Recenzje
Recenzja Blueman (PC)
Prawdopodobnie powinienem był przeczytać warunki i postanowienia przed tym, jak dobrowolnie zgodziłem się podpisać umowę, aby zostać wszechstronnym pracownikiem wielkiego przedsiębiorstwa, ale nie zrobiłem tego. Ciekawe, że stało się to całkiem jasne po pierwszych kilku minutach, że coś nie było całkiem w porządku z korporacją, ale było już za późno, aby się wycofać. W czymś, co wydawało się uderzeniem serca, świat biznesu położył cały swój ciężar na moje barki i poprosił, abym przeszedł od pokoju pocztowego do szczytu, robiąc wszystko, co możliwe, aby zadowolić demonicznego wroga, który pociągał za sznurki. Nie wiedziałem, co tam robiłem, czy nawet, co otrzymam za wykonanie czynności podczas okresu próbnego. Ale wiedziałem, głęboko w świadomości, że coś nie było w porządku. Jednak nie było to częścią mojego opisu pracy, aby się tym zajmować.
Blueman nie położył ciężaru świata na twoje barki; automatycznie założył, że możesz idealnie żonglować układem słonecznym palcem. Nie sprawdza twoich kwalifikacji i nie odwołuje się do referencji, aby pomóc ci znaleźć swoje naturalne środowisko w biurze. Tutaj każdy po prostu zakłada, że jeśli możesz przejść milę w jakichkolwiek starych butach, to możesz nakarmić demony i zrewolucjonizować świat korporacyjny podczas przerwy obiadowej. Na marginesie, nie możesz sobie poradzić z żadnym z tych zadań, a jednak gra sprawia, że musisz pracować nieprzerwanie, aby zadowolić tych, którzy pociągają za sznurki z daleka. Nie zawsze jest to trudna praca, ale powiedzenie, że jest to całkowicie spacer po parku, nie byłoby prawdą.
Istnieje dość prosta symulacja wszechstronnego pracownika, w której twoim jedynym celem jest odbijać piłkę między korporacyjnymi figurami a wykonywać losowe zadania w komiczny sposób. Celem jednak nie jest zadowolić szefów, ale wdrapać się po drabinie i osiągnąć szczyt budynku, nawet jeśli oznacza to, że trzeba będzie zgiąć się do tyłu, aby zadowolić żądania tych, którzy nazywają cię swoim “chłopcem do biegania”. To dziwne zadanie, ale opłaca rachunki. Cóż, trochę.
Rzeczy, które robimy

Blueman to taki rodzaj gry, do której wchodzisz i nie zadajesz pytań. Wydaje mi się, że jest to trochę jak The Stanley Parable, w którym robisz to, co ci mówią, i nie myślisz dwa razy o konsekwencjach. Zadania, choć bezsensowne i trochę “poza” tym, co robią symulatory spacerowe dla stażystów, mają jakiś cel, choć nie zawsze jest on jasny. Czy utrzymuje cię w pracy, pomimo braku kontekstu? Dziwnie, tak.
Prawdą jest, że nie ma tu zbyt wiele gry, ale raczej serii wydawałoby się powiązanych mini-gier i stopni, które krążą wokół hierarchii korporacyjnej, którą, z jakiegoś powodu, który jest całkowicie nieznany tobie, trzeba rozmontować i podbić. Od momentu, gdy wkroczyłeś do klatki schodowej na najniższym poziomie, otrzymujesz zadania, które, szczerze mówiąc, nie mają sensu, ale mają coś wspólnego z twoim stażem. Podlewasz rośliny, dostarczas pocztę i wkładasz niespokojne ciała do budek, aby ukończyć ich codzienną rutynę. O, i możesz nawet wziąć udział w okazjonalnym rytuale demonicznym, ale to nie jest ważne. Jest, ale lepiej nie pytać o to. Nadal jestem zdezorientowany.
Istnieje dość dziwna kolekcja zadań, które, choć wciąż podstawowe dla typowego stażysty biurowego (trochę), wymagają od ciebie zwiedzania przestrzeni biurowej w Stanley Parable i łączenia kropki, a także ujawniania ukrytego znaczenia, które wbija zęby w fantazję demoniczną i kulturę korporacyjną. Istnieje ukryte znaczenie za wszystkimi tymi zadaniami, ale niestety, nie zawsze masz okazję, aby dowiedzieć się, co to jest. Nie, idziesz za linią i podążasz za wzorcem, próbując zrozumieć swoje niefortunne położenie. Czy to pantomima, czy karykatura nowoczesnego kapitalizmu korporacyjnego? To trochę wszystkiego, myślę.
Idąc za linią

W każdym skrzydle gry znajdujesz się albo z zadaniem do wykonania, albo biegniesz między biurkami, próbując uciec przed sadyistycznymi klientami instytucji. Czy zawsze jest to zgodne z naturą pracy? Niezupełnie, nie. Czy utrzymuje cię w pracy? Dziwnie, tak, i to jest właściwie to, co wyniosłem z tego całego biurowego przeżycia.
Powiedzmy, że, choć nie ma tu nic nadzwyczajnego wplecionego w samą grę, Blueman oferuje trochę dziwnie pociągających momentów, z losowymi “mini-grami” i fałszywym poczuciem postępu, aby utrzymać cię w niepewności co do następnego piętra i celu twojej wizyty. To trochę skręcone, i lubi utrzymywać cię w zawieszeniu, gdy starannie idziesz za linią, aby ukończyć swoje zadanie. Czy to przerażające? To jest i nie jest; to parodia infrastruktury korporacyjnej – okno do świata, w którym desperaci chętnie przyjmują haniebne zadania, aby utrwalić swoją pozycję w branży. Może to nie jest tak głębokie – ale to jest to, co wyniosłem z tego.
Jak powiedziałem wcześniej, nie ma tu żadnego pionierskiego planu, którym można by się zachwycać. Nie, jeśli cokolwiek, to jest to gra, która opiera się na znajomości, z komicznymi sytuacjami i podobnymi biurowymi eskapadami, tworzącymi podstawę dla irytująco jednorazowego występu. Nie pozostaje na długo, i nie robi wiele, aby wynaleźć koło – ale ma dużo serca, i dostarcza lusterko do świata, który, szczerze mówiąc, wiele z nas zna zbyt dobrze. Czy to wystarczający powód, aby skłonić cię do założenia koszuli i krawata? Powiedz mi. Korzyści dla pracowników nie są zbyt dobre, będę szczery.
Werdykt

Pomimo że nie jest to bezpośredni policzek w twarz korporacyjnym szefom, które miałem na myśli, dam kredyt, gdzie się należy, i powiem, że gra ma dość dobrą kolekcję mini-gier i komicznych zwrotów, aby utrzymać młodych korporacyjnych dronów zajętych przez godzinę lub dwie. Blueman nie jest najlepszym z symulatorów biurowych, choć wypracowuje trochę przyjemnie zaskakujących pomysłów, z jego uwypukleniem postaci wielkiego biznesu i woskowania, tworząc średnio przeciętny symulator spacerowy z wieloma komicznymi fragmentami i dziwnie niepokojącymi momentami. Nadal nie jestem całkowicie pewien, czy to naturalna komedia, ale to coś.
Recenzja Blueman (PC)
Obowiązkowa praca
Blueman nie jest najlepszym z symulatorów biurowych, choć wypracowuje trochę przyjemnie zaskakujących pomysłów, z jego uwypukleniem postaci wielkiego biznesu i woskowania, tworząc średnio przeciętny symulator spacerowy z wieloma komicznymi fragmentami i dziwnie niepokojącymi momentami.











