Recenzje
Recenzja Fever Meme (PC)
Fever Meme to dziecko w przebraniu — bezwzględne i nieskrępowane cyfrowe wcielenie wiecznego powiedzenia: „nie rzucaj swoich zabawek z wózka” — furiosa ekspresja często wymawiana przez rodziców, którzy wiedzą doskonale, że jest ich zbyt wiele, aby zacząć. I irytująco, myślę, że jestem na progu udzielenia mu oklasków na stojąco. Nie sądzę, że to dlatego, że to dobra gra, lub że łączy wszystkie te zabawki, aby stworzyć jedno niesamowite arcydzieło, ale dlatego, że wytyka palec ortodoksyjnym projektom gier — obligatoryjny ukłon w stronę niezrozumiałych pomysłów i splotu słów bez kontekstu. Nie trzyma się jednej rzeczy; wręcz przeciwnie, bierze liść z niezliczonych książek i składa je w jedną mieszankę encyklopedii z jednym za wielu wpisami. I wiecie co? Działa. Częściowo.
Chciałbym móc opisać Fever Meme w kilku słowach, ale gorzka prawda jest taka, że nie mogę zmusić się do tego. Nie mogę wyjaśnić go, głównie dlatego, że nie jest to gra-gra, ale raczej list miłosny do buntu — oda do licznych nić lore i niepasujących pojęć. Czy to horror? Może. Czy to twoja rodzinnie przyjazna platformowa sprawa? Kto wie. Czy to drzewo z tak wieloma gałęziami — tak wieloma, że szczerze mówiąc, nie wie, co zrobić z połową z nich? Zdecydowanie. Jednak podziwiam wysiłek. Jak sugeruje jego tytuł, senny koszmar to odpowiednie określenie, a to dzięki jego obracającym się częściom, których nie mam pojęcia, co jeszcze nazwać. A+ za rozbudzenie naszej ciekawości, wtedy.
*Word Limit Exceeded*

Myślę, że kiedy wszystko jest powiedziane i zrobione, Fever Meme jest, przede wszystkim, pierwszoosobową grą wybieraj-swoją-własną-awanturę. Natychmiast wyodrębnia DNA z The Stanley Parable, które było oczywiście narracyjnie napędzaną historią, która pozwalała swoim użytkownikom złamać czwartą ścianę i wyjść poza zasłonę. Dobrze, ta sama sytuacja ma zastosowanie w tym dość niezwykłym korytarzu hopperze. Podobnie, gra sama stara się pociągać za sobą projekt gier, niekoniecznie poprzez podejmowanie złych wyborów lub wdrażanie nieudanych mechanik, ale poprzez dawanie swoim gościom możliwość zajrzenia głębiej w skomplikowany korpus z nadmiarem luźnych śrub i wątpliwych efektów wizualnych. I uwierzyć mi, jest to niesamowicie mgliste, aby to opisać. Ale, jak The Stanley Parable, to jest przypadek, w którym musisz zobaczyć to, aby zrozumieć. I nawet potem…
Fever Meme ma dużo ruchomych części, a zatem, nie stara się stworzyć właściwego wysiłku, aby zbudować linię czasu prawdopodobnych zdarzeń, abyś mógł wykroić jeden ogólny narracyjny lub teorię. W jednej minucie możesz wchodzić w pułapkę śmierci w płonącym piekle, podczas gdy w innym możesz po prostu znaleźć się błądząc przez przeźroczyste ściany w zupełnie innym ustawieniu, gdzie inna przeszkoda czeka na twoje dane wejściowe. Fakt jest taki, że niezależnie od tego, jak bardzo starasz się zrozumieć, jak działają rzeczy i jak zbudować portret, nic naprawdę nie ma większego sensu, tak czy owak — więc to jest uczciwa gra. Czy to dobra rzecz? Może. W każdym razie, jest dodatkowych dziesięć punktów za nieprzewidywalność. Dobrze zagrane… myślę.
…I Meant to Do That

Nie mogę znaleźć ważnego powodu, dlaczego powinienem chwalić grafikę za Fever Meme. Ok, więc podczas gdy one nie są straszne, one są boleśnie nudne i minimalne w porównaniu z wieloma innymi alternatywnymi platformowymi… rzeczami. Na przykład, większość gry odbywa się w stosunkowo dużych obszarach, z których większość ma niewiele lub żadnych szczegółów lub przedmiotów zainteresowania. I chociaż wiele z tych wyborów artystycznych jest zamierzonych, nie zmienia faktu, że z punktu widzenia projektu, jest to niesamowicie trudne do spojrzenia. Ale może to jest punkt. Szczera, nadal staram się to rozgryźć.
Po stronie pozytywnej, Fever Meme oferuje wiele nieoczekiwanych momentów, dzięki czemu jest naprawdę łatwo zgubić się w obrazie, który stara się uchwycić. Oczywiście, nie jest to mechanicznie złożone, ani pełne rewolucyjnych efektów wizualnych lub innowacyjnych technik projektowych. To uderza w wiele interesujących rzeczy, z niewystarczającą strukturalnie ramą jako chleb powszedni. Stara się również połączyć aktywa z wielu różnych gatunków, tym samym marketingowo przedstawiając się jako więcej Game Jam IP z palcami zanurzonymi w archipelagu wrzących, płynnych kraterów. Czy robi którejkolwiek z tych gatunków sprawiedliwość? Eh, nie naprawdę, nie. Ale robi to wszystko tak czy owak, bo dlaczego diabli nie?
Verdict

Fever Meme to bez wątpienia kulminacja dużo sesji Game Jam i buntowniczych uwag od żywego dewelopera, który po prostu nie dba o zbudowanie strukturalnie słusznego podłoża, na którym mógłby się oprzeć. Robi niektóre rzeczy dobrze, tak samo jak robi niektóre rzeczy źle. Mówienie o różnicy między dwiema stronami monety jest tym, co jest trudne. Czy to dobra gra? Gee, może — nie wiem. Czy to w ogóle gra, czy surrealistyczna instalacja artystyczna, która służy tylko do wywołania pewnego rodzaju emocji? To dużo rzeczy, zostawiam to tak.
W tym momencie nie mógłbym winić cię, gdybyś był równie równie zdezorientowany wokół całej sprawy, jak ja. Może, wtedy, najlepszą opcją dla ciebie jest, no, przetrwać Fever Meme samemu. Szybka rada, jednak: jeśli masz nadzieję na głębokie zanurzenie się w pełnoprawną grę wideo z wyśmienitymi wizualizacjami i mechanikami gry, to wyobrażam sobie, że będziesz głęboko rozczarowany niemal wszystkim, co nazywa to domem z dala od domu. Jeśli jednak nie masz nic do stracenia i po prostu masz kilka dolarów do wydania, to tak — polecam wydanie… cokolwiek to jest. Weź to wszystko z ogromną szczyptą soli, jednak.
Recenzja Fever Meme (PC)
A Game Jam Gone Awry
Fever Meme’s nienaturalna obsesja nieprzewidywalnymi lukami, jankowatymi mechanikami i barbarzyńskim projektem poziomów powinna dać ci coś do śmiechu, podczas gdy będziesz bezmyślnie próbował przekopać się przez jego korytarze, szukając powodu, aby kontynuować. Zdecydowanie będziesz to nienawidził... ale będziesz go pamiętał tak samo, irytująco.











