Reviews
Bee Simulator: The Hive – recenzja (PC)
Z pyłkiem i wiciokrzewem, wzburzonymi skrzydłami i pasiastymi szczecinkami, ul znów pulsuje na kolejny sezon miodocentrycznej przygody i przepełnionej woskiem pszczelim dobroci symulacji. Wysiłku, by popchnąć kolonię ku jej nowemu domowi, Bee Simulator: The Hive powraca, by nadać skrzydła zupełnie nowemu, słodkiemu i kleistemu cudowi woskowego lotnictwa i ulotnej sielanki naturalnego środowiska. Och, to wciąż tak naturalne i soczyste. Ale tutaj, umysł zbiorowy istnieje w fundamentalnym wszechświecie inaczej samotnej kory. To wciąż ten sam Bee Simulator — ale z większą liczbą dodatków i trzykrotnie większą ilością nektaru niż oryginał. Jest to, krótko mówiąc, Bee Simulator 1.5. Wyciągnijcie z tego, co chcecie, skarbnicy miodu. Bee Simulator: The Hive jest dokładnie tym, za co się podaje: symulatorem dwa w jednym, skupionym na pszczołach, w którym gracze — uskrzydleni marionetkarze urodzeni w świecie przypominającym Central Park — przemierzają letnie piaskownice pyłku i sielankowych wód, sezonowych rozkwitów i woskowych skaz, by ostatecznie wykorzystać swoje pierwotne moce, by zarówno budować, jak i rozwijać własne kolonie. Innymi słowy, to Bee Simulator z bonusowym DLC, The Hive, wpakowanym do tego samego ula. Z kilkoma poprawkami jakości życia i świeżo wybitymi funkcjami, dostajesz to, co widzisz: niezdarny duet znanych zasobów i pyłku, który jest gotowy do zebrania. Jeśli nie jesteś pewien, czy trzepotać skrzydłami ku najnowszej “odstawce” w uniwersum Bee Simulator, to pozostań z nami na chwilę, podczas gdy będziemy woskować nad szczegółami i ekstrahować nektar. I nie, prawdopodobnie gra słów nie skończy się w najbliższej przyszłości. Czy Bee Simulator: The Hive to żądło czy pudło? Sprawdźmy, dobrze?
Miodowy Ul
Dla tych, którzy w 2023 roku aktywnie wybrali pozostanie pod kamieniem, Bee Simulator zdobył masowe uznanie dzięki autentycznie trafnemu projektowi świata i maślanogładkiej mechanice lotu. Dobra wiadomość jest taka, że choć minęło pięć lat, nie stracił on z oczu tej idealnej kompozycji — ani trochę. Wierny swoim korzeniom, The Hive oferuje miękkie i bez wysiłku szczegółowe doświadczenie otwartego świata, które oddaje pulsujące serce przesłania “wielkie rzeczy w małych opakowaniach”. Jak poprzednio, skupia całą swoją strukturę wokół życia pszczoły oraz wzlotów i upadków ich niezwykle złożonej egzystencji jako jednych z najbardziej fascynujących stworzeń na planecie.
Po pierwsze i najważniejsze, mamy świat — tematycznie złożoną odę do Central Parku, gdzie każda monumentalna dzielnica ma swoją unikalną florę, cechy strukturalne oraz szczeliny i zakamarki do zbadania. Jak na symulator otwartego świata, powiem tyle: nie brakuje tu dokładnie punktów zainteresowania czy miejsc do odkrycia. Podobnie jak w przypadku Grounded, przypuszczam — świat wydaje się ogromny, i choć jest mniej więcej skondensowany do czegoś o odpowiednich rozmiarach parku, to wciąż udaje mu się upchać tak wiele, jak to tylko ludzko możliwe, w zakamarki swojego planu. A najlepsze jest to, że nie jesteś ograniczony prawami lotnictwa; zamiast tego masz luksus możliwości zbadania wszystkich aspektów terenu i jego otoczenia. To ogromny plus w mojej ocenie i coś, co chciałbym, aby zostało wdrożone w alternatywnych symulatorach opartych na stworzonkach.
Żądło jak pszczoła
Rozgrywka nie jest szczególnie zadziwiająca, choć generuje szczere przesłanie, które zasługuje na uznanie. Jak sugeruje tytuł, chodzi o bycie pszczołą — obowiązek, który wiąże się ze swoją porcją odpowiedzialności, jak konieczność zbierania pyłku i wykonywania krótkich wspólnotowych zadań typu “fetch quest”, by pomóc ulowi rosnąć, prosperować i tak dalej. Oferuje nieco więcej, z elementami często spotykanymi w grach o budowaniu bazy i obronie, które również odgrywają rolę w ogólnym schemacie rzeczy. Ale przez większość podróży sprawy są raczej przewidywalne. Mimo to, to terapia w butelce; to łatwy sposób na spędzenie kilku godzin, podczas gdy bezcelowo przemieszczasz się tam i z powrotem między zadaniami. Dodatkowo, biorąc pod uwagę, że otwiera ul na liczne opcje dostosowywania i zasoby, zapewnia wystarczająco, byś szukał nowych sposobów na trzepotanie skrzydłami. Mechaniki nie są niesamowicie złożone, ani nie są łatwe do opanowania, szczerze mówiąc. W związku z tym jest tu pewna krzywa uczenia się do pokonania, tym bardziej, że gra niestety cierpi na kilka wilgotnych plam i problemów z sterowaniem. To do przewidzenia, tak myślę, biorąc pod uwagę, że gra opiera swoją przesłankę na nieregularnie zachowujących się pszczołach. Mimo to, generuje pewne drobne problemy techniczne. Niemniej jednak, dzięki niedawnemu wzrostowi poprawek jakości życia, nie jest to całkiem tak źle, jak bywało w czasach swojej świetności.
Werdykt
Bee Simulator: The Hive zapewnia definitywny sposób, by cieszyć się całym tym słodkim, słodkim nektarem, który oryginalna wersja była w stanie przynieść do ula w 2023 roku, z dodatkiem ekspansji i ogólnych aktualizacji QoL, które dodają więcej niż tylko prostą przeróbkę poprzedniej inkarnacji. Wystarczy powiedzieć, że to wszystko jest tutaj; to 2.0, na które czekaliśmy, by odcisnąć na nim nasze kolczaste ślady przez większą część pięciu lat — a może nawet platforma startowa dla potencjalnego sequela, jeśli i kiedy nadejdzie odpowiedni czas, by developer, że tak powiem, poszerzył ul. Chociaż Bee Simulator: The Hive jest w najlepszym razie przewidywalny, to wypluwa solidne doświadczenie edukacyjne, które jest zarówno przyjemne dla oka, jak i tętniące wszystkimi rozkwitającymi plamami przyzwoicie dużego świata otwartego. Czy to “ostateczny i jedyny” RPG oparty na stworzonkach? Niezupełnie, nie — ale jest o niebo lepszy niż Goat Simulator, a to już coś znaczy. Dwa zupełnie różne pomysły z różnymi wizjonerskimi podejściami, przyznam — ale rozumiesz, o co chodzi. Jeśli przegapiłeś okazję, by przemieścić się do sielankowego świata Bee Simulator 2020, to może teraz jest idealny czas, by zawahać się i zatrzepotać swoimi malutkimi skrzydełkami ku pulsującemu sercu zupełnie nowego ula. Nie jest to ostatnio największy buzz miasta, ale wciąż jest to dobre miejsce, by wytrzeć stopy i cieszyć się prostymi przyjemnościami mikroskopijnego życia.
Bee Simulator: The Hive – recenzja (PC)
The Bee All of Bee Simulators
Bee Simulator: The Hive doesn’t flaunt much more than the wax that’s already stowed away in its honeycomb hub, but it does offer returning buzzy bees a chance to absorb more opportunities for creating communal hives and other gloopy structures.