Najlepsze
5 Najlepszych Gier z Serii Uncharted, Uszeregowanych
Czternaście lat temu Naughty Dog stworzyło jedną z najbardziej urzekających gier przygodowych wszech czasów: Uncharted: Drake’s Fortune, grę, która później całkowicie zdetronizowała Tomb Raider. W 2016 roku seria skutecznie umocniła swoją pozycję wśród największych franczyz gamingowych wszech czasów, a jej główny bohater Nathan Drake stał się rozpoznawalną postacią dla społeczności. A teraz, nawet gdy opowieści wygasają, a Drake’a już nie ma na scenie, seria wciąż ma potężną obecność — przyciągając fanów z całego świata swoją wciągającą kreacją. Minęło czternaście lat, a my wciąż wracamy do Uncharted i odtwarzamy wiele krętych podróży dla samej przyjemności. I właśnie po tym wiemy, że franczyza zasługuje na każdy możliwy laur. Zmusza nas do powrotu — nawet wtedy, gdy doskonale wiemy, co czeka za każdym rogiem. A jeśli chodzi o Uncharted — Naughty Dog uchwyciło to uczucie idealnie. Mimo to nie możemy się powstrzymać przed uporządkowaniem serii we właściwej kolejności, opierając się zarówno na światowej popularności, jak i być może odrobinie osobistej opinii. A zatem, bez zbędnych ceregieli, oto najlepsze gry z serii Uncharted, uszeregowane.
5. Uncharted: Drake’s Fortune
Po rozkręceniu hype’u i wylaniu mnóstwa pochwał na najwcześniejszy rozdział Uncharted od Naughty Dog, wydaje się błędem umieszczać go na samym dole naszej listy. A jednak, biorąc pod uwagę, jak daleko franczyza zaszła po swoim ogromnym sukcesie, musimy przyznać, że Drake’s Fortune niestety został nieco przydeptany. Nie znaczy to jednak, że to zła gra. Wręcz przeciwnie, to fenomenalne dzieło sztuki. Ale między Drake’s Fortune a pominiętym rozdziałem Golden Abyss na Vita, musimy oddać nieco więcej uznania ich rodzeństwu. Drake’s Fortune utorował drogę temu, co miało się stać “Zabójcą Croft”, z linią czasu wybitnych kontynuacji, które ostatecznie przejęły pozycję lidera w gatunku. Jak na swoje czasy, hit na PlayStation 3 był w swojej własnej lidze, z wciągającym światem do odkrycia, dobrze zbalansowaną obsadą z wiarygodnymi relacjami i motywacjami oraz naprawdę pasjonującą opowieścią do przeżycia. Podsumowując, Drake’s Fortune dał nam wiele do przemyślenia, przyciągając nas na pokład statku Uncharted po kolejną porcję przygody.
4. Uncharted: The Lost Legacy
Po zakończeniu podróży Drake’a w 2016 roku, Naughty Dog pozostawiło po sobie niezwykle pustą otchłań, bez żadnych środków, by ją wypełnić. Długoletni fani serii pogrążyli się w smutku, gdy emerytowany poszukiwacz został wysłany na zielone pastwiska, a wkrótce potem obsada się przerzedziła, zasadniczo przybijając gwóźdź do trumny dziedzictwa Uncharted. Jednak w 2017 roku pojawił się promyk nadziei. Drake’a nie było. Ale Uncharted, w zupełnie nowej formie, powróciło. Przyznajmy, przystosowanie się do nowych butów w The Lost Legacy zajęło chwilę, mimo że byliśmy już zaznajomieni z postacią, która je nosiła. Wyrazista Chloe wraz z bratem Drake’a, Samem, połączyli siły, by odkryć kolejny cud świata, łącząc wiedzę i siłę, by złamać szyfr i zdobyć wieczną chwałę. Po drodze, oczywiście, pojawiały się niespodzianki i zagadki, które miały powstrzymać drużynę przed odkryciem indyjskich sekretów, zachowując tę nagradzaną formułę z poprzednich gier. Jednak choć poszukiwania cennego Ciosu były ogólnie ekscytującym doświadczeniem, wciąż nie dorównywały one historii Nathana. Próbowała, na pewno, ale The Lost Legacy, szczerze mówiąc, po prostu sprawiało wrażenie dodatku do znacznie lepszej gry.
3. Uncharted 3: Drake’s Deception
Zbliżając się do końca ery PlayStation 3, Naughty Dog i zespół wiedzieli, że muszą uhonorować platformę jednym ostatecznym, spektakularnym rozdziałem. I to, oczywiście, doprowadziło do Uncharted 3: Drake’s Deception, gry, która zasadniczo zamknęła księgę przygód Nathana na najbliższą przyszłość. Następnie Naughty Dog zamknęło franczyzę kolekcją i ostatecznie zajęło się nowymi markami. Przynajmniej na krótko. Drake’s Deception, jako trzeci rozdział już kwitnącej serii, wykonał spektakularną robotę, kompilując wszystkie odpowiednie składniki, by stworzyć jedno cholernie sycące danie. Relacje między towarzyszami rozkwitły, rozległe scenerie były bogate i unikalne, a rozgrywka płynnie przechodziła z jednego punktu fabularnego do drugiego. Od początku do końca, przedzierając się przez zagadkę za zagadką, ruinę za ruiną, każda chwila niosła pewien poziom jakości, a wiele fragmentów stało się koronnymi osiągnięciami serii do tej pory.
2. Uncharted 2: Among Thieves
Choć można łatwo argumentować, że Drake’s Deception była najbardziej dopracowaną grą oryginalnej trylogii, możemy też powiedzieć, że Among Thieves, nawet bez wygładzonych mechanik, prawdopodobnie miała najlepszą historię ogółem. Od momentu, gdy wczuliśmy się w ciężkie buty Drake’a w pociągu kołyszącym się nad urwiskiem, natychmiast wciągnęliśmy się w narrację, która potem się rozwinęła. Jakby zostaliśmy umieszczeni na torze ku nieuchronnej zagładzie, nagle poczuliśmy potrzebę, by pozostać na kursie i dotrzeć do punktu kulminacyjnego. I to coś, co pozostało z nami przez większość, jeśli nie cały drugi rozdział.