Recenzje
Martwe Zwierzęta: Recenzja Symulacji Punk Rocka (PC)
Martwe Zwierzęta: Symulacja Punk Rocka umieszcza nas w miejscu, o którym często boimy się myśleć, a jednak, jak większość przykładów dojrzewania, musimy je otwarcie przyjąć z kolcami, podczas gdy proverbialna władza zsyła na nasze monotonne parady ogień piekielny. To rezonuje z nami, nie tylko po to, by przypomnieć nam, że my, jako zwykli ludzie z wyższymi ambicjami, jesteśmy wszyscy związani z tym samym wiecznym strachem przed pominięciem naszego czasu w świetle reflektorów, ale także po to, by podkreślić fakt, że jako zwykli śmiertelnicy, mamy również możliwość kształtowania własnego przeznaczenia i manipulowania samymi włóknami naszego życia. To palec w stronę norm społecznych – kłucie w pierś zwyczajnego stylu życia. To, w prostych słowach, punk rock, i nie boi się pokazywać swoich gołych pięści, aby przekazać przesłanie.
Martwe Zwierzęta to, przede wszystkim, akt żonglowania – pantomima spraw socjalnych, która zaprasza ciebie, aspirującego muzyka z demona na ramieniu, który ma złego nawyku naciskania na czas, do przejścia przez codzienną rutynę, równocześnie balansując karierę jako pracownik w samotnej restauracji, miejsce w bandzie, który wydaje się nieudanym, i przyjaciela w kręgu, który pragnie większych rzeczy. To od ciebie, jako strażnika dzienników, zależy nawigowanie życia i decyzja, gdzie wylać swoją wiarę. Czy będziesz najlepszym, jak tylko możesz, aby zdobyć tę nieuchwytną promocję, czy wylejesz krew, pot i łzy w “jednego ostatniego show” przedłużonej przerwy w zespole? W Martwych Zwierzętach to ty ciągniesz za sznurki i decydujesz, gdzie Gordy ostatecznie skończy w przebudzeniu się na dorosłość.
Dar Gadania

Istnieje dość prosta gra niezależna, która nie wymaga od ciebie wiele poza gotowością do zaangażowania się w bogactwo mini-gier. To trochę Diner Dash, mały kawałek Guitar Hero i tylko odrobinę twojej standardowej wizualnej noweli, wraz z wszystkimi wybieranymi kwestiami i efektami motylkowymi tradycyjnego EP. Możesz zorganizować swoje stroje, zaprzyjaźnić się z NPC, uczestniczyć w działaniach i, przede wszystkim, zarządzać swoim dobrem, zdrowiem psychicznym i najmniejszymi detalami, które czynią ciebie, ty.
To idzie w ten sposób: Gordy, dwudziestolatek, który nie ma ochoty na dobro, z nieśmiertelną chęcią do żonglowania życiem, ambicjami i obowiązkami finansowymi jednocześnie, wchodzi w stan umysłowy – cykl, w którym, pomimo tego, że są srebrne podszewki rozrzucone wszędzie, niepowstrzymany siła zawsze uniemożliwia im znalezienie równego pola gry. Zespół na progu sukcesu; praca, która wymaga zbyt wiele wysiłku; zbiorowisko, które ciągle rywalizuje o wsparcie; i wewnętrzny demon, który tylko chce dodać okazyjnie widelec w drodze do pokoju i dobrobytu. Oto dość znany dylemat – opowieść, która jest równie kliszę, jak i względnie spójna. To buntowniczo-pulpowe, trochę przewidywalne i, przede wszystkim, punk rock. Może to jest właśnie punkt.

Aby dalej oświetlić jego ekstrawagancki charakter, Martwe Zwierzęta nie boi się swojego podziwu dla Bojacka Horsemana, szczególnie jego stylu artystycznego i dziwnego, ale kapryśnego sposobu, w jaki przedstawia swoje ultravioletowe estetyki. To dużo w swoim własnym składzie, również, z każdym z Martwych Zwierząt postaci, które wszystkie przypominają unikalną figurkę w feministycznej fantazji fluorescencyjnych kolorów i kapryśnych osobowości, humoru dla dorosłych i satyrycznych aluzji. I wiesz co? To całkiem dobrze się sprawdza. Oczywiście, to trochę niekonwencjonalne, ale dla tego, czym “to” jest – karykatura sama w sobie, która niekoniecznie gra zgodnie z zasadami lub nie podąża za konwencjonalną ścieżką – to pasuje do kanwy w sposób zaskakująco dobry.
Pod względem gry Martwe Zwierzęta składają się głównie z mini-gier i improwizowanych działań. I kiedy mówię głównie, mam na myśli całkowicie. Zobacz, podczas gdy gra oferuje spory kawałek rzeczy do zobaczenia i zrobienia podczas nawigowania przez wzloty i upadki burzliwej podróży Gordy’ego przez dorosłość, większość doświadczenia składa się z prostych, ale dziwnie satysfakcjonujących gier salonowych i kapryśnych rytmicznych spraw. To wizualna nowela z tuzinem lub więcej rozkładanych stron – książka ze znaczkami, które jakoś zawierają odpowiedzi na pytania Gordy’ego. I, aby oddać sprawiedliwość, każdy z tych znaczków jest naprawdę bardzo zabawny do oderwania i nałożenia. Oczywiście, gra jako całość nie wnosi nic nowego do stołu, ani nie wprowadza nic szczególnie specjalnego do zwykłej formuły. Jednak Martwe Zwierzęta: Symulacja Punk Rocka udaje się osiągnąć coś, czego wiele innych symulacji życia nie potrafi: połączyć wszystkie swoje aspekty w kompleksową serię wydarzeń, które nie tylko czują się dziwnie spójne, ale także wieczne i interesujące. To nie wygra Nagrody za Najlepszy Scenariusz na The Game Awards, ale mogę docenić dobry indie, gdy go zobaczę.
Werdykt

Martwe Zwierzęta: Symulacja Punk Rocka to dziwaczne indie, które nie boi się swojego punk rockowego dziedzictwa ani swojej naturalnej tendencji do nachylania się ku swoim cechom Bojacka. To rodzaj gry, do której zwykle sięgamy, gdy czujemy niezwykłą potrzebę zakopania głowy w piasku bez formalnego planu. To bezsensowne, nieokiełznane i, przede wszystkim, całkiem sporo zabawy, aby się nim zająć.
Jeśli, jak ja, czułeś, że Dustborn nie do końca spełnił obietnicę uchwycenia esencji punk rockowego rytmu, to możesz być miło zaskoczony, gdy odkryjesz, że tam, gdzie zespół nieudanych muzyków nie zdołał stopić twarzy swoim odbiorcom, Martwe Zwierzęta były w stanie wzniecić pożar, który wiele z nas uważało za pozbawiony podpału. To wciąż nisza praca, przyznaję, i nie jest prawdopodobne, że zmieści się w każdym pokoju. To mówiąc, jeśli szukasz opowieści o dojrzewaniu z bogatymi feministycznymi tematami i mnóstwem mini-gier, to powinieneś zdecydowanie zanurzyć się w żyłę tego bezpulsowego buntownika.
Martwe Zwierzęta: Recenzja Symulacji Punk Rocka (PC)
Moje Życie, Moje Pravidla
Martwe Zwierzęta: Symulacja Punk Rocka to dziwaczne indie, które nie boi się swojego punk rockowego dziedzictwa ani swojej naturalnej tendencji do nachylania się ku swoim cechom Bojacka. To rodzaj gry, do której zwykle sięgamy, gdy czujemy niezwykłą potrzebę zakopania głowy w piasku bez formalnego planu. To bezsensowne, nieokiełznane i, przede wszystkim, całkiem sporo zabawy, aby się nim zająć.











