Recenzje

Recenzja The Last of Us Part II Remastered (PlayStation 5)

Zaktualizowano on
Ellie promotional cover art for The Last of Us Part 2 Remastered

Jeśli kiedykolwiek był czas, aby ponownie rozniecić płomień pod opowieścią Joela i Ellie o przyjaźni i nieszczęściu w postapokaliptycznym świecie, to byłby to teraz, w nowej wersji gry The Last of Us Part II Remastered. I chociaż muszę przyznać, że spędziłem kolejne godziny na grze w Seattle i innych częściach amerykańskiej pustyni, to jestem… zadowolony. Jestem zadowolony, głównie dlatego, że wiedziałem, czego mogę się spodziewać, zanim zacząłem grać.

Oczywiście, mogę przyznać, że remastered wersja gry, która ukazała się zaledwie trzy lata temu, była naprawdę potrzebna? Z drugiej strony, biorąc pod uwagę, że gra została już wydana na PlayStation 5, wydaje się trochę dziwne, że Naughty Dog postanowił wydać nową wersję.

Odłożenie na bok wszystkich odnowionych wizualizacji i mechaniki, czy The Last of Us Part II Remastered oferuje coś więcej pod względem poprawy gry lub osiągnięć technicznych? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy wrócić do samego początku – do początkowych faz przygody Ellie w zniszczonym przez wojnę Ameryce i ruinach Firefly. Chcecie się ze mną przyłączyć? Wtedy wpadnijmy w to.

Witaj z powrotem, kiddo

Abby exploring back alley setting in The Last of Us Part 2 Remastered

The Last of Us Part II Remastered przychodzi z nowymi funkcjami, w tym trybem No Return – trybem roguelike, który pozwala graczom wcielić się w role wcześniej niegranych postaci z serii i walczyć na losowych mapach i spotkaniach. To, wraz z odnowionymi miastami i mechanikami, tworzy nową wersję gry. I to działa – nawet jeśli, przynajmniej w większości, jest to ponowne wydanie gry, która nie wymagała remasteringu.

Z pewnością, największa część gry jest taka sama jak w poprzedniej wersji, jeśli chodzi o narrację, jest to ta sama kampania, z tymi samymi emocjonalnymi elementami i mrożącymi krew w żyłach momentami, co w oryginale. Jako remastered wersja oryginału, jest kilka nowych dodatków do podstawowego planu, takich jak lepsza wydajność i bardziej atrakcyjne elementy audio-wizualne.

Aby lepiej zrozumieć, wersja Remastered jest wyposażona w nowy tryb Fidelity – silnik o wysokiej wydajności, który oferuje rozdzielczość 4K przy 30 klatkach na sekundę, a także tryb Performance, który oferuje 1440p przy 60 klatkach na sekundę. Wystarczy powiedzieć, że The Last of Us Part II nigdy nie wyglądał tak ładnie, a to dzięki lepszemu wsparciu Dual Sense i hapticznemu sprzętowi. Naughty Dog dotrzymał obietnicy i wydał ostateczną wersję już nagrodzonej gry – i poszli o krok dalej, dodając kilka dodatkowych elementów, aby uczynić ją jeszcze bardziej atrakcyjną.

Więcej niż port

Pomijając nowy tryb No Return, The Last of Us Part II Remastered oferuje kilka dodatkowych odtwarzalnych segmentów – epizodyczne opowieści, które, chociaż są wycięte z tego samego materiału, nie znalazły się w oryginalnym planie w 2020 roku. Te rozdziały, zatytułowane Lost Levels, dostarczają więcej informacji o walkach Joela, Ellie i Abby podczas epidemii, jeśli nie przez pełne akcji fragmenty gry, to przez serce i sceniczną atmosferę. I myślę, że mogę mówić za wszystkich, gdy powiem, że to, w postaci nieciętej, jest przysmakiem, który każdy fan serii będzie chciał mieć w swoich zbiorach, niezależnie od długości czy głębi.

No Return i Lost Levels na boku, gra potrafi przedstawić swoje oryginalne elementy w jaśniejszym świetle. I kiedy mówię “jaśniejszym”, mam na myśli przede wszystkim scenerię i ogólną atmosferę Seattle i okolic. Krótko mówiąc, kampania nie tylko wygląda lepiej, ale także działa jak każda gra next-gen – zarówno podczas spotkań bojowych, jak i wydarzeń filmowych. Od roślinności po zmieniające się wzory pogody, świat ma pewien połysk, i nie trzeba długo czekać, aby zrozumieć, że Naughty Dog włożył wiele krwi, potu i łez, aby przekształcić ramy, aby w pełni wykorzystać możliwości PlayStation 5.

To, co mnie najbardziej zaskoczyło w najnowszej wersji, to dodatkowy kontekst, jaki Naughty Dog był w stanie dostarczyć z za kulis. Tryby poza tym, gra zawiera również szereg wyłącznych rozmów – bonusów, które, szczerze mówiąc, są ozdobą tortu, prawdziwą.

Powrót do domu

Gdy wszystko jest już powiedziane, można z całą pewnością powiedzieć, że The Last of Us Part II Remastered nie jest złą grą. Można było strzelić w inną wersję gry i odkryć, że, pomimo wszystkich zapewnień i funkcji, nie była niczym więcej niż zwykłym ponownym wydaniem z kilkoma dodatkowymi elementami. Jednak nie jest to przypadku z najnowszym odrodzeniem Naughty Dog, ponieważ nie tylko prezentuje nagrodzoną koncepcję w nowym świetle, ale także tworzy imponującą kolekcję nowych scenariuszy, spotkań i trybów. Dodając fakt, że dostarcza fanom serii sieć wyłącznych treści i wywiadów zza kulis, łatwo zrozumieć, dlaczego taka wersja była warta powrotu.

Jest, oczywiście, palące pytanie, które wiszą nad nami: czy było to naprawdę potrzebne? Może nie. Z drugiej strony, kłamałbym, gdybym powiedział, że nie jestem pod wrażeniem wszystkiego, co oferuje. I tak, mogłoby to poczekać kilka lat – przynajmniej do momentu, gdy fani serii zażądali aktualizacji lub jakiejś formy DLC. Nie mniej jednak, Naughty Dog rzadko robi rzeczy na pół gwizdka – więc jestem skłonny to zaakceptować, aby wesprzeć legendarną sławę tak wspaniałej historii.

Werdykt

Ellie playing guitar in The Last of Us Part 2 Remastered

Jeśli przypadkowo należysz do 1% graczy PlayStation, którzy jeszcze nie zdecydowali się na emocjonalną rollercoaster, jakim jest The Last of Us Part II, to nie ma wątpliwości – to jest najlepszy sposób, aby to zrobić. Oczywiście, jest to w zasadzie ponowne wydanie dość nowej gry, ale jest to paczka, która zawiera wszystkie najlepsze funkcje i komponenty w jednym liście miłosnym. I co więcej, jest to list, który, w przeciwieństwie do wielu kopiowanych i wklejonych remake’ów popularnych portów, naprawdę stara się dodać nowy materiał i wyłączne treści dla tych, którzy szukają nowych sposobów, aby utrzymać wersy od zakończenia. Powiedzmy, że to było dobrze zrobione, Naughty Dog.

Czy The Last of Us Part II Remastered jest naprawdę warte grania, gdy oryginał jest jeszcze relativnie świeży i wyryty w naszych umysłach? Tak, jest to absolutnie warte, i nie tylko ze względu na okazję, aby przeżyć ponownie najważniejsze momenty z nagrodzonej gry, ale także aby doświadczyć wielu różnych aspektów i fragmentów zza kulis na całkowicie innym kanwie.

Jeśli przeszłeś już przez oryginał i nie jesteś całkowicie pewien, czy wrócić do siodła i zrobić to wszystko ponownie, to weź to od mnie. Aby powiedzieć wprost, jeśli wciąż czujesz pustkę po Twoich poprzednich przygodach w Seattle, to The Last of Us Part II Remastered na pewno wpasuje się w pozostałe szczeliny – i to więcej.

Recenzja The Last of Us Part II Remastered (PlayStation 5)

Wszystko to, co najlepsze, bez zbędnego balastu

The Last of Us Part II Remastered idzie na niezwykłą długość, aby ożywić nagrodzony plan, który, dzięki technicznym możliwościom PlayStation 5, nigdy nie wyglądał tak estetycznie i mechanicznie.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.