional Art

Muszę przyznać, że musiałem mieć jakieś trzy lub cztery lata, kiedy Croc: Legend of the Gobbos po raz pierwszy pojawił się na PlayStation? Biorąc pod uwagę fakt, że byłem zafascynowany praktycznie wszystkim, co nie było zwykłym wyborem z turczynem i grochem, nie było zupełnie zaskakujące, że od razu przylgnąłem do zielonego krokodyla z plecakiem. I gdybym mógł przeszukać swoje podświadome dość, myślę, że mógłbym napisać dość przekonywujący opis jego kolorowych światów i puszystych towarzyszy, którzy je wypełniali. Nie jest to coś, czym mógłbym się chwalić, mając na uwadze, że gra ma teraz pełnoprawną wersję remasterowaną na konsolach i PC. Nadal jednak pamiętam ją — i myślę, że to mówi wiele o jej charakterze i prestiżu jako byłego ulubionego na PSX.

Jeśli przypadkowo przegapiłeś oryginalną wersję Croc: Legend of the Gobbos z 1997 roku, to weź pod uwagę to: jest to gra platformowa, która koncentruje się na dwóch rzeczach: nieprawdopodobnych bohaterach i wiernym odwzorowaniu znanej sztuki dobra i zła. Jak tytuły, które pojawiły się przed nią, zawiera wiele żywych i kolorowych poziomów, przedmiotów do zbierania, platform do jazdy, oraz tablicę wrogów i innych niegrzecznych przeciwników do pokonania. Oczywiście, najnowsza Wersja remasterowana nie kończy się tam; zawiera również wybór odnowionych sterowań, ulepszeń QoL, przeglądu audio-wizualnego i ogromną aktualizację kilku jej podstawowych elementów gry, również. Więc, Croc 2.0, mówiąc wprost.

Czy chcesz pozostać i zagłębić się głębiej w jamę krokodyla? Wówczas wróćmy do lat 90. i rozpakujmy Croc: Legend of the Gobbos Remaster.

Ten sam staw, inny krokodyl

Platformy na polu lawowego (Croc: Legend of the Gobbos Remaster)

Aby uznać krokodyla w pokoju, ta wersja nie jest pełnoprawnym remakiem klasycznej marki; jest to to samo, co pojawiło się w 1997 roku, ale z dodatkową warstwą technicznego polerowania i błysku. Jako taka, nie wnosi nic szczególnie nowego do stawu, poza może kilkoma dodatkowymi zębami do podpisu i nieco więcej blasku w naturalnym wyglądzie. Ale poza tym, widzisz, co dostajesz: podstawową wersję kultowej gry z kilkoma starannie wykonanymi ulepszeniami, które są łatwe do nawigacji i emulacji na nowoczesnym sprzęcie. Więc, jeśli miałeś wysokie nadzieje na zobaczenie więcej Croc, to możesz być zawiedziony tym, jak niewiele się zmieniło w kwestii ramy.

Chociaż Wersja remasterowana nie jest duchowym następcą oryginału, to nie oznacza, że nie jest pełna życia i nici nostalgicznego platformowania. Jest to dość krótka gra, więc nie warto mieć nadziei na długą podróż z nieograniczoną ilością poziomów. Z tym powiedzeniem, każdy z poziomów, które ono przywozi, jest tak samo pamiętny i radosny, jak poprzednio, z solidną częścią obiektów do zbierania, wrogów do pokonania i Gobbos do odkrycia i ochrony przed okrutnym Baronem Dante i jego wiernymi towarzyszami.

Gładko jak masło

Gobbos (Croc: Legend of the Gobbos Remaster)

Jest jedna główna poprawa nad oryginalnym Croc, a mianowicie podstawowa mechanika. Wcześniej musiałbyś ręcznie skręcić i potem biegać, co nie było całkiem niezwykłe dla większości gier platformowych z lat 90. W tej wersji sterowania są znacznie gładkiej, co oznacza, że możesz teraz przejść pomiędzy zwykłymi ruchami, atakami i działaniami w swobodny sposób. Jest to niewielka zmiana w czasach nowoczesnych, ale jest to również ogromna zmiana w stosunku do tradycyjnego podejścia. Fakt, że nie jest już tak sztywny, jak kiedyś, sugeruje, że twórcy byli zdeterminowani, aby uczynić go najlepszym listem miłosnym do oryginału. I zespół to osiągnął, naprawdę.

Croc nie jest trudną grą, więc nie musisz się martwić o możliwość wpadnięcia w skomplikowane puzzle (poza ukrytymi obszarami, oczywiście) lub starcia z potworem. I będę szczery, wersja remasterowana jest znacznie łatwiejsza niż oryginał, głównie ze względu na to, że system sterowania jest bardziej responsywny i mniej, powiedzmy, sztywny.

Werdykt

Walka z bossami (Croc: Legend of the Gobbos Remaster)

Oh, jest dobrze mieć Croc z powrotem po tylu, tak wielu latach, kiedy marka leżała uśpiona w zimnej, mętnej wodzie dawnego dziecięcego stawu. Powiedzenie, że jest tak dobry, jak pamiętam, nie byłoby wystarczające, ponieważ jest, pomimo swoich przestarzałych wizualizacji i celowo złych mechanik i aspektów platformowych, fantastyczną rodziną przyjazną podróż z ogromną ilością serca i ogromną ilością czystej, nieskażonej radości.

Było tylko kwestią czasu, zanim Croc w końcu trafił do letniej chaty nowoczesnych remake’ów i zaniedbanych klejnotów. Oczywiście, nawet z jego wybitną pozycją jako podwładnego w znacznie większej sieci uznanych marek — Crash Bandicoot, Spyro, i Super Mario, aby wymienić tylko kilka z jego najbardziej godnych przeciwników — jest jeszcze pewien zauważalny cień, który spada na naszego ukochanego bohatera z plecakiem. Może to poziomy projektowania, lub brak pamiętnych postaci niezależnych, który ciągnie ją w płytką wodę. Albo może to po prostu fakt, że my, jako gracze, zostaliśmy tak przyzwyczajeni do gier platformowych, że trudno jest nam oddać hołd czemuś, co nie jest zwykłymi frakcjami. Niemniej jednak, nawet jeśli Croc jest poddogiem, nie czyni go mniej kandydatem w swojej lidze.

Jeśli do tego momentu nie zobaczyłeś Croc we wszystkich jego bajecznych kolorach, to może teraz jest czas, aby udać się na wyspę Gobbos i skonfrontować się z tyranem, jakim jest Baron Dante. I nawet jeśli jest tak świeży w twojej pamięci, jak bukiet mniszek, powinieneś mu仍 przyznać uwagę, ponieważ jest to piękny hołd dla jego ojca.

Croc: Legend of the Gobbos Remaster Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)

Kilka dodatkowych zębów, nic więcej

Może Croc potrzebował trochę czasu, aby obudzić się ze swojego letargu, ale fakt, że krokodyl z plecakiem powrócił na powierzchnię z czymś więcej niż prostym malowaniem i kilkoma umownymi zmianami, jest wystarczającym dowodem, że nawet najbardziej zaniedbane gry platformowe mogą nadal dostarczać urzekający remaster.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.