Najlepsze
5 gier typu open world, w które możesz się zagubić na lata
Wydaje się, że z każdym kolejnym rokiem gry typu open world stają się coraz większe. Szczerze mówiąc, czasy, w których można było przejrzeć wszystko, co do zobaczenia i zrobienia, w ciągu kilku tygodni, praktycznie nie istnieją. Obecnie sytuacja jest zupełnie inna – eksploracja każdego zakamarka może zająć miesiące, a nawet lata.
5. Assassin’s Creed IV: Black Flag
Ubisoft naprawdę postawił poprzeczkę wysoko w Black Flag, tworząc jedną z najbardziej ambitnych otwartych światów w serii do tej pory. Wykorzystując Karaiby jako tło dla pirackich przygód, ogromna mapa pomieściła rozbudowaną sieć wysp do zwiedzania, z których każda kryła mnóstwo skarbów i sekretów.
Między głównymi sekwencjami DNA gracze mogli żeglować z wyspy na wyspę, odkrywając historyczne artefakty, poboczne zadania i przedmioty do zebrania. Oczywiście nie brakowało niezliczonych fortec do podboju, miast do splądrowania i rzadkich potworów morskich do pokonania. Łącznie Black Flag oferował ponad sto godzin zawartości zarówno na morzu, jak i na lądzie. Problem polegał jednak na tym, że jedynie niewielka część graczy spędziła wystarczająco dużo czasu na wodzie, by zobaczyć wszystko w pełnej okazałości.
4. Sea of Thieves
Sea of Thieves to prezent, który wciąż daje, dzięki Rare regularnie uzupełniającym otwarty świat morski o DLC i rozwijające się linie fabularne. W momencie pisania tego tekstu gra zawiera jedną z najbardziej rozbudowanych fabuł w grach, co dodatkowo podwaja jej skalę dzięki regularnym dodatkom rozwijającym istniejące wątki. Dzięki temu gracze mogą zanurzyć się w wodnym świecie, który rzadko kiedy się „zamarza”.
Obecnie Sea of Thieves daje graczom możliwość przemierzania ogromnego łańcucha wysp jako piracki władca kochający skarby. Po zebraniu załogi i zbudowaniu statku, użytkownicy wyruszają w epickie wyprawy po morzu, podejmując niekończące się zadania w poszukiwaniu sławy, fortuny, ulepszeń i punktów reputacji. Powodem, dla którego kolejni korsarze spędzają tak dużo czasu na tych wodach, są oczywiście korzyści płynące ze wspinania się po globalnych rankingach. Aby stać się legendą, trzeba najpierw splądrować do syta, co tłumaczy roczną podróż. A to dopiero wierzchołek góry lodowej długiej i owocnej historii epickich wyczynów.
3. Grand Theft Auto V
Powiedzmy, udało ci się już dostrzec ducha Jolene Cranley-Evans na szczycie Mount Gordo? Nie? A co z zamrożonym kosmitą w North Yankton? Otóż San Andreas nie brakuje rzeczy do odkrycia. Nawet po dziewięciu latach od premiery gracze wciąż poszukują tajemnic i znajdują ukryte easter eggi, które Rockstar schował w 2013 roku. Dlatego nie dziwi fakt, że umieszczamy tę powszechnie chwaloną grę akcji-przygodową na naszej liście.
Oczywiście pierwsze czterdzieści godzin każdej gry pochłaniają misje kampanii. Po tym okresie czeka kolejnych ponad sto godzin do zagłębienia się. Od segmentów Strangers & Freaks w odludnych zakątkach po wraki statków na głębokim morzu u wybrzeży Los Santos — Grand Theft Auto V oferuje niewyobrażalną ilość treści do przyswojenia. Jednak jeśli poświęcisz na eksplorację ponad rok swojego życia, możesz dopiero dotknąć powierzchni. „Mogą” jest tutaj kluczowym słowem.
2. No Man’s Sky
No Man’s Sky został stworzony z jednym celem: zbudować sieć światów tak rozległą, że mogłaby pomieścić nawet najgłębsze góry. Choć gra wystartowała z licznymi błędami i poważnym brakiem kierunku, ostatecznie udało się naprawić jej wady i wyjść silniejszą niż kiedykolwiek. Krótko mówiąc, międzygwiezdna przygoda Hello Games jest dziś jedną z najbardziej ambitnych gier nieliniowych w historii.
Jeśli uwzględnić liczne aktualizacje i dodatki, No Man’s Sky obejmuje oszałamiające 18 kwintylionów planet, co daje łącznie 31 700 000 000 000 000 000 000 km². Nawet jeśli poświęciłbyś każdy dzień swojego życia na eksplorację galaktyki, wciąż brakowałoby ci około 99,5 % dostępnej treści. Wniosek jest prosty: nie da się „pokonać” No Man’s Sky, ani nie warto w to w ogóle próbować.
1. The Elder Scrolls V: Skyrim
Technicznie rzecz biorąc, możemy wziąć dowolną grę z serii Elder Scrolls i uzyskać podobny efekt. Jednak Skyrim ma w sobie coś naprawdę wyjątkowego – przemyślany świat przepełniony nieopisywalną lore, drzewami genealogicznymi, lochami i mitami. Piąta odsłona jest tak ogromna, że prawie niemożliwe jest trzymanie się głównej fabuły i nie wędrowanie po uwielbianych, utartych szlakach. Szczerze mówiąc, próbowaliśmy… wielokrotnie.
Faktem jest, że niewiele gier potrafi zachęcić cię do podjęcia mniej uczęszczanej drogi tak, jak Skyrim. Nawet jeśli przeżyłeś tę samą historię kilkadziesiąt razy, istnieje duża szansa, że w najciemniejszych zakątkach otwartego świata wciąż czekają nowe wątki fabularne. Podobnie jak w Grand Theft Auto, gracze wciąż odkrywają nowe sekrety, nawet po ponad dekadzie od premiery. Cokolwiek powiesz o grze, nie można pominąć nieskazitelnej dbałości Bethesda o szczegóły.
A więc, co o tym sądzisz? Czy zgadzasz się z naszą piątką? Daj nam znać na naszych mediach społecznościowych tutaj lub w komentarzach poniżej.











