Najlepsze
No Rest for the Wicked: Wszystko, co wiemy
Ori and the Will of the Wisps developer Moon Studios zapowiedziało swój najnowszy projekt – “wciągającą, precyzyjną ARPG” o nazwie No Rest for the Wicked, która ma podobno “zrewolucjonizować gatunek”. To bardzo śmiała obietnica, która jednak ma pewną wagę, biorąc pod uwagę serię komercyjnych sukcesów studia i nagrody na The Game Awards. Właśnie dzięki tej historii nagradzanej firmy, z wewnętrznej perspektywy, nadchodzące IP z pewnością będzie warte uwagi. Chociaż Moon Studios nie ujawniło jeszcze całej prawdy o swoim najnowszym projekcie, zespół rzucił przynajmniej nieco światła na kilka kluczowych elementów gry. Chcesz rozwikłać całą tę historię? Jeśli tak, koniecznie czytaj dalej, aby poznać wszystkie najnowsze informacje i notatki z poprawek. Oto wszystko, co wiemy o No Rest for the Wicked.
Czym jest No Rest for the Wicked?
No Rest for the Wicked to nadchodząca gra ARPG autorstwa nagradzanego developera, Moon Studios. Według zespołu, najnowsza przygoda przeniesie graczy do źródła “nieświętej plagi” zwanej Zarazą – wstrząsającego świat wydarzenia, którego ofiary nie mogą zaradzić, a “niedoświadczony” następca tronu królestwa nie potrafi go pojąć. Jako święty wojownik – mistyczna istota obdarzona “niezwykłymi” mocami – gracze będą musieli wyruszyć na epicką misję, aby nie tylko wypędzić Zarazę, ale także zmierzyć się z “bezwzględnie ambitną postacią w kościele” – bohaterką, która pragnie udowodnić swoją wartość “w oczach swojego boga”. Sądząc po materiałach, które dotychczas widzieliśmy, No Rest for the Wicked będzie starało się połączyć serię elementów platformowych, podobnych do tych z Ori and the Will of the Wisps, z nowym doświadczeniem skupionym na ARPG. Jeśli słowa developerów okażą się prawdą, gra może, przy odrobinie szczęścia, “zrewolucjonizować gatunek”.
Fabuła
Chociaż fabuła jest wciąż nieco mglista, wiemy, że akcja będzie się koncentrować wokół roku 841 – trudnego czasu, w którym przywódcy polityczni i korupcja spowijają królestwo, walcząc o kontrolę nad nikczemną plagą. Słowami twórców: “Jest rok 841 – Król Harol nie żyje. Gdy wieść o jego śmierci rozbrzmiewa po królestwie, korona przechodzi na jego aroganckiego, lecz niedoświadczonego syna Magnusa. Co gorsza, Zaraza, nieświęta plaga nie widziana od tysiąca lat, powróciła. Przemierza ziemię, korumpując wszystko i każdego, kogo dotknie. Madrigal Seline, bezwzględnie ambitna postać w kościele, widzi w Zarazie szansę, by udowodnić swoją wartość w oczach swojego boga.” “Jesteś Cerimem – członkiem grupy mistycznych świętych wojowników obdarzonych niezwykłymi mocami i zaprzysiężonych, by pokonać Zarazę za wszelką cenę” – kontynuuje opis. “Ale zadanie okaże się coraz trudniejsze, gdy wplączesz się w trudną sytuację ludu i ogromną walkę polityczną tej uciśnionej ziemi. Chaos będzie ciągnął cię w każdą stronę, gdy będziesz starał się oczyścić ziemię z nikczemności i kształtować los królestwa.”
Rozgrywka
No Rest for the Wicked będzie klasyczną grą ARPG, co oznacza, że fani Diablo będą mieli więcej niż wystarczająco do odkrycia w dniu premiery. Możemy się też spodziewać obfitości łupów, rzemiosła i wrogów do pokonania w ramach pozornie rozciągniętej kampanii. “Doskonal umiejętności walki dzięki systemowi, który wymaga od ciebie przemyślanych i strategicznych działań” – dodaje opis gry. “Staw czoła przerażającym stworzeniom, żołnierzom wroga i wymagającym bossom w napiętej, wciągającej walce. Poczuj ciężar i szybkość każdej broni poprzez ich własne zestawy ruchów. Wzmacniaj uzbrojenie runami, twórz rzadkie zbroje i stwórz unikalne buildy postaci, które pasują do twojego stylu gry.” Oprócz podstawowych elementów rozgrywki, No Rest for the Wicked będzie również zawierało tryb kooperacji online, który pozwoli dołączyć do walki aż trzem dodatkowym graczom lub, według developerów, wyruszyć na własną rękę, aby robić, co tylko zechcą. “Zwiedzaj ożywiony obraz – podziwiaj uderzający, malarski świat, misternie zbudowany z niesamowitą dbałością o szczegóły w unikalnym, ponadczasowym stylu artystycznym” – kontynuuje opis. “Piękno promieniuje w każdej klatce, od nakrapianego słońcem Łąkowego Niziny po splamione wnętrzności, pokręcone cienie Bezimiennego Przejścia. Każda nowa lokacja jest domem dla własnych ludzi, problemów, ukrytych skarbów i sekretów do odkrycia.”
Produkcja
Na wypadek, gdybyś przegapił początkową zapowiedź, Moon Studios po raz pierwszy zaprezentowało No Rest for the Wicked podczas The Game Awards 2023. Ujawniono wtedy, że gra trafi na wszystkie główne platformy i że później otrzyma konkretną datę premiery. Moon Studios, dla tych, którzy nie znają jego wcześniejszych dzieł, to nagradzany developer, który może się również pochwalić nagrodami takimi jak Best Art Direction oraz BAFTA za Osiągnięcia Artystyczne. Wystarczy powiedzieć, że No Rest for the Wicked jest w dobrych rękach.
Zwiastun
Na szczęście dla nas, Moon Studios podzieliło się dogłębnym zwiastunem No Rest for the Wicked podczas The Game Awards 7 grudnia 2023 roku. Jedynym minusem tego zwiastunu jest to, że nie ujawnia on zbyt wielu szczegółów rozgrywki. Niemniej jednak, możesz zobaczyć zapowiedź nadchodzącej gry ARPG w powyższym zwiastunie zapowiadającym.
Data premiery, platformy i edycje
No Rest for the Wicked trafi na Xbox Series X/S, PlayStation 5 i PC w pewnym momencie (miejmy nadzieję) niezbyt odległej przyszłości. Kiedy dokładnie pojawi się na wspomnianych platformach, wciąż pozostaje tajemnicą, ale gdybyśmy mieli wskazać potencjalne okno premiery, to musielibyśmy strzelać w bardzo luźny sposób do IV kwartału 2024 roku jako najwcześniejszej daty. Jednak dopóki Moon Studios nie rzuci światła na tę sprawę, będziemy musieli spokojnie czekać na kolejną aktualizację. Czy nowy projekt Moon Studios wzbudził twoje zainteresowanie? Jeśli tak, koniecznie zajrzyj do zespołu na ich oficjalnym koncie społecznościowym tutaj. Jeśli coś się zmieni przed globalnym debiutem, na pewno poinformujemy cię o wszystkich kluczowych szczegółach właśnie tutaj, na gaming.net. A więc, co o tym sądzisz? Czy zamierzasz zdobyć kopię No Rest for the Wicked, gdy trafi na wybrane platformy? Daj nam znać, co myślisz, na naszych social mediach tutaj.