Recenzje
Recenzja 007: First Light (PS5, Xbox Series X/S, PC)
Początkowo oryginalna wersja Jamesa Bonda brzmiała jak coś, co mogłoby bardzo łatwo pójść pod górę. Jednakże, w zdolnych rękach IO Interactive, znalazłem się naprawdę optymistycznie, że mogą być właściwym studiem, aby wprowadzić nową erę “Licencji na zabijanie”.
Z sukcesem Hitman pod pasem IO Interactive, wydawało się logicznym następnym krokiem, aby stworzyć nowy szpiegowski thriller. Jeden, który buduje na napięciu przemykania się po terytorium wroga i niewidocznego przemieszczania się przez ich granice.
James Bond jest idealnym muze, aby przenieść mantel Hitman. Porusza się z gracją między infiltrowaniem obozów wroga, przebieraniem się na luksusowych kolacjach i robieniem idealnego ucieczki w śmieciarkę. Wszystko to kwitnie dzięki starannej deliberacji następnego kroku do podjęcia (zamiast instynktownego wyciągania broni).
To jest wrażliwy takticzne podejście, które niewiele innych studiów udało się osiągnąć. Jednakże, po spędzeniu godzin na recenzowaniu 007: First Light, stałem się bardziej przekonany, że rzeczywiście dołączył do prestiżowych szeregów najbardziej udanych stealthowych thrillerów wokół.
Nie na miejscu, właściwy czas

Podczas latania nad terytorium wroga, przystojny 26-letni James Bond zostaje zestrzelony i awaryjnie ląduje na odległej wyspie u wybrzeży Islandii. Pomimo rozkazów odwrotu, młody James Bond naciska dalej. To jest tylko przeszkoda na drodze do akcji, która determinuje jego miejsce w nowo utworzonym programie MI6 “00”.
Nawet z niekorzystnymi warunkami, wykazuje on lekkomyślność, która zapewnia mu miejsce w programie. Ma pewność siebie i umiejętności, aby służyć. Każde nonszalanckie nastawienie, lekkomyślność młodego wieku, może być ujarzmione.
I tak, IO Interactive zaczyna swoją historię. Oryginalna wersja słynnego Jamesa Bonda, występującego w powieściach Iana Fleminga i późniejszych adaptacjach filmowych. Gry również adaptowały wszechświat Jamesa Bonda, najbardziej znane z 1997 roku GoldenEye 007 FPS.
Ale nic takiego jak kino i immersyjne w dzisiejszym dniu. Stąd ogromne oczekiwania, że IO Interactive podoła temu zadaniu. I rzeczywiście, udało im się.
W ciągu pierwszych kilku godzin 007: First Light, jest oczywiste, że grasz w emocjonującym szpiegowskim thrillerze. Jesteś swoim własnym człowiekiem, poruszającym się między powolnymi sekcjami stealth a eksplozyjnymi cinematicznymi akcjami.
Jak chameleon, James Bond dostosowuje się do sytuacji. Jego zestawy narzędzi są ogromne, od walki wręcz do podstępu i bystrości. Może manewrować każdą niebezpieczną sytuację, z wrogiem lub potworem. I jest to naprawdę wspaniałe doświadczenie.
Imię to Bond, James Bond

Patrick Morgan, który gra Dextera w Dexter: Original Sin, użycza głosu Jamesowi Bondowi. I robi to wspaniale, przywołując jego urok i nonszalancję do życia. Aktorstwo jest wyśmienite, wspomagane przez gładkie wizualizacje i animacje twarzy.
Wierzysz w to, co mówi, nawet jeśli to bzdura. Albo przynajmniej możesz zobaczyć świat, w którym wrogowie są oszukani przez jego kadencję. Podobnie, postacie wspierające i NPC robią świetną robotę, przywołując świat do życia.
Greenway, były agent 00, mentoruje cię na początku twojej kariery 007. I dynamika między wami dwoma jest autentyczna. Ostrzega cię, zanim skoczysz z urwiska. I nawet z początkową frakcją w waszych rozmowach przez radio, w końcu znajdujesz sposób, aby osiągnąć wzajemny szacunek i zrozumienie.
Przynosząc to wszystko do pełni, jest muzyka. Lana Del Rey śpiewa wyjątkową pierwszą tematyczną piosenkę First Light. To idealnie pasuje do tonu i atmosfery Jamesa Bonda, wraz z towarzyszącymi nowoczesnymi syntezatorami i orkiestrą.
Audio-wizualne aspekty gry odgrywają kluczową rolę w immersji, co 007: First Light nie ma problemu z wypełnieniem. Przez cinematiczne cutscenki i eksplozyjne akcje, jesteś przeniesiony do momentu w najpiękniejszy i najbardziej uderzający sposób.
Nigdy nie ma nudnych momentów

Wymaga to wiele wzrostu i potknięć, aby stać się bohaterem, jakim jest James Bond. I jest to starannie wykreowane w prologu, budując się do kluczowych misji, które definiują twoje miejsce w programie 00. Przeciwstawiasz się rozkazom, idąc przeciwko swoim lepszym osądom, ale ryzyko, które podejmujesz, się opłaca.
Istnieje wiele do nauki z wzrostu Jamesa Bonda do góry, zarówno zawodowo, jak i rozwijając się jako osoba. Jednakże, nadal będąc człowiekiem, angażując się w gorące flirtacje. Aby to wszystko dostarczyć, IO Interactive dostarcza kampanię misji pełną różnorodności i celu.
Eksplorujesz liniowo ustrukturyzowaną rozgrywkę w trzeciej osobie, poruszając się od gal technologicznych do miejsc badawczych i siedziby MI6. Każde miejsce ma swoją historię do opowiedzenia przez unikalne środowiska i odrębne cele misji.
I chociaż na początku, tempo jest trochę wolne, służąc jako tutorial dla wszechstronnych zestawów narzędzi Jamesa Bonda, historia wkrótce przyspiesza. Nowe zwroty się rozwijają, tworząc nowe ścieżki historii do naśladowania. I nawet jeśli nie masz wpływu na historię bezpośrednio, jej rozwijanie się nadal wydaje się nieoczekiwane.
007: First Light’s świat jest, rzeczywiście, cudowny. Jego cinematiczna aura jest imponująca, zanurzając cię w niezwykłym detalu i oświetleniu. Różnorodność środowisk i misji utrzymuje impet, nawet gdy odblokujesz wszystkie swoje umiejętności walki i przemieszczania.
Człowiek o wielu talentach

Wskazuje się, że twoja najlepsza szansa na przetrwanie spotkań z wrogami jest stealth. I zanim otrzymasz swój skaner, nie zawsze możesz przewidzieć, gdzie mogą się pojawić. Więc staje się to drugą naturą, aby przemykać się po terytorium wroga.
Schodzisz przez wysoką trawę i wykonujesz ciche zabójstwa, wybierając wrogów jeden po drugim. Chowanie ciał jest niestety brakujące, jak i wywiad wroga. Chociaż nie jesteś w zasięgu wzroku, wrogowie będą nieświadomi twojej obecności; niezależnie od tego, czy zabijesz ich jednego po drugim.
Jednak 007: First Light’s mechanika stealth pochodzi z najlepszych części Hitman. Idzie to poza proste schowanie się i przemykanie, aby uwzględnić środowisko w twoim następnym taktycznym ruchu. Możesz przemykać się przez otwarte okno lub podsłuchiwać hasło do zamkniętego drzwi.
Jesteś świadomy swoich działań i otoczenia, znajdując inteligentne sposoby, aby manewrować przez grupy żołnierzy. Gdy zaczynasz odblokowywać gadżety, twoje umiejętności się rozszerzają. Możesz użyć ślepych wrogów za pomocą twojego lasera, strzelać mini-rakietą z długopisu, hakować radia jako rozpraszacze, lub ogłuszyć wroga z jadowitej strzały.
Te ciche manewry przez zatłoczone rynki i obozy wroga są specjalnymi momentami w 007: First Light , które sprawiają, że czujesz się jak prawdziwy szpieg. Gdy jesteś stale świadomy swojego otoczenia, skanując pomieszczenia w poszukiwaniu alarmów i kolekcji.
Wezwij swój blef

Ale twoje umiejętności kontynuują różnicowanie się bardziej niż to. Wkrótce zarobisz zasób w grze, który wypełnia twoją mechanikę Lure i Bluff. Pierwsza z nich wabia wrogów do zabicia. Jednak bluff pozwala ci mówić wystarczająco długo, aby Greenway mógł dostać sygnał na cel.
To jest ekscytujące, jak bardzo środowisko jest uwzględnione w grze. Gdy rury gazowe mogą tworzyć rozpraszacze, lub gdy możesz wyłączyć kamery. Niektóre stroje, które znajdziesz, mogą być noszone jako przebrania. I chociaż nie możesz ukryć ciał, są sposoby, aby zwabić wrogów do ukrytych miejsc, które to rozwiązują.
Ostatni ratunek

Gdy wrogowie przewyższają cię liczebnie, może być czas, aby aktywować Licencję na zabijanie. Albo typ misji może ją aktywować za ciebie. W każdym przypadku, jest to kolejny z 007: First Light’s fantastycznych sposobów, aby cieszyć się chwilą. Uderzanie, parowanie i unikanie są wszystkie wymieszane w walkach wręcz.
Jednak możesz również wyciągnąć broń i strzelać. Może to być dość chaotyczne, z granatami wybuchającymi i pozostawiającymi chmury dymu na twoim śladzie. Plus, trochę szałowe, gdy eksperymentujesz z taktycznymi sposobami, aby rozbroić wrogów. Możesz strzelać broń z nich, kopnąć beczki w nich, a nawet rozbić ich o środowisko.
Znowu, środowisko przychodzi jako wielki sojusznik, z rozrzuconymi obiektami na stan-by, aby być używanymi jako tępe bronie. Albo półki i szkło, aby wyłączyć wrogów z ich męki. Gdy nadszedł czas, aby zrobić ucieczkę, wiele pojazdów Q-branży czeka, od klasycznych do szybkich samochodów i ciężarówek.
Ogólnie, 007: First Light jest elastyczny w swojej rozgrywce, pozwalając ci podejść do celów misji w dowolny sposób. I to może być zachętą do wysokiej powtarzalności, eksperymentując ze wszystkimi różnorodnymi ścieżkami do wspólnego celu.
Werdykt

Zdecydowanie widzę, jak IO Interactive buduje 007: First Light w długotrwałą franczyzę. Zrobili już podstawy dla emocjonującej akcji-przygody. I co najważniejsze, szanując lore i nuanse franczyzy Jamesa Bonda.
Czuję się całkiem dobrze, będąc szpiegiem, nawet gdy jesteś początkującym z wielkimi butami do wypełnienia. Mechanika pozwala ci być własnym człowiekiem, wymyślając inteligentne nieśmiercionośne sposoby, aby wyjść z trudnych sytuacji. I gdy push przychodzi do pchnięcia, powierzając ci potężne bronie i gadżety, aby wybuchnąć wrogów do niebytu.
To jest idealny balans akcji i cinematicznej aury, gdy przesuwasz się przez 007: First Light’s przyciągający szpiegowski thriller, że praktycznie nie mam notatek do podania.
Recenzja 007: First Light (PS5, Xbox Series X/S, PC)
James Bond Is So Back
It’s been a while since gaming has had a genuinely riveting James Bond game. 007: First Light has changed that overnight, and is already showing promise of a bright future ahead. You’re encouraged to navigate the dangerous spy world using non-lethal means. But when push comes to shove, you’re given the green light of the License to Kill. What beauty IO Interactive has created in an immersive world that emulates the tone and atmosphere of the James Bond universe. What satisfaction to truly feel like a spy.











