Recenzje
Recenzja Under the Disco Lights (PC)
Lubię nocne życie lat osiemdziesiątych, nie za sprawą jego elektryzującej atmosfery i organicznego smaku muzyki czy interakcji społecznej, ale za jego komunalną atmosferę, świat bez tabletów i smartfonów, oraz jego mantrę bycia obecnym i nie tylko cyfrowym zjawiskiem dla przyszłych pokoleń. Przed erą mediów społecznościowych i przed okresem, kiedy cały świat czuł, że musi coś udowodnić, aby zdobyć uznanie i prawa, lata osiemdziesiąte miały coś do zaoferowania – równy podział, gdzie każdy mógł się zgromadzić na parkiecie. Było to przed eksplozją koktajli i mód, oraz przed okresem, kiedy świat nagle poczuł potrzebę deptania po nogach innych ludzi dla własnej korzyści. Było to prawdziwe i autentyczne. I jeśli Under the Disco Lights chciał oświetlić cokolwiek, to była to myśl, że lata osiemdziesiąte były, choć z kilkoma wątpliwymi elementami garderoby, najwspanialszymi latami wszech czasów.
Pomimo braku problemów z uruchomieniem Nightclub Simulator, miałem poczucie, że brakuje tu czegoś. Uwielbiałem koncept – koktajle, aspekty społeczne i ogromne ulepszenia klubu oraz zmiany strukturalne. Jednakże, stwierdziłem, że brakuje tu organicznych cech starej szkoły klubowej. Chociaż mogłem interakcjonować z klientami i odkrywać ich nisze, nie widziałem ich jako więcej niż tylko tekturowe kukły z odrębnymi cechami lub preferencjami. Podstawowa pętla gry była obecna, lecz chciałem więcej. Chciałem być tam, w momencie i jako kluczowy gracz w klubowej scenie. Chciałem, aby Under the Disco Lights oświetliło pragnienie, które Nightclub Simulator nie udało się zaspokoić.

Od samego początku Under the Disco Lights wyglądało jak świat, który już znam. Ustawienie nie różniło się specjalnie od Nightclub Simulator, ponieważ miał parkiet, bar i pijanych gości. Również miał podobną listę zadań do wykonania: obsługa gości, zarządzanie zasobami i stopniowe ulepszanie klubu, aby przyciągnąć więcej klientów i ustanowić silną pozycję. Lecz po wypiciu kilku koktajli i obsłużeniu garstki gości, zrozumiałem, że to nie jest tylko prosta sztuka obsługi i mieszania. To była kwestia rozmów i najlepiej strzeżonych sekretów, historii barowych i osobistych szczegółów. To nie było tylko kwestią jak rozwinąć interes; to była kwestia jak wkroczyć w kulturę i znaleźć miejsce w nocnej hierarchii.
Początkowo Under the Disco Lights nie wydawało się trudne do pokonania. Przez większość czasu polegało to na obsłudze baru, przygotowaniu i mieszaniu koktajli oraz wprowadzeniu niewielkich, lecz istotnych zmian w budynku, aby przyciągnąć szerszy krąg nocnych ptaków. To nie było problemem. Jeśli cokolwiek, to było to familiarne terytorium – proces, który wykonałem tysiące razy wcześniej. Lecz potem pojawiły się drobne szczegóły, które udoskonaliły formułę. To nie było kwestią bezmyślnego serwowania napojów za kilka dolarów każdy; to było kwestią rozmawiania z stałymi klientami, zrozumienia ich historii i wykorzystania ich osobistych preferencji do późniejszych inwestycji w drzewie.

Chociaż Under the Disco Light jest nadal osadzony w erze, kiedy innowacje techniczne były rzadkie w klubowej scenie, gra, śmiesznie enough, nadal przyjmuje wiele ulepszeń i haków, którymi można się zajmować. Na przykład, pieniądze mogą być wykorzystane do zakupu lepszych napojów, bardziej okazałych dekoracji i bardziej efektywnych urządzeń magazynowych. Nie mogę powiedzieć, że jest setki rzeczy do zrobienia, lecz jest wystarczająco dużo, aby utrzymać Cię przy wydawaniu biernego dochodu przez cały czas Twojej kampanii w klubowej dziedzinie. I nawet gdy nie masz ulepszenia do zbadania lub drugiej ścieżki do podążania, masz inne zadania do rozważenia, takie jak zaprzyjaźnienie się z odwiedzającymi lub po prostu tańczenie do elektrycznej ścieżki dźwiękowej z oryginalnymi balladami z lat osiemdziesiątych. Małe zadanie, przyznaję, lecz jedno, które pasuje do tematu w sposób zaskakująco dobry.

Chociaż Under the Disco Lights może nie odbiegać specjalnie od typowej ścieżki, muszę przyznać, że dla ośmioklatkowego czasu, który naprawdę stara się wypełnić buty wintage’ową odzieżą i odpowiednią muzyką, robi to dość przekonywujący list miłosny do starej szkoły disco i późnej klubowej kultury. Nie myśl, że to jeszcze ma kilka brakujących zębów i wiele znajomych wizualnych blizn, z nieudolnymi ruchami kamery i poszarpanymi animacjami. To nie wygląda idealnie, i nie zawsze działa dobrze. Jednak jest tu wiele zabawy, zwłaszcza jeśli jesteś wielkim fanem muzyki z lat osiemdziesiątych i nocnych zajęć. Pytanie brzmi, które z nich jest lepszą grą – Nightclub Simulator czy Under the Disco Lights? Decyzje, decyzje.
Werdykt

Under the Disco Lights oświetla swój glitterowy ball na elektrycznej stronie nocnej z lat osiemdziesiątych i wszystkich jej późnych, napojowych lekarstw z zamiarem przeniesienia Cię z powrotem do idealnej ery wspólnoty i wspólnej intymności. Może nie robi tego w sposób godny uwagi, lecz zapewnia wszystkie odpowiednie składniki dla zaskakująco zabawnej gry zarządzania klubem. Nie myśl, że to jeszcze trochę drewniane, i kilka z jego kluczowych funkcji może potrzebować trochę więcej czasu w piekarniku. Mówiąc to, mogę szanować to za to, czym jest: robak, który wie, jak dzwonić w Twoich uszach i utrzymywać Cię w powtarzaniu tego samego rutynowego działania raz za razem. Może nie jest to warte kłopotu. Ale co za gra symulacyjna jest? Przynajmniej Under the Disco Lights ma dobrą muzykę.
Recenzja Under the Disco Lights (PC)
You Had to Be There, Man
Under the Disco Lights shines its glitter ball on the electric eighties’ nocturnal side and all of its late-night intoxicating remedies with the intent to transport you back to an ideal era of camaraderie and communal intimacy. It might not do a remarkable job of filling that niche, but it does provide all of the right fodder for a surprisingly entertaining club management sim.











