Wywiady
Alex Haisting, CEO High Five Studios Inc – Seria Wywiadów
Alex Haisting pełni wiele ról, jest CEO, Audio Lead & Producentem w High Five Studios Inc. Kiedy po raz pierwszy zakochałeś się w grach? Jestem zapalonym graczem, odkąd tylko pamiętam. Kiedy byłem młodszy, moja siostra i ja graliśmy w gry takie jak Super Mario World, Donkey Kong i Street Fighter II na Super Nintendo. Od tamtej pory byłem uzależniony. Wraz z rozwojem systemów coraz bardziej zakochiwałem się w ofercie Playstation i Xbox. Później ewoluowało to w to, na czym gram głównie dzisiaj, czyli PC i Playstation. Mam ekskluzywy na Playstation, a praktycznie wszystko inne, czego kiedykolwiek mógłbym chcieć, jest na różnych platformach na PC. Zacząłeś grać na gitarze w wieku 10 lat i ostatecznie otrzymałeś stypendia za swoją muzykę. Kiedy po raz pierwszy odkryłeś, że chcesz zastosować swoje umiejętności muzyczne w świecie gier? Muzyka była moją pierwszą miłością i jedyną rzeczą, jaką kiedykolwiek chciałem robić poza graniem. Swoją podróż rozpocząłem podczas pierwszego roku studiów, kiedy wziąłem udział w kursie “Podstawy teorii”. To sprawiło, że ponownie zakochałem się w muzyce, ale tym razem z bardziej technicznego punktu widzenia. Po poświęceniu pierwszych dwóch i pół roku edukacji na drodze do zostania kompozytorem, trafiłem do grupy skupionej na konkretnym tworzeniu gier. To otworzyło mi oczy na fakt, że mogę połączyć dwie rzeczy, które najbardziej mnie pasjonują. Od tamtej pory zmieniłem kierunek studiów na Interdisciplinary Studies i nie oglądałem się za siebie. Dołączyłeś do grupy na kampusie University of Alabama o nazwie Game Lab 142. Nad czym pracowałeś i czego nauczyłeś się z tego doświadczenia? Wiele zawdzięczam Game Lab 142; to jest prawdziwy powód, dla którego się w to zaangażowałem. To otworzyło mi oczy na fakt, że muszę zmienić kierunek studiów. Nie byłem pewien, czy to dlatego, że dźwięk w grach jest o wiele bardziej techniczny niż kompozycja, czy może dlatego, że już byłem głęboko w komponowaniu. Kto wie! Pracowaliśmy nad mnóstwem różnych projektów, od VR po platformówki, po prostu chcieliśmy tworzyć rzeczy dla samego tworzenia. Co czyni to jeszcze bardziej szalonym, to fakt, że nikt z nas nie wiedział, co robi, ale traktowaliśmy to niewiarygodnie poważnie. Trzymałem się programu od samego początku. W momencie jego powstania skorzystałem z okazji, by być jego częścią. Dość wcześnie zdecydowaliśmy, że Unreal Engine będzie dla nas najlepszy do nauki. Biorąc pod uwagę, że ma system Blueprint, była to świetna decyzja, ponieważ tylko dwie osoby były programistami, a reszta z nas była gdzieś w spektrum sztuki, muzyki i designu. Zapoznałem się z Unreal Engine, a następnie skierowałem swoją uwagę na Wwise. Wszyscy szybko znaleźliśmy swoją niszę i siłowo nauczyliśmy się tego, co było potrzebne. Jestem przekonany, że wszyscy włożyliśmy więcej wysiłku w Game Lab 142 niż w nasze właściwe stopnie naukowe. W 2017 roku założyłeś High Five Studios Inc. Co zainspirowało Cię do założenia własnej firmy? Do tego momentu zrealizowaliśmy kilka projektów. W Game Lab 142 istniała wyraźna “trzonowa” grupa ludzi. Jednak gdy nasz opiekun opuścił uniwersytet, a założyciel grupy ukończył studia, nastąpiła niezręczna faza przejściowa do kolejnych kroków. Kiedy kończący studia założyciel przekazał przywództwo, zapytałem trzonową grupę ludzi, co myślą o założeniu prawdziwego studia. Kiedy wyrazili zainteresowanie, poprosiłem uniwersytet o zamknięcie Game Lab 142. Stało się to po naszej podróży badawczej na SXSW, gdzie spotkaliśmy mnóstwo niezależnych deweloperów z o wiele mniejszą liczbą osób, tworzących fajne projekty. Zdecydowaliśmy będąc w Austin, że możemy zrobić to samo. Od tamtej pory ja i moi niezwykle utalentowani Współzałożyciele rozpoczęliśmy działalność firmy. Za tworzenie jakiego typu gier chciałeś, aby High Five Studios było znane? Szczerze mówiąc, jak wielu ludzi, mam swój gust w grach. Oczywiście, chciałbym tworzyć to, co chcę. Jednak jedną z największych lekcji, jakiej nauczyło mnie Game Lab 142, było to, że tworzenie gry jest o wiele ważniejsze niż którykolwiek z nas, a współpraca jest kluczowa. Dlatego chcę, abyśmy byli znani z tworzenia wyjątkowych gier. Jesteśmy indie, więc możemy robić, co chcemy, niezależnie od tego, jak dziwne by to nie było. Myślałem wtedy i nadal wierzę, że cokolwiek wymyślimy, będę z tego niezmiernie dumny, ponieważ zrobiliśmy to razem. Osobiście uwielbiam strzelanki i gry przygodowe. Naughty Dog (jak również wielu innych) jest dla mnie najbardziej inspirującym studiem na świecie, a wszystko, co tworzą, jest absolutnym złotem. Ale jak to mówią, “z wielkimi grami przychodzą większe budżety”. Aktualną flagową grą jest Prisoner: The Eighth Awakening. Czy mógłbyś powiedzieć nam coś więcej o tej grze?