Recenzje
SOPA: Opowieść o skradzionym ziemniaku Recenzja (Xbox Series X/S, PlayStation 5 i PC)
Moja babcia zawsze mówiła, “nie można zrobić dobrego rosół bez gonienia różowego żaby przez szalejące bystrza w prowizorycznej łodzi.” Ona również mówiła mi, że jeśli kiedykolwiek przypadkowo wpadnę do magicznego królestwa składającego się z sarkastycznych delfinów i czarnego rynku, to powinienem przekupić się, aby dostać się do wanny i zaprzyjaźnić się z meduzą. Cóż, tak naprawdę nie powiedziała nic z tego. Chociaż SOPA: Opowieść o skradzionym ziemniaku może tak samo brzmieć.
Trzeba wiele, aby stworzyć grę, która może nie tylko ogrzać twoją duszę, ale także dać ci coś do śmiechu. Ale z SOPA wszystko wydaje się niezwykle naturalne. Dziwne, ale naturalne. Nawet bez głównego dialogu czy logicznej fabuły, wszystko wydaje się przyjemnie zapraszające. Akordeon; komiczne postacie; szlachetna misja po ziemniaka; i małe chwilki, które sprawiają, że taka absurdalna historia trafia w odpowiednie miejsca. SOPA, przeciw wszystkim szansom, ma ten specjalny składnik, który sprawia, że uśmiechasz się i pragniesz kolejnego kęsa.

Jak tytuł otwarcie stwierdza, Opowieść o skradzionym ziemniaku opowiada o młodym chłopcu, który po otrzymaniu prostej prośby od babci, aby “przynieść worek ziemniaków” z spiżarni, przypadkowo wpada do tyłu do mistycznego świata mówiących zwierząt, irytująco przyjemnych piosenek i lekkich puzzle, które obejmują owady, smar i niecierpliwe mewy. I to ledwie drapie powierzchnię lodu, uwierz mi.
Gra przygodowa z perspektywy trzeciej osoby, Opowieść o skradzionym ziemniaku przedstawia cię, młodego chłopca, w drodze powrotnej w krótkiej, ale niezapomnianej podróży, która rozciąga się na tropikalnym raju bujnej zieleni i środowisk z banjo. Z prostym celem w umyśle —odzyskać skradziony ziemniak od niegrzecznego różowego żaby, naturalnie —wkraczasz w jego domenę z zamiarem sfinalizowania słynnej zupy babci. Rzeczy szybko się komplikują, jednak, i zanim się zorientujesz, znajdziesz się głęboko w podbrzuszu olbrzymiego ryby. Fabuła się zagęszcza, i, no, masz pomysł. To wszystko trochę niewiarygodne i mylące, ale to wszystko jest częścią jego uroku.

Oznaczona jako “emocjonalne” doświadczenie w swojej istocie, SOPA czasem bierze chwilę, aby przyprawić swoje dziwne komediowe występy i uśmiechnięte animacje lekkimi elementami dojrzewania, niektóre z nich przychodzą w postaci pytania, inne otwarcie ilustrujące wagę krewnych i jak “małe chwile” mają znacznie głębsze znaczenia. To nadal o zupie — ale to także o życiu i subtelnym emocjom, które możemy doświadczyć z naszymi krewnymi. To, i to także o żabach. Nie pytaj. To dziwna opowieść, która pozostawia wiele otwartych do interpretacji.
Jeśli szukasz gry, która wdraża złożone puzzle i myślące zwroty fabularne w trakcie swojej podróży, to możesz wziąć swoje wiadro i szmatę gdzie indziej, bo, szczerze mówiąc, to nie jest jedna z tych gier. Raczej, to jest przyjazna początkującym przygoda, która głównie polega na chodzeniu, rozmawianiu, używaniu przedmiotów z Twojego ekwipunku i robieniu okazjonalnych wejść dialogowych. Ale poza tym, to prosta przygoda, która nie wymaga wiele.
Ja będę podnosić rękę i powiedzieć, że trafiłem parę skrzyżowań podczas krótkiej podróży gry. Będąc trochę niezwykłym, ” puzzle ” często wydawały się bezsensowne, na tyle, że często znajdowałem się błąkając się bez najmniejszego pojęcia, gdzie iść lub co robić. Papuga; akordeon; gorąca filiżanka kawy; sfałszowana piłka nożna, na przykład. Czasem zajmowało to trochę czasu, aby połączyć wszystko w logiczną opowieść. Gdy już się to udało, kawałki układanki szybko uporządkowały się i ujawniły drogę do przodu.

Po stronie pozytywnej, SOPA: Opowieść o skradzionym ziemniaku gra tak dobrze, jak każda niskobudżetowa gra przygodowa powinna. To powiedziawszy, spotkałem się z kilkoma problemami technicznymi podczas dwugodzinnej wyprawy. Na przykład, kamera często wycofywała się, traciła z oczu postać lub po prostu odmawiała zablokowania się na odpowiedniej lokalizacji. W innych sytuacjach znajdowałem brak płynności w animacji, z niską częstotliwością klatek i dużo drżących ruchów. Powiedzenie, że wszystko wydawało się trochę niedopieczone, nie byłoby sprawiedliwe, ani prawdziwe. Chociaż, powiedzenie, że wszystko było gładkie, byłoby trochę kłamstwem.
Aby dać kredyt, gdzie jest to należne, Opowieść o skradzionym ziemniaku jest tak samo zapraszająca, jak i wizualnie zdrowa. Z bogatym południowoamerykańskim esencją, która promieniuje żywością, tropikalnymi pejzażami i harmonijnymi utworami, sama gra wydaje się świetna do spacerowania. Do tego, zawiera kilka wyśmienitych dialogów, a także kilka zabawnych momentów, które, chociaż nie zasługują na pełne śmiechu, trafiają w odpowiednie miejsca i wybijały wszystkie prawidłowe tony. Znowu, to wszystko trochę dziwne, ale nie mówię, że to jest niezapomniane. Cholera, nie mogłem zapomnieć różowej żaby, nawet gdybym chciał.
Z wszystkim powyższym, SOPA: Opowieść o skradzionym ziemniaku to wspaniały ulubieniec tłumu. Może nie pozostanie na długo lub nie wymusi zwyczaju wypełniania swojego rdzenia czymś nadzwyczajnym, ale mogę poświadczyć jego dziwactwa. To Frog Detective spotyka Harold Halibut. Jeśli to połączenie jest czymś, z czym możesz się utożsamiać, to prawdopodobnie pokochasz wszystko, co tworzy tę łatwą przygodę.
Werdykt

SOPA: Opowieść o skradzionym ziemniaku przygotowuje i serwuje zdrową opowieść dojrzewania, która łączy najlepsze z obu światów, z piękną, bogatą południowoamerykańską estetyką i uroczo komiczną fabułą, która może sprawić, że uśmiechniesz się od ucha do ucha od początku do końca. Chociaż jest trochę krótka i poważnie brakuje jej technicznego polerowania, trafia w wiele właściwych nut, dzięki czemu jest łatwą przygodą, w której każdy fan przytulnych gier przygodowych od razu się zakochuje. To, dla mnie, jest wystarczające. Może nie jest to arcydzieło, ale to jest podróż, o której będziesz pamiętał przez nadchodzące sezony.
SOPA: Opowieść o skradzionym ziemniaku Recenzja (Xbox Series X/S, PlayStation 5 i PC)
The Frog, The Potato & The Accordion
SOPA: Tale of the Stolen Potato lovingly bakes and serves a wholesome coming-of-age journey that waxes the best of both worlds, with a beautifully rich South American aesthetic and a charmingly comical plot that can leave you smiling from ear to ear from beginning to end. Although rather short and severely lacking in technical polish, it hits a lot of the right chords, thus making it an easy peeler that any fan of cozy adventure games will immediately fall in love with. That, to me, is enough. It might not be a masterpiece, but it is a journey that you’ll likely remember for the coming seasons.











