Najlepsze
5 najlepszych gier wideo z nieskończoną powtarzalnością
Myślę, że wszyscy możemy się zgodzić, że gra wideo z wartością powtórkową jest o wiele lepsza niż taka, która jej w ogóle nie ma, zwłaszcza gdy gry kosztują obecnie nawet 80 dolarów za sztukę. Powtarzalność jest oczywiście kluczowym czynnikiem, który większość graczy bierze pod uwagę przed dokonaniem jakiegokolwiek zakupu, dużego czy małego. I ma to sens, ponieważ każdy przy zdrowych zmysłach chciałby uzyskać jak najwięcej za swoje pieniądze, zanim się na coś zdecyduje.
Tak czy inaczej, na rynku jest obecnie mnóstwo gier bogatych w treść, z których wiele wymaga setek, a może nawet tysięcy godzin, by się przez nie przebić. Dlatego jeśli masz ochotę zanurzyć się w całoroczną podróż, która zgromadzi tyle czasu gry, że rozreguluje twój harmonogram snu, koniecznie zapisz się do tych absurdalnie powtarzalnych klejnotów.
5. World of Warcraft
World of Warcraft to jedna z tych gier, w których jeśli zagrasz przez tysiąc godzin jedną unikalną klasą, ledwo naruszysz jej ogólną strukturę. Rzecz w tym, że przy czternastu w sumie grywalnych rasach oznacza to, że masz kolejne 13 000 godzin treści do przetrawienia. Ale to po części powód, dla którego miliony graczy chętnie płacą miesięczną opłatę abonamentową – za niewyobrażalne skarby, które oferuje ona na każdym kroku. Faktem jest, że możesz zagrać w World of Warcraft raz i mieć to z głowy. Nie żebyś chciał, ponieważ świat Azeroth i wszystkie połączone z nim regiony są pełne łuków fabularnych i ciągle ewoluujących waśni między frakcjami. W rzeczywistości jest to gra, która nigdy nie śpi i mało prawdopodobne, by Blizzard kiedykolwiek odesłał ją na emeryturę, dopóki jej lojalni wyznawcy będą czerpać korzyści z powtarzalności.
4. The Sims
Szczerze mówiąc, The Sims to seria gier symulacyjnych życia, która nigdy nie zwiędnie i nie umrze. Dzięki temu, że Electronic Arts stale zaopatruje jej świat w dodatki i poprawki, trybiki będą się obracać w nieskończoność, podobnie jak niezliczone drzewa genealogiczne, które stanowią trzon serii. A jeśli masz czas do stracenia, ty też możesz stać się kolejnym trybikiem w maszynie, inwestując godziny w rozwój wirtualnej populacji. Gdy jedno pokolenie odchodzi, kolejne powstaje z popiołów, dając graczom swego rodzaju New Game+ do żonglowania. To właśnie piękno The Sims: jej nieskończona powtarzalność i miejsce na rozwój. Nawet jeśli przebrnąłeś przez cztery pokolenia szkoły, pracy i emerytury, prawdopodobnie nadal masz setki innych ścieżek do wyboru. Zawsze jest wydeptana ścieżka do przejścia i mało prawdopodobne, byś kiedykolwiek nagromadził wystarczająco godzin, by rozwiązać jej labirynt krużganków, zatoczek i zakamarków.
3. Persona 5 Royal
Persona nie jest dokładnie najbardziej czasochłonną serią na planecie, ponieważ wymaga, byś spędził setki godzin, tylko drapiąc powierzchnię, zanim ofiaruje jakiekolwiek większe nagrody w zamian. Ale to właśnie podróż pomiędzy nimi jest tym, za co trzyma się zdecydowana większość graczy. Bez wywierania na siebie presji, by dotrzeć do punktu kulminacyjnego, Persona może być w rzeczywistości niezwykle satysfakcjonującą grą, kiedy tylko zechce. I w związku z tym, Persona 5 Royal ma największą ucztę ze wszystkich. Jako wersja deluxe piątej części, Persona 5 Royal otwiera przed graczami dodatkowy świat eksploracji, postaci i aktywności do zabawy. To gra akcji RPG, która wykracza daleko poza to, czego można się spodziewać po standardowym rozdziale, i zdecydowanie widać to przez jej mnogość ścieżek i zakończeń. A więc bądź pewien, że stu lub więcej godzin prawdopodobnie nie wystarczy, by ukończyć grę. Jest tam pogrzebana cała galaktyka i możesz ją wziąć.
2. Civilization VI
Sid Meier’s Civilization umacnia swoje miejsce w panteonie wielkich jako jedna z największych i najbardziej udanych turowych strategicznych franczyz 4X na planszy. To miano seria nosi od ponad trzydziestu lat, z niezliczonymi spin-offami i duchowymi następcami wyściełającymi jej dziedzictwo od ’91 roku. Civilization VI, będąc najnowszym rozdziałem na osi czasu, dumnie niesie tę pochodnię, oferując graczom mnóstwo treści do przejrzenia z nieskończoną wartością powtórkową. Nie ma znaczenia, czy to twój pierwszy mecz, czy pięćdziesiąty, ponieważ faktem jest, że każda rozgrywka jest unikalna i zaprojektowana tak, by zaskoczyć swojego twórcę. Budowanie świata od podstaw nie jest dokładnie jednorazowym wyzwaniem, ani nie jest czymś, co staje się nudne przy wielu rozgrywkach. Dlatego musimy powiedzieć, że Civilization, wraz z jej alternatywami 4X, to być może jedne z najlepszych rodzajów oszczędzających pieniądze gier na rynku.
1. Dead Rising
Z narracyjnego punktu widzenia, Dead Rising zdecydowanie brakuje głębi i nie jest w żaden sposób, kształcie czy formie rewolucyjną koncepcją. Mimo to jest być może jedną z najbardziej kreatywnych, ponieważ pozwala graczom angażować się w nieskończoną liczbę szałów zabijania zombie z całym centrum handlowym do wykorzystania jako plac zabaw. I chociaż gra wymaga, byś przetrwał trzy dni przed uratowaniem, możesz oczywiście zignorować wezwanie i uczynić Willamette Parkview Mall domem z dala od domu tak długo, jak tylko zechcesz. Uwierz lub nie, ale jest tam osiągnięcie, które nagradza cię za przetrwanie co najmniej siedmiu dni w centrum handlowym. Ale po co się tam zatrzymywać? Jeśli udało ci się dotrzeć tak daleko, możesz równie dobrze spróbować szczęścia i przetrwać całą epidemię. Z tak wieloma do zbadania strefami i włóczącymi się psychopatami do poniżania, na pewno masz wystarczająco materiału, by ciągnąć dalej, to pewne. Więc dlaczego nie urządzić sobie wygodnie w ten weekend i nie uczynić Willamette Parkview Mall swoim ostatecznym centrum gamingowym? A więc, co o tym sądzisz? Zgadzasz się z naszą pierwszą piątką? Czy są jakieś gry z nieskończoną powtarzalnością, o których powinniśmy wiedzieć? Daj nam znać na naszych social mediach tutaj lub w komentarzach poniżej.