Najlepsze
PlayStation Vita kontra Project Q
PlayStation ogłaszając Project Q na nowo rozbudził to jedno szczególnie ważne pytanie, które przez większą część dekady krążyło z tyłu naszych głów: *czy* PlayStation Vita wreszcie znalazła godnego następcę na tronie przenośnego grania? Z perspektywy czasu, ogrom możliwości, jakie Sony miało, by zarobić na świecie przenośnego grania od upadku Vity, jest, szczerze mówiąc, *nie do zmierzenia*. Oczywiście, do czasu wcześniej tego roku, gdy gigant gamingowy wyszedł na scenę, by ogłosić wybujały Project Q — dość efektowny tablet, który najwyraźniej ma zniwelować przepaść między graniem z komfortu własnego domu a w podróży, dzięki odświeżonej dostępności funkcji Remote Play. Rzeczywiście, Project Q *wygląda* bardzo jak przenośna konsola do gier i zdecydowanie ma wszystkie cechy, by być czymś znacznie lepszym niż jakikolwiek standardowy tablet na obecnym rynku. Pytanie brzmi: czy to naprawdę odrodzona PlayStation Vita, czy tylko przypis na znacznie większą skalę? Cóż, przeanalizujmy to krok po kroku i zobaczmy, co dokładnie sprawia, że Project Q jest takim rozpalaczem dyskusji, za jakiego się podaje.
Czym jest PlayStation Vita?
PlayStation Vita to druga generacja przenośnej kariery Sony i następca ukochanej konsoli PlayStation Portable (PSP), która ukazała się w 2005 roku. Wydana w 2011 roku Vita konkurowała z Nintendo 3DS, kolejną konsolą przenośną, która szczyciła się katalogiem ekskluzywnych IP i funkcji online. W przeciwieństwie do tej ostatniej, żywot Vity trwał jednak tylko około ośmiu lat, a wzrost popularności gier mobilnych ostatecznie przekreślił wszelkie przyszłe szanse dla urządzenia PlayStation. PlayStation Vita, będąca z założenia rodzimą konsolą, ukazała się wraz z mnóstwem ekskluzywnych gier, w tym *Uncharted: Golden Abyss, Silent Hill: Book of Memories* i *Killzone: Mercenary*. Oprócz swoich ekskluzywnych tytułów, urządzenie oferowało również funkcję Remote Play, która pozwalała użytkownikom uzyskać dostęp do swoich bibliotek PS3 i grać w gry w podróży. Dodajmy do tego wsparcie dla Trofeów, dostęp do PlayStation Network i PlayStation Store, a otrzymujemy w zasadzie nowoczesny PS3 i wszystkie jego dodatki upchnięte w konsoli z 5-calowym ekranem dotykowym LCD. Co prawda, PlayStation Vita nie otrzymała wsparcia, na które tak słusznie zasługiwała, głównie za sprawą przeniesienia przez Sony większości uwagi na premierę PS4 w 2013 roku. Niemniej jednak zainteresowanie urządzeniem utrzymywało się na wysokim poziomie, a niezliczeni miłośnicy konsol przenośnych chwalili je za wygodę i ogólny urok.
Czym jest Project Q?
Project Q to najnowsze przenośne urządzenie Sony, którego premiera jest obecnie oczekiwana w drugiej połowie 2023 roku. Jego cel, w przeciwieństwie do Vity, to umożliwienie użytkownikom dostępu do funkcji Remote Play za pośrednictwem ich konsol PS5 i w zasadzie strumieniowanie gier już zainstalowanych poprzez lokalne połączenie Wi-Fi. Bez bram do PlayStation Store i bez fizycznych nośników, urządzenie służy jedynie jako 8-calowy ekran HD — taki, który jest przymocowany do dość eleganckiego kontrolera DualSense po obu stronach panelu wyświetlacza. Na obecną chwilę, do wstępnej porcji informacji dostarczonej przez Sony nie dołączono ceny, choć osoby z branży skłaniają się ku kwocie około 250 dolarów. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to mniej więcej bardziej rozbudowany pad DualSense z monitorem wciśniętym w środek, taka cena z pewnością wzbudzi negatywne reakcje. Jednak dopóki Sony nie rzuci nieco więcej światła na rzeczywiste funkcje urządzenia poza podstawową funkcją Remote Play, trudno promować je komukolwiek poza podróżującym biznesmenem lub komuś, kto preferuje ideę grania na znacznie mniejszą skalę, najlepiej z dala od swojego zwykłego miejsca w domu czy pracy.
Krok do przodu, dwa kroki w tył
Na papierze można by pomyśleć, że Project Q to solidny zamiennik dla każdego nowoczesnego przenośnego urządzenia do gier. Wręcz przeciwnie, to tak naprawdę tylko glorifikowany drugi ekran, tyle że z funkcjonalnościami i technologicznymi udogodnieniami kontrolera DualSense i jego dotyku nowej generacji. I biorąc pod uwagę fakt, że do funkcji Remote Play można uzyskać dostęp na praktycznie wszystkim, od używanego Androida po najwyższej półki tablet, nie możemy nie nazwać Project Q tym, czym jest: eleganckim, ale niestety zbędnym kawałkiem sprzętu, który nie ma żadnych realnych atrybutów poza nowoczesnym designem i powiązaniem z DualSense. To naprawdę szkoda, ponieważ PlayStation miało okazję stworzyć coś spektakularnego — nowoczesne urządzenie do gier, które mogłoby sprostać technicznym wymaganiom każdej wysokobudżetowej gry w podróży. Wręcz przeciwnie, to tak naprawdę tylko 8-calowy ekran, który służy jedynie jako portal do strumieniowania gier już zainstalowanych na domowych konsolach. A biorąc pod uwagę fakt, że mamy rok 2023, rok, który ma pełne prawo wynieść technologię na zupełnie nowy poziom, to dość nisko postawiona poprzeczka ze strony Sony.
Werdykt
Nie trzeba chyba mówić, że jeśli szukasz wysokiej jakości przenośnego urządzenia do gier, które nie tylko umożliwia korzystanie z Remote Play, ale także uruchamia fizyczne nośniki i daje dostęp do szerokiej gamy aplikacji i funkcji, to nie ma wątpliwości — PlayStation Vita za każdym razem *zawsze* wygrywa. Jeśli interesuje Cię poszerzanie kolekcji i posiadanie wszystkich najnowszych gadżetów i urządzeń spod znaku Sony, to hej, Project Q też nie jest najgorszą rzeczą, na którą mógłbyś wydać pieniądze. A więc, jakie jest Twoje zdanie? Czy zamierzasz zaopatrzyć się w jedno z urządzeń Project Q od Sony, gdy pojawią się później w tym roku? Daj nam znać, co myślisz, na naszych social mediach tutaj.