Recenzje
Recenzja Avril (PC)
Avril opowiada historię, którą mieliśmy przyjemność rozplatać dziesiątki, jeśli nie setki razy wcześniej. Jeśli bylibyśmy zastępowali nazwy postaci i obligatoryjne pamiątki z mieszanki, to w rzeczywistości mielibyśmy (i mówię to z największym szacunkiem) zarys trochę przewidywalnej gry horrorowej. Weźmy na przykład fabułę. Jak wiele podręcznikowych horrorów, opowiada historię zaniepokojonego protagonisty, który, po powrocie do mieszkania w celu znalezienia swojej siostry, odkrywa, że budynek skrywa pewne rytualistyczne sekrety w głębi swojego ponurego podziemia. Jeśli nie słyszałeś tej historii wcześniej, to gratuluję ci, że udało ci się uniknąć większości niezależnych gier horrorowych.
Dobra wiadomość jest taka, że Avril ma wiele swoich charakterystycznych haków. Jeśli usuniemy przewidywalną fabułę i kilka klisz, które są związane z zwrotami akcji, to mamy dobre podstawy do pracy. I przez dobre podstawy mam na myśli swoje prawdziwie ciekawe skrzyżowania i kryptycznie kuszące doświadczenie gry, które, by być uczciwym, zawiera dużo delikatnych momentów do odkrycia. Więc fabuła jest, cóż, jest tak przewidywalna, jak można się spodziewać. Ale to nie oznacza, że nie ma w niej nic wyjątkowego. Szczerze, Avril ma solidne podstawy, i chociaż ciąży na niej absurdalnie wysokie oczekiwania, udaje się jej utrzymać głowę nad wodą.
W drodze do domu

Never Vague Games może sięgać po zwyczajne treści, których widzieliśmy w innych horrorach — ponure korytarze, oświetlenie ambientowe i obligatoryjne włączenie zwyczajowych rytualistycznych symboli i tym podobnych — ale wykorzystuje także koncepcję, która została udowodniona przez wiele razy. Sceneria przypomina nam coś znajomego, i nie trzeba wiele, aby zrozumieć, że, wybaczając tytuł, jest podobnego projektu, co większość niezależnych thrillerów. Oczywiście, są pokoje w kompleksie mieszkań do eksploracji, rytualistyczne wskazówki do dokumentacji, i stały liniowy przepływ częstych spotkań i niepokojących bitów do przejścia. Ale ponownie, jest to koncepcja, która działa, więc nie mogę jej winić za to, że trzyma się swoich przeciwników. Visage przypomina mi się tutaj, niezbyt zaskakująco.
Sam gra prowadzi nas przez różne części budynku mieszkań, podczas gdy bezcelowo szukamy brakujących części dotyczących rytualistycznego spisku, który zagraża pod powierzchnią zwykłego domu dwurodzinnego. Są obiekty do identyfikacji, logiczne zagadki do rozwiązania, i oczywiście, krótkie skoki strachu, którym możemy się poddać, gdy przechodzimy między korytarzami, starając się połączyć punkty i zrozumieć nieświęte sytuacje, w które się znajdujemy. Ponownie, nic, czego nie widzieliśmy już setki razy w innych wymiarach. Ale, zostajcie ze mną — nie jest wszystko bez nadziei i przewidywalnymi przeczuciami.
Poza zwykłością

Dobra wiadomość jest taka, że Avril naprawdę wykorzystuje swoje powiązania z Unreal Engine 5, aby stworzyć naprawdę interesujące punkty orientacyjne i miejsca. Sam budynek nie jest pozbawiony wypluwanych aktywów, przyznaję, chociaż zawiera on zdumiewającą ilość dziwnie szczegółowych ciekawostek i nadprzyrodzonych właściwości, które sprawiają, że oko błąka się. Jedynym problemem jest to, że, chociaż stara się wypełnić swoją płótno wieloma dobrymi elementami, nie zostaje na tyle długo, aby uchwycić całkowity obraz. I to prowadzi mnie do mojego następnego problemu: długości historii — jest trochę za krótka. I przez krótką rozumiem czterdzieści minut krótką . Co więcej, ponieważ nie zawiera żadnych punktów kontrolnych ani alternatywnych zakończeń, smutnie wpada w kategorię jednorazowego przejścia. I to nie jest złe, chociaż jak większość horrorów, które przyjmują podobne podejście, pozostawia wiele do życzenia, smutnie.
Na szczęście, Avril dobrze wykorzystuje swoje krótkie uruchomienie, wdrażając kilka pamiętnych momentów i dobrą kolekcję okropnych scen. Co więcej, przebiega gładko, z niewielkimi lub żadnymi znaczącymi błędami technicznymi lub problemami, które mogłyby powstrzymać ją od pokazywania swoich najbardziej godnych uwagi aktywów. Oczywiście, nie jest masłowo gładka, i mogłaby jeszcze skorzystać z trochę więcej czasu w piekarniku, aby pomóc nasmarować kilka słabszych punktów. Ale jest nadzieja, dobrze, i to biorę stąd.
Werdykt

Być może Never Vague Games natrafiło na coś naprawdę wyjątkowego w dziedzinie horroru detektywistycznego z Avril. Przyznaję, nie jest pozbawione mniejszych błędów, a ogólne tempo jego fabuły nie zawsze jest tak dobrze skoordynowane lub tak kuszące, jak może być. Ale są liczne intratne elementy, które uważam, że zasługują na uznanie i upamiętnienie. Wizualizacje, na przykład, są przyjemnie szczegółowe i pokryte znajomym, choć funkcjonalnym nadzieniem — paletą, która, chociaż nie jest idealna, ani nawet posiadająca coś szczególnie świeżego, ma jakieś jakościowe podtony, które powinny dobrze współgrać z tymi, którzy mają oko na makabryczne pociągnięcia pędzla i rytualistyczne obrazy.
Kłamiąc, powiedziałbym, że jestem całkowicie zadowolony z czasu trwania gry. Prawda jest taka, że mógłbym spędzić trochę więcej czasu, łącząc punkty i eksplorując wnętrze ponurego kompleksu mieszkań i wszystkich jego rytualistycznych terrorów. Przy długości zaledwie czterdziestu minut, jednak, czułem, że podróż skończyła się za szybko — i to było smutne, prawdziwie. Zakończyło się w skuteczny sposób, oczywiście, ale nie zanim pozostawiło kilka rzeczy, których pragnąłem na obrzeżach jego dość krótkiej kampanii. Trochę drobiazgów, ale trochę więcej mięsa na kościach byłoby mile widziane, biorąc pod uwagę wszystko.
Biorąc pod uwagę, że Avril jest debiutanckim tytułem Never Vague Games, muszę przyznać, że deweloper okazał się zaangażowany w tworzenie zaskakująco jakościowego niezależnego thrillera. Nie jest to przyszły plakat horroru nadprzyrodzonego, ale jest to zdecydowanie ten, który wnosi wiele wspaniałych pomysłów do deski ouija. Weźcie to, co chcecie, ludzie.
Recenzja Avril (PC)
Śledząc okruchy
Uwzględniając, że Avril jest debiutanckim tytułem Never Vague Games, muszę przyznać, że deweloper okazał się zaangażowany w tworzenie zaskakująco jakościowego niezależnego thrillera. Nie jest to przyszły plakat horroru nadprzyrodzonego, ale jest to zdecydowanie ten, który wnosi wiele wspaniałych pomysłów do deski ouija.