Najlepsze
5 Zepsutych Gier Wideo, Które Faktycznie Wydano Na Całym Świecie
To prawda, ceny gier wideo rosną — podobnie jak nasze oczekiwania, gdy chcemy je kupić, gdy nadchodzi ich właściwa data premiery. A biorąc pod uwagę, że 70 dolarów lub więcej nie jest w dzisiejszych czasach niczym niezwykłym, oczekujemy pewnego poziomu jakości każdej premiery. Z drugiej strony nie oczekujemy jednak zepsutych portów i zgrzytających trybów, które łączą się, tworząc jeden przenikliwy zgrzyt. To naturalne, że chcemy najlepszych wrażeń, jakie gra ma do zaoferowania. A jednak, raz po raz, zdesperowani deweloperzy podchodzili do ostatniej przeszkody z zapachem pieniędzy unoszącym się pod nosem, desperacko pragnąc go poczuć, nie przeskakując jej. I bądźmy fair, przez lata doprowadziło to do dość katastrofalnych rezultatów. Spójrzcie tylko na te pięć zepsutych gier. Chociaż zostały odkupione po wydaniu szeregu łatek, na zawsze pozostaną w pamięci jako absolutne cyfrowe katastrofy.
5. Assassin’s Creed: Unity

“Ukradnij jabłko, Arno. Śmiem cię.”
Po wydobywaniu samorodków złota ze skarbca Assassin przez kilka lat, Ubisoft wiedział, że ich szczęście w końcu się skończy i pewnego dnia to złoto zamieni się w węgiel. Tylko że Ubi, będąc zbyt pewnym siebie dzięki rozwijającej się franczyzie, założył, że cokolwiek wyprodukuje, zostanie dobrze przyjęte, nawet z nicią błędów, które je zatopią. Ale wiecie, co mówią: głupie złoto naprawdę nie jest trudne do zauważenia, jeśli kopie się wystarczająco głęboko. Assassin’s Creed: Unity był dużym krokiem wstecz dla Ubisoft — zwłaszcza po tym, jak Black Flag ustanowił nowy punkt odniesienia dla serii. Ale jak powiedziałem, gdy Ubi stało się zbyt zarozumiałe, uciekło się do rozcieńczenia sequela, aby dotrzymać ścisłego rocznego terminu. Tylko że rozdział o rewolucji francuskiej od samego początku był pełen błędów i dziwacznych mechanik, przez co wpadli w sieć własnego autorstwa, utkaną z fantazji i niekompetencji.
4. Cyberpunk 2077

Jeden z wielu bezimiennych mieszkańców Night City, bez wątpienia.
Po budowaniu hype’u wokół Cyberpunka 2077 przez coś, co wydawało się dekadami, naturalne było, że podekscytowani fani oczekiwali w zamian pewnego poziomu materiału najwyższej jakości. I podczas gdy CD Projekt zadbał o to, by przelać wszystkie swoje zasoby w epickie zwiastuny i cameo celebrytów, rozgrywka nie otrzymała ani odrobiny uwagi. A przynajmniej tak się nie wydawało. Cyberpunk 2077 na zawsze przejdzie do historii jako tonący statek, który przykuł CD Projekt do cmentarzyska pękniętych gier. Nawet pomimo szpulek aktualizacji skutecznie łatających grę od jej katastrofalnej premiery, fani na zawsze zapamiętają czas, gdy Sony wycofało grę z rynku, a sam CD Projekt musiał wydać formalne przeprosiny do wszystkich, którzy kupili zepsuty tytuł. Więc, odkupiony czy nie, nie da się zapomnieć, jak przerażająca była ta premiera.
3. Ride to Hell: Retribution

Żadne słowa nie odkupią tej, szczerze mówiąc.
Po dość komfortowym ułożeniu sobie flagowej franczyzy NASCAR, developer Eutechnyx postanowił dokonać niezwykle ambitnego skoku w zupełnie nowy świat; taki, który ostatecznie zniszczył oś, nad którą pracowali latami. A Ride to Hell: Retribution, znana również jako jedna z najgorszych gier, jakie kiedykolwiek splamiły pokolenie, niestety, była właśnie tą kulką burzącą, która zniszczyła te papierowe szczudła.