Recenzje

Recenzja Destiny 2: Renegades (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One i PC)

Destiny po raz pierwszy zostało wydane w 2014 roku i od razu zdobyło ogromne uznanie krytyków i sukces komercyjny. Jest to looter-shooter MMO, który miał miliony graczy, którzy wracali do gry wielokrotnie, grając przez setki godzin. Wynikało to głównie z ciągłych, sezonowych aktualizacji, które dodawały nową zawartość do sagi Light and Darkness. Upłynęło aż dziesięć lat, zanim saga została zakończona, z około kilkoma głównymi rozszerzeniami. Były one dość głębokie i miały wpływ na rozwój sagi. Faktycznie dodawały nowe mechaniki i gameplay, co sprawiało, że wracanie do Destiny 2 było świeże i interesujące.

Potem nastąpiła saga The Fate, której nie można winić za to, że może potrwać kilka lat, zanim zostanie ukończona. Zamiast sagi Light and Darkness, zaczynamy wszystko od nowa z nowym zagrożeniem zwanym Nine, które zagraża Destiny 2 wszechświat. Oficjalnie rozpoczęła się roku Proroctwa z rozszerzeniem The Edge of Fate w 2024 roku. A teraz mamy Renegades. Mówię o tym wszystkim, aby pokazać, jak daleko posunęła się gra: dziesięcioletnia saga została już zakończona, a teraz rozpoczyna się nowa, która ma ukształtować Destiny 2 wszechświat w ogromny sposób.

Problem polega na tym, że podstawowy system gry może pomieścić tylko tyle. Ostatecznie gracze wracają do wszechświata, o ile misje pozostają zabawne i interesujące. Ale Destiny 2 od dawna cierpi na powtarzalne podejścia do tych samych wymiotnych wrogów i mechanik. Nawet gdy dodaje nową zawartość, są to iteracje tego, co było wcześniej. W tym momencie wymaga to przebudowy całego systemu gry, aby odkupić Destiny 2. Ale czy nowe rozszerzenie jest przynajmniej warte Twojego czasu? Dowiedzmy się w naszej recenzji Destiny 2: Renegades.

Star Wars Inspired

Destiny 2: Renegades Review

To proste, rzeczywiście. Destiny 2: Renegades bierze lore i tematy szanowanego Star Wars wszechświata i adaptuje je do Destiny 2. Oczywiście, nie jest to takie proste, ponieważ nadal trzeba zachować esencję, która sprawia, że te dwie franczyzy są odrębne. Destiny 2 zawsze było inspirowane Star Wars, jak i wiele innych sci-fi wszechświatów. Od ogólnego kosmicznego wszechświata po statki i karabiny plazmowe. Nigdy nie było to repliką, ale na pewno w tej samej sferze. Więc adaptacja Star Wars w Destiny 2 nie była najgorszym pomysłem. Pytanie brzmi, jak nowe Destiny 2 miało być? Destiny 2: Renegades kontynuuje tam, gdzie The Edge of Fate się skończyło. I jednak kampania fabularna tutaj nie robi olbrzymich kroków w przód.

To jest rozszerzenie, które czuje się bardziej jak sezonowa aktualizacja, z jego pośpieszną fabułą i zbyt wieloma podobieństwami do Star Wars samego. Fani galaktyki daleko, daleko stąd zauważą wiele podobnych wątków fabularnych, choć nie skopiowanych dokładnie. Nadal Star Wars postacie i inspiracje środowiska mogą wydawać się trochę zbyt wymuszone. Gdyby je usunięto, nie jestem pewien, ile Destiny 2 pozostanie, poza tym, co już widzieliśmy wcześniej. Nie myśl, że się mylę. Są naprawdę zabawne momenty fabularne, z mistrzowskimi kinowymi ujęciami, które odejmują oddech. Ale także są słabe i pośpieszne fragmenty, które po prostu nie trafiają lub nie mają znaczącego wpływu.

The Equilibrium Dungeon

Destiny 2: Renegades Review

W Equilibrium będziesz eksplorować lochy poza planetą. To, jak fani Destiny 2 wiedzą, jest jednym z najsilniejszych elementów gry. To tam będziesz miał znacznie zabawną zabawę, pokonując armie wrogów. Przechodząc między kampanią fabularną a Equilibrium, będziesz głównie w pętli spotykania wrogów w falach i budowania energii cienia, aby złamać tarcze. Będziesz miał trzy główne spotkania: pokonanie czerwonego ucznia Cabal, bossego Harrow Dredgen Apprentice i bossego Dredgen Sere. To jest dość zabawne. Kto nas oszukuje? Destiny 2’s walka zawsze była szybka i satysfakcjonująca. Będziesz dość zajęty, mając wiele do zrobienia, odblokowując nowe bronie i zanurzając się w oszałamiających Star Wars-tematycznych środowiskach: prawdopodobnie najlepsze lochy dotąd.

Pew Pew!!

gun

Do sześciu broni, od snajpera po karabin, każdy z unikalnymi bonusami. I są one uczynione bardziej interesującymi przez nowy mechanizm ciepła. Zamiast przeładowywać broń, mechanizm ciepła sprawia, że broń przegrzewa się i wymaga ochłodzenia, aby ją ponownie użyć. To jest relatywnie to samo, poza tym, że przeładowywanie broni może być nudne. Plus, broń oparta na cieple uwalnia więcej uszkodzeń PvE. I ich system zarządzania ciepłem wydaje się być odświeżającą zmianą, ręcznie wentylując broń, aby przyspieszyć proces ochładzania.

Prawdopodobnie broń, która najbardziej Cię podekscytuje, to Praxic Blade, inaczej lightsaber. Tak, dokładne uczucie bycia Jedi jest dobrze zaadaptowane tutaj. Ten ikoniczny dźwięk brzęczenia i szumu, gdy się kręci i tnące przez wrogów. Ten olśniewający blask, który można dalej dostosowywać. Nawet typy ataków są Star Wars-like, od rzucania Praxic Blade jak bumerang do odbijania nadchodzących pocisków i laserów z powrotem do wrogów.

Nawet blaster jest w Destiny 2: Renegades, emitując te same dźwięki “pew pew” jak w Star Wars. Chociaż ostatecznie funkcjonalności nowych broni są mniej więcej takie same jak podstawowe bronie Destiny 2. Nadal wydaje się to super cool, aby strzelać bolcami nadgrzanego plazmy w stormtrooperów. I kręcić swoim lightsabrem na dual-saber bossów, z dostosowaniami, aby uczynić go własnym.

For the Loot

Destiny 2: Renegades Review

I potem przychodzi zawartość endgame. Ponownie udajesz się do Lawless Frontier, aby wziąć udział w misjach łowieckich, przemytniczych i wydobywczych, zgodnie z odpowiednią frakcją, której przyrzekłeś wierność. Nie jesteś ograniczony do przywiązania się tylko do jednej frakcji. Gdy tylko zarobisz reputację i zbierzesz nagrody, możesz przełączyć się na inną frakcję. Wybór frakcji, do której przywiązujesz się, ma znaczenie, ponieważ przychodzą one z umiejętnościami frakcji zwanymi Renegade Abilities. Z Pikers możesz odblokować wzmocnienia zdrowia. Tharsis Reformation może dać ci i twoim sojusznikom kopułę tarczy, która odbija nadchodzące ataki. Tymczasem Totality Division może przywołać naloty powietrzne, spadochrony lub całkiem fajny, sterowany mech. Wszystkie frakcje mają unikalne bonusy, które, poza dodaniem ekscytujących strategii, które się opłacają w wyższych trudnościach, są po prostu dramatyczne i zabawne.

W końcu Lawless Frontier powinno być mniej więcej takie same, jak zawsze w poprzednich rozszerzeniach. Nadal bierzesz udział w wyzwaniach, aby zdobyć nagrody i łup. Tylko tym razem Twoje doświadczenie jest pokryte unikalnym Star Wars stylem. Jest tu wiele Helldivers 2 inspiracji. Przechodzenie do obszaru hub, aby załadować umiejętności Renegade. I wszystkie te elementy grają swoje role w próbie ożywienia Destiny 2 do chwalebnego MMO, którym kiedyś było. Pomagają one utrzymać misje w nieco ekscytującej formie, ale tylko na krótko, zanim nie staną się powtarzalne.

Party Crasher

dunes

Destiny 2: Renegades dodaje funkcję najeźdźców, bo mogłoby się wydawać niekompletne bez funkcji PvP. Możesz przeniknąć do bieżących misji Lawless Frontier i zdobyć łup w zamian za zabójstwa. Chociaż dodatkowe wyposażenie jest miłe, inni gracze są często zajęci odpieraniem fal wrogów, aby zainteresować się Tobą.

Nie dotknąłem map Crucible, trybu Gambit, strefy patrolowej ani Strikes, bo ich nie ma. Przyjdą one prawdopodobnie w przyszłych aktualizacjach. Co nowego, to Equilibrium raid/loch, tryb Lawless Frontier i kampania fabularna. I gdy usuniesz Star Wars tematy, czy jest coś naprawdę nowego? Gdy misje i aktywności odbywają się na istniejących mapach Marsa, Wenus i Europy?

Verdict

winter

Ze względu na brak nowych rzeczy w Destiny 2: Renegades, staje się to łatwo powtarzalne, szczególnie dla weteranów, którzy przywiązali się do tego długiego looter-shootera przez ponad dekadę. Odwiedzanie istniejących map i granie przez te same aktywności, używanie podobnych broni, wyposażenia i pancerza, zaczyna denerwować fanów. I malejące liczby graczy wskazują, jak bardzo Destiny 2 baza graczy zanika. Jeśli Bungie nie przebuduje systemu wkrótce, mogą stracić twardych fanów całkowicie.

Jednak jest to fakt, że Destiny 2: Renegades pozostaje zabawnym czasem, nawet z powtarzalnymi aktywnościami. Nawet z niezachwianym szlifowaniem, po prostu nie można zaprzeczyć, że podstawowy system gry działa i działa bardzo dobrze. I Star Wars-tematyczne Equilibrium i Lawless Frontier mogły być ryzykowne, ale to ryzyko się opłaca.

Pytanie brzmi, czy gracze będą przywiązani na dłużej niż około osiem godzin, aby ukończyć kampanię fabularną i kilka godzin w zawartości endgame? Z coraz mniej graczami logującymi się, Lawless Frontier nie jest już tak zabawne. O, dobre stare czasy, kiedy było kilkaset tysięcy graczy. Teraz jest to tysiące. Dla następnego rozszerzenia Bungie musi naprawdę poprawić swoją grę, nawet jeśli oznacza to powrót do planszy.

Recenzja Destiny 2: Renegades (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One i PC)

Poważny Strażnik, Twoje przeznaczenie czeka

Praca przed Tobą jest daleka od zakończenia, ponieważ saga Roku Proroctwa zaczyna się. Strażnicy są ponownie wezwani do wyruszenia w Destiny 2’s kosmicznym wszechświecie i pozostawić swój ślad przeciwko Dziewiątce. Nowe rozszerzenie Destiny 2: Renegades to sporo zabawy, pomimo malejącej liczby graczy logujących się w te dni. Star Wars temat i Praxic Blade to radość. Ale czy Bungie może dalej wydawać rozszerzenia bez utraty jeszcze większej części swojej publiczności?

 

Evans Karanja jest recenzentem gier wideo i autorem artykułów na Gaming.net, zajmującym się recenzjami gier, rekomendacjami platform i nowościami we wszystkich głównych konsolach i PC. Grał w gry od dzieciństwa, zaczynając od Contra na NES, i pisze wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, grając w każdą grę, którą opisuje, zanim ją poleci. Jest specjalistą od gier z fabułą i trybu dla jednego gracza, tytułów indie, oraz przewodników specyficznych dla platform, takich jak Game Pass, PS Plus i Nintendo Switch Online. Kiedy nie pisze, można go znaleźć, obserwując rynki, grając w ulubione tytuły, chodząc po górach lub oglądając F1.