Recenzje
Recenzja Fortune Avenue (PC)
Czuje się, jakbym właśnie wygrał jackpot. Zaskoczony estetyką bubblegum i chaosem, myślę, że dobrze się bawię, kręcąc tym kołem i idąc wzdłuż cukierkowej alei, która rozkwita przede mną. Ale z drugiej strony, nie jestem całkowicie pewien. Może to moja nieśmiertelna miłość do gier planszowych dla rodziny, która pcha mnie do podziwu dla Fortune Avenue. Może, dla dobra utrzymania tego płomienia, powinienem po prostu przejść do następnej rundy i zobaczyć, dokąd mnie to zabierze.
Na marginesie, nie mam pojęcia, co się dzieje. Ale wydaje się, że muszę zapłacić dodatkowe 200 000 dolarów w tym miesiącu, ponieważ okazuje się, że mój sąsiad wylądował na polu, które pozwala mu na organizację następnych Mistrzostw Świata. Więc to się dzieje, chyba. Znowu, myślę, że wszyscy się bawią. Albo przynajmniej nikt nie miał okazji przewrócić planszy i odwołać rodzinnych planów na następny Dzień Dziękczynienia, przynajmniej na razie. Ale jest jeszcze czas, bo trzymam coś w rodzaju karty UNO w kieszeni, i jak tylko ją położę na stole, wyobrażam sobie, że piekło zstąpi na ziemię.
W tym momencie nie mam pojęcia, co się wydarzy. Nie wiem nawet, czy ta bryła lodu, na której stoję, przekształci się w czarodziejski statek wycieczkowy i zabierze mnie do krainy niewyobrażalnego bogactwa – co jest również powszechne w tym świecie, co ciekawe. Myślę, dla dobra wszystkich, po prostu rzucę kością i ugryzę język. Jeśli fortuna sprzyja odważnym, to chyba powinienem nauczyć się brać jeszcze większe ryzyko, jeśli chcę zmonopolizować gospodarkę.
Rolowanie z ciosami

Fortune Avenue nie bije wokoło krzaku w swoim podsumowaniu. W rzeczywistości, staje się zupełnie jasne od samego początku, że chociaż może zawierać swoje nowoczesne zwroty i coś w rodzaju ekstrawaganckiego designu, to jednak czerpie inspirację z klasycznej gry planszowej, Monopoly. Ale bądźmy szczerzy, każdy mógłby to wywnioskować; jest to podstawowo ta sama gra, tylko z lotniskami zamiast parkingów, bryłami lodu zamiast cel, i Mistrzostwami Świata zamiast zwykłych zdarzeń UNO. Poza tymi drobnymi zmianami, Fortune Avenue rozwija się w podobny sposób – z graczami walczącymi nie tylko o gromadzenie niewyobrażalnego bogactwa na rynku nieruchomości, ale także o każdą okazję, by złamać reguły i odwrócić sytuację na swoją korzyść.
Z zewnątrz patrząc, można by powiedzieć, że Fortune Avenue jest, szanując tradycję, wersją glamorowaną wszystkich czasów ulubionej gry rodziny. I nie myśl, że to Monopoly, chociaż jest to nieco ekstrawagancka homagia, która jest spójnie zaprojektowana, by przyciągnąć tych, którzy mają skłonność do szybkiej gry, jednak. Ale jeśli chodzi o postęp, nie jest to znacznie różne od tego, co można by zobaczyć na zwykłym, półrocznym spotkaniu rodzinnym. A jeśli myślisz, że znasz Monopoly, to nie znaczy, że będziesz miał lepszą szansę na zwycięstwo w Fortune Avenue. Niestety, nie zajęło mi to zbyt wiele czasu, by się o tym przekonać.
Grosz za Twoje myśli

W Fortune Avenue rundy są głupio szybkie, tak jak i ciągle zmieniające się reguły, które giękną i łamią się pod ciężarem każdej kończącej się serii tur. W tym celu gracz musi nauczyć się rolować z ciosami, gdy tłucze planszę, nawet jeśli oznacza to zdobycie aktywów, wykorzystanie ich wartości, by uzyskać więcej pól na mapie, lub wyczerpanie swoich zasobów, by napełnić kieszenie innego głodnego przeciwnika. Jest to tak nieprzewidywalne, że trzeba również zagłosować, czy zmienić reguły po określonym czasie. Jeśli gracze znajdują się w wzajemnej zgodzie, to gra dostosowuje się odpowiednio, z nowymi zdarzeniami, mechanikami i potencjalnymi scenariuszami wprowadzanymi do następnej rundy. I uwierz mi, gdy mówię, że istnieją nieskończone synergije do wykorzystania, co zapewnia, że zawsze masz szansę odkrycia nowego wątku.
Jest tu wiele do nauczenia, to prawda. I jednak, nawet z wszystkimi tymi ruchomymi częściami w orbicie, Fortune Avenue udaje się dać ci wszystkie narzędzia i podstawowe tutoriale, by opanować sztukę monopolizowania planszy. Jest to hektyczne, przyznaję, i nie pomaga, że interfejs użytkownika ma naturalną tendencję do owijania jaskrawo przytłaczających obrazów, również. Ale jest ręka pomocna, która może poprowadzić cię przez podróż i do hierarchii przedsiębiorczości, jeśli potrzebujesz.
Jak wiele gier PvP, Fortune Avenue najlepiej smakuje z kilkoma przyjaciółmi i zimnym napojem. To taka gra, której można łatwo stracić garść godzin i nadal znaleźć coś nowego do odkrycia po rundzie dwunastej. I to jest to, co kocham w niej: fakt, że ma wartość powtórzenia.
Werdykt

Cieszy mnie, że nikt nie manifestował energii, by przewrócić planszę i zrzędzić na mnie w podniesiony sposób, gdy ukradłem każdą drobną zmianę, którą miał, by sfinansować moje egoistyczne przedsięwzięcia. W sumie, powiedziałbym, że te kilkanaście godzin, które wlałem w Fortune Avenue, były warte ataków złości i frustracji. Nie było to wszystko złe, umysł, ponieważ każda gra, którą grałem, była inna od innych, a kilka z nich dało mi wystarczająco dużo zachęty, by to zrobić ponownie, tylko z innego punktu widzenia i z kilkoma więcej regułami do eksperymentowania.
Jeśli szukasz świeżej wersji nieśmiertelnej familijnej sensacji, jaką jest Monopoly, to nie musisz szukać dalej niż bańkujące kwartały Fortune Avenue i jej chaotyczne, zatłoczone przedmieścia. Będziesz się śmiać, i będziesz płakać, tak jak będziesz gromadzić bogactwo, tak jak będziesz je również tracić. Ale to jest Fortune Avenue, przecież; nie tworzy consistentnych zwycięzców, ale raczej, bezwzględnych konkurentów, którzy polegają na głupim szczęściu i wytrwałości, by przetrwać kolejną burzę zachowania się Wall Street. Jeśli to jest rodzaj kariery, którą nie będziesz miał nic przeciwko wlewaniu swojej krwi, potu i łez, to witaj na pokładzie – mamy kurteki i konta bankowe. Cóż, mój sąsiad nie; jest bankrutem i nie ma kurtek.
Recenzja Fortune Avenue (PC)
Zadowolony z bankructwa
Fortune Avenue bierze podstawową koncepcję Monopoly i wstrzykuje trochę więcej ekstrawagancji w swój znajomy design, z uzależniającą grą i zaskakującą ilością komediowych zwrotów i skrętów, które utrzymują ją świeżą i interesującą.