Najlepsze
5 najlepszych gier RTS na Xbox One (2023)
Gry typu real-time strategy, czyli RTS, często przypominają mi Tyriona Lannistera z Gry o Tron. Wiecie, tego sprytnego krasnoluda, który używa swojego dowcipu i intelektu, by pokonać najdziksze przeciwności, w tym spektakularną Bitwę nad Czarnowodą, która bez Tyriona mogłaby się źle skończyć. Niezależnie od powszechnego przekonania, to zazwyczaj główny strateg planujący bitwy zbiera laury. To ten, który zwraca uwagę na najdrobniejsze szczegóły i podejmuje decyzje wysokiego ryzyka, które mogą zadecydować o zwycięstwie lub porażce. Jeśli planowanie z wyprzedzeniem i wydawanie rozkazów swoim oddziałom brzmi jak coś dla ciebie, przeczesaliśmy gry RTS na konsoli Xbox One, aby skompilować listę najlepszych gier RTS na Xbox One (2023) dla twojej przyjemności.
5. Shadow Tactics: Blades of the Shogun
Shadow Tactics: Blades of the Shogun rozkwita w trybie skradania. Gracze kontrolują drużynę zabójczych specjalistów, których główną umiejętnością jest wślizgiwanie się w cienie. Gra rozgrywa się w Japonii w okresie Edo w 1615 roku. Opowiada o nowym Shogunie, który przejął kontrolę nad Japonią, aby zaprowadzić w całym kraju pokój. Używa do tego pięciu specjalistów w najbardziej brutalny sposób, włączając w to szpiegowanie, sabotowanie zagrożeń i eliminowanie tych, którzy się nie podporządkowują. Skuteczne przemykanie się przez terytorium wroga wymaga dużo starannego planowania i myślenia naprzód. Z pewnością przyda się tu twój spryt i umiejętności. Masz też do dyspozycji imponujący arsenał broni do wyboru, który w połączeniu z twoimi unikalnymi umiejętnościami ninja pomaga wyrównać szanse. Wizualna strona gry i piękna muzyka sprawiają, że twoje doświadczenie jest płynne i przyjemne. Dlatego nawet gdy walczysz o przetrwanie, nadal czuje się to jak przeżycie, do którego prawdopodobnie będziesz wracać godzinami.
4. Port Royale 4
Port Royale to seria “człowieka orkiestry”, która łączy wojny morskie z budowaniem kupieckiego imperium w miastach Port Royale, aby utrzymać swoje kolonialne przedsięwzięcia na powierzchni. Chociaż większość gier z serii daje dobry powód, by wybrać którąkolwiek z nich, to Port Royale 4 pozostaje najlepszym tytułem, od którego warto zacząć. Cztery kolonialne potęgi stają naprzeciw siebie, a konkretnie Holandia, Anglia, Francja i Hiszpania. Jako młody i ambitny gubernator, możesz wybrać, którą kolonię przejąć i podnieść kotwicę, wypływając w kierunku Port Royale. Pamiętaj, każda kolonia ma swoje zalety, więc wybieraj mądrze. Stamtąd zaczynasz zarządzać swoją kolonią. Wszystko, od wyboru przywódcy – czy to odkrywcy, kupca, korsarza czy pirata – i postawienia go na czele kolonii dążącej do supremacji. Port Royale to rozległy świat 3D z ogromnym potencjałem. Ma 60 miast na Karaibach, z którymi możesz handlować. Możesz także budować zakłady produkcyjne do wytwarzania towarów, takich jak rum, cały czas śledząc warunki życia i status zatrudnienia swojej załogi. Dzięki kolejnym udanym przedsięwzięciom zdobywasz dodatkowe korzyści, takie jak pozwolenia, nowe statki i budynki do rozszerzania swojego terytorium. A gdy dochodzi do bitew morskich, od ciebie zależy, jak ułożysz strategię prowadzącą do zwycięstwa, wykorzystując dostępne zasoby i siłę roboczą.
3. Halo Wars 2
Nieważne, jak bardzo się starasz, po prostu nie możesz nasycić się uniwersum sci-fi Halo w roku 2559. To tak rozległe uniwersum, które stawia całe armie u twoich stóp i na twojej łasce. Od Warthogów przez Spartan i Marines po czołgi Scorpion, każde pole bitwy to epicka prezentacja potężnych armii walczących ze sobą na śmierć i życie. Halo Wars 2 zaczyna się tam, gdzie skończyła się pierwsza część, z całkowicie nową historią podzieloną na misje kampanii. Wymaga od gracza budowania i dowodzenia pojazdami oraz armiami swojej jednostki. W grze pojawia się też nowy wróg, zagrażający uniwersum Halo. Dlatego siły zbrojne Halo nie mają wyboru i muszą zjednoczyć się pod dowództwem swojego komendanta (ciebie). Możesz zabrać ze sobą przyjaciela lub dwóch w jednym z nawet sześciu trybów multiplayer. Sprawdź też nowy tryb Blitz, który pozwala łączyć taktyczną walkę ze strategią opartą na kartach. Im więcej zwycięstw masz na koncie, tym potężniejsze są twoje kolekcje kart pojazdów i oddziałów, których możesz używać w szybkich pojedynkach.
2. RimWorld Console Edition
Również sci-fi kolonialna gra RTS, tym razem gracze kontrolują grupę rozbitków na odległym świecie. Twoją rolą jest zarządzanie i budowanie nowego kolonialnego imperium. To gra bardziej dogłębna, podobna do RPG, w której przejmujesz kontrolę nad każdym drobiazgiem z życia każdego kolonisty, czy to jego nastrojem, potrzebami, nałogami, chorobami itp. Nie zawsze jest to łatwa przejażdżka, dzięki niemal nieskończonym poziomom trudności w RimWorld Console Edition. Gdy nadejdą głód i desperackie czasy, sprawy mogą szybko przybrać nieprzyjemny obrót. Możesz jednak zatriumfować nad tym wszystkim, umacniając relacje poprzez wspólną walkę z krwiożerczymi zwierzętami, maszynami do zabijania i piratami. Tak jak w prawdziwym świecie, możesz oswajać i szkolić zwierzęta. Albo handlować i migrować ze swoją kolonią. Gdy uderzą śnieżyce i burze, będziesz musiał przetrwać. Im więcej grasz, tym więcej nowo generowanych światów, historii i szalonych rzeczy się pojawia, a poruszanie się po nich to mnóstwo zabawy.
1. Desperados III
Podobnie jak RimWorld Console Edition, Desperados III to oparta na fabule gra RTS, która jest również hardcorową grą skradania, osadzoną w brutalnym świecie Dzikiego Zachodu. Z jednej strony ścigają cię bezwzględni bandyci i skorumpowani funkcjonariusze. Mimo że wyraźnie przeważają liczebnie, to od ciebie zależy kontrola nad nawet pięcioma desperados. Będziesz używać unikalnych umiejętności skradania się każdej postaci, aby przetrwać, i sięgać po zabójcze rozwiązania tylko w ostateczności. Każda strategia ma na celu przerzedzenie szeregów wroga. Żadna strategia nie zadziała za każdym razem. Często będziesz musiał wymyślić więcej niż jedno rozwiązanie problemu. W związku z tym każde spotkanie z wrogiem wymaga perfekcyjnego wykonania dobrze wycelowanych ataków. Niezależnie od tego, czy wolisz skradanie się od strzelaniny, gra już w pierwszej misji daje jasno do zrozumienia, że nie oferuje łatwej drogi wyjścia.