Recenzje
Tokyo Coffee: Grinding in the Pandemic Review (PC)
Jak ty, wolałbym nie zastanawiać się nad myślami o globalnej pandemii, ponieważ szczerze mówiąc, często wydaje się to być czasem, który chciałbym otworzyć i odwiedzić ponownie. A jednak, nawet z naturalnym pragnieniem uniknięcia tego strasznego okresu w naszym życiu, wydaje się, że nadal mamy pewnego rodzaju fascynację nim. Cóż, powiem, że tak naprawdę, to Heaviside Creations i ich Tokyo Coffee: Grinding in the Pandemic nie mogą się pozbyć przeszłości. Okazuje się, że sama gra nadal ma dziwną obsesję na punkcie nie tylko światowego upadku ludzkości, ale także historii każdego z członków społeczności, które zostały udostępnione do domeny publicznej. To prawda — nawet kawa ma teraz pewnego rodzaju duchową więź z COVID-19, i nie mogę się pozbyć wrażenia, że to mi się podoba.
Oczywiście, jeśli usunąć jawne tematy pandemii z planu, to w zasadzie miałby się coś innego — VA-11 Hall-A i Coffee Talk hybryd, może. Ciekawie jest, że nie odbiega to zbyt daleko od podstawowej koncepcji którejkolwiek z tych dwóch wymienionych powieści wizualnych. Jedyna znacząca różnica tutaj, oczywiście, polega na tym, że klienci nie często mówią źle o swoich sąsiadach, ale raczej o trwających problemach między zwykłymi ludźmi i wiecznie wymagającym autorytatywnym głosem, który ma upartą tendencję do trzymania na smyczy swoich obywateli i tym podobnych. Ale, poza tym, Tokyo Coffee: Grinding in the Pandemic jest dokładnie tym, czym jest na opakowaniu: powieścią wizualną o COVID-19 i desperackich próbach jednego małego biznesu, aby przetrwać w czasach ekonomicznej niepewności i finansowych turbulencji. Pytanie brzmi, czy działa? Porozmawiajmy.
Herbata & Opowieści

Tokyo Coffee: Grinding in the Pandemic nie jest tak bardzo grą, jak czasem kapsułą nieuniknionych doświadczeń i opowieści o emocjonalnym i finansowym traumie, które ludzie mogą ponownie odkryć. Ustawiona w bezpośrednim następstwie globalnej pandemii, gra przenosi graczy do korzeni małej kawiarni — małego punktu światła, który, jak wiele innych małych firm, również wpadł w ruinę i finansowy krach. To w tym tym małym zakątku świata, gdzie my, jako rodzaj opiekunów, jesteśmy zaproszeni do wspólnego wypicia kawy z kilkoma z tych klientów i innymi właścicielami firm, i porozmawiania o życiu, hobby i, co więcej, o dramatycznych konsekwencjach decyzji rządu o zamknięciu kraju i zaostrzeniu podstawowych regulacji.
Jest to powieść wizualna w swojej istocie, i tak, chociaż dotyka niektórych minigier i interaktywnych elementów dialogowych, większość z nich opiera się na jednej rzeczy: sztuce rozmowy i niezliczonych opowieściach, które każdy gość ma do podzielenia się o swoich doświadczeniach podczas trwającej pandemii. Naturalnie, spędzasz wiele czasu z tymi ludźmi, i tak, im więcej rozmawiasz z nimi, tym więcej zaczynają dzielić się z tobą, i wraz z tym przychodzi wiele wątków informacji, sekretów i innych tematów do stopniowego odkrywania. I to, rzeczywiście, jest miejscem, gdzie Tokyo Coffee wyróżnia się: uwięziony w pewnego rodzaju limbie, przykuty do aromatu kawy i życia codziennych obywateli i ich opowieści.
Dymy życia

Oczywiście, jest trochę więcej w Tokyo Coffee niż po prostu siedzenie bezczynnie, podczas gdy inni wyrażają swoje niezadowolenie z własnych sytuacji i tym podobnych. Jak Coffee Talk, inna powieść wizualna, która przyjmuje dość prosty styl sztuki i postępowy podejście, spędzasz wiele czasu na eksperymentowaniu z nowymi składnikami i przepisami. Cóż, spędzasz wiele czasu na tym samym, mieleniu, ekstrakcji i nalewaniu kawy, podczas gdy druga połowa twojej zmiany jest poświęcona słuchaniu innych. Cokolwiek robisz znajdziesz się robiąc podczas tych późnych godzin, proces często pozostaje taki sam: parzysz kawę i rozmawiasz. I to jest wszystko.
Ponieważ Tokyo Coffee ma miejsce podczas szczytu globalnej pandemii, są pewne reguły, których musisz nauczyć się przestrzegać, takie jak zamknięcie sklepu w celu spełnienia wytycznych rządu, a także — i nie powiedz władzom o tym — otwarcie podczas późnych godzin, aby obsłużyć ulubionych klientów ich poranną dawkę kofeiny. Ale jak powiedziałem, nawet z czujnym okiem urzędników, które zawsze monitorują kraj i podejmują decyzje o tym, co się dzieje w dalszych częściach miasta, twoja praca nie zmienia się zbyt dużo. Po prostu mielisz kawę i rozmawiasz z innymi klientami, podczas gdy świat na zewnątrz twojego sklepu kontynuuje swoje pogarszanie się w panikę. To dobrze, że filiżanka kawy ma moc złagodzenia takich problemów, prawda? Cóż, jest to przynajmniej tak długo, jak długo potrafisz zrobić ją.
Jedna filiżanka na raz

Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz być wielkim baristą, aby zrobić ciepłą filiżankę espresso w Tokyo Coffee. W rzeczywistości, gra robi całkiem niezły job, prowadząc cię przez wiele podstawowych mechanik i technik — do punktu, w którym stopniowo pozwalasz eksperymentować z nowymi koncepcjami i warzyć fascynujące eliksiry z tablicą ziaren i smaków. I nawet wtedy, nie ma dużo do nauczenia, biorąc pod uwagę fakt, że gra, będąc bardziej łagodna w swoim podejściu do opowiadania historii niż do gry, prosi tylko o to, aby słuchać, adaptować się i swobodnie przechodzić przez serię dość leniwych kamieni milowych i łuków historii. Innymi słowy, nie możesz naprawdę zawieść, możesz tylko uczyć się z błędów i dowiedzieć się, jak naprawić je później, w momencie, gdy większość przeszkód staje się bardziej jak kopce, niż góry.
Nie potrzeba geniusza, aby zrozumieć, skąd bije serce Tokyo Coffee. Jak VA-11 Hall-A, Coffee Talk lub jakakolwiek inna powieść wizualna, która przyjmuje proste pętle gry, Tokyo Coffee wlewa wszystkie swoje największe aktywa w postaciach i niezmiernie ważnych opowieściach, które każdy z nich jest skłonny podzielić się z tobą nad ciepłym napojem i kilkoma melodicznymi bitami. To, niezwykle, jest tym, czym jest gra, i tak, jeśli jesteś za tym, aby cieszyć się trochę czasem z kilkoma przyjaznymi towarzyszami nad świecą i cappuccino, to prawdopodobnie będziesz się cieszyć wieloma z tych pąków, które wybuchają z kotła w Tokyo Coffee: Grinding in the Pandemic.
Werdykt

Tokyo Coffee: Grinding in the Pandemic dotyka okresu, który, szczerze mówiąc, wolałbym nie odwiedzać ponownie. A jednak, dzięki egzotycznym smakom i dymom garnka z ciepłą kawą, nie jest aż tak depresyjne, jak powinno być. Oczywiście, jest trochę powtarzalne, i nie robi zbyt wiele, aby to zmienić, ale fakt, że próbuje dostarczyć myślącą wgląd w globalną pandemię i jej wpływ na japońskich mieszkańców, sprawia, że jest to o wiele więcej interesujące i, w pewnych przypadkach, nawet nieco uzależniające, co jest dość dziwne.
Na pewno, jeśli możesz nalać jedną filiżankę kawy, to możesz prawdopodobnie uwarzyć wszystko w katalogu. Mówiąc to wszystko, nie będę krytykował Tokyo Coffee za to, że jest zbyt proste, ponieważ robi to wszystko dość jasno od samego początku, że, pomijając kontrowersyjne tematy, nie jest grą, która priorytetuje skomplikowane zagadki czy wymagające schematy sterowania, czy cokolwiek w tym rodzaju. Nie, to, czym jest, kiedy wszystko jest powiedziane, jest przytulnym miejscem, gdzie możesz postawić swoje stopy i odpoczywać przez krótki czas. Fakt jest taki, że jeśli jesteś łatwo poddawany głęboko zakorzenionym uczuciom i opowieściom, to nie mam wątpliwości, że będziesz kochał wlewając garść godzin do japońskiego tygla Heaviside Games.
Tokyo Coffee: Grinding in the Pandemic Review (PC)
KAWA-19
Mimo że COVID-19 jest nadal trochę delikatnym tematem w większości regionów świata, Tokyo Coffee: Grinding in the Pandemic w jakiś sposób udaje się wydobyć przejrzystość prawdziwych problemów i opowieści o pandemii i sprawia, że pewne rzeczy wydają się znośne, przyjemne nawet. To solidna powieść wizualna z wieloma interesującymi opowieściami do odkrycia, i tak, opierając się na tym, jestem skłonny dać jej szansę, aby zrobić drugą filiżankę.











