Recenzje

Recenzja Shift at Midnight (Xbox Series X|S & PC)

Opublikowano

 on

Shift at Midnight Key Art

Shift at Midnight to trochę jak Papers, Please, tyle że klienci w tym konkretnym sklepie są pożeraczami benzyny, którym, z jakiegoś powodu, który nigdy nie został nam wyjaśniony, udaje się wezwać Krew księżyca i przywołać ośmionogie istoty, jeśli zapomnisz przerwać im drogę, gdy próbują wyjść ze sklepu z zakupami. To dziwne pojęcie, ale pozostańcie z nami — dopiero zaczynamy rozpakowywać tę dziwną grozę.

Wyobraź sobie Kioska potem posyp tę mieszankę wszystkimi zwykłymi elementami o niskiej liczbie wielokątów i masz ogólne pojęcie, jak Shift at Midnight prezentuje swoją talię kart. Jak twoja typowa gra horrorowa z perspektywy pierwszej osoby, która łączy monotonną pracę z lekką akcją i grą dedukcyjną, przedstawia ci trzynastonocną kampanię, w której twoim jedynym celem jest wypełnienie nocnego limitu, zarobienie pieniędzy i zakupienie środków medycznych dla twojego zwierzęcia. Ja nazwałem moje Knobby — ale to całkiem inna historia, której tak naprawdę nie musimy opowiadać.

Shift at Midnight Klient

To działa w ten sposób: masz trzynaście zmian, z których każda składa się z przepływu klientów, formalnej kontroli i prostej decyzji. Jeśli  podejrzewasz, że klient jest sobowtórem — osobą, która nie posiada podstawowych cech osoby przedstawionej na karcie tożsamości, na przykład — twoje zadanie jest proste: wyciągnij broń spod lady i naciśnij spust. Jeśli natomiast uważasz, że osoba przed tobą jest tym, kim twierdzi, że jest, możesz zapakować jej zakupy, obsłużyć transakcję i zarobić trochę więcej na swoją nocną wypłatę. Ale jest haczyk: jeśli przegapisz sobowtóra, zmieni on istoty przed końcem zmiany, a ty, będąc w centrum wszystkiego, będziesz musiał umocnić sklep i przetrwać krótki szturm.

Shift at Midnight składa się z dwóch części, z których jedna obejmuje ogólny serwis sklepu, taki jak sprzątanie krwi, usuwanie kończyn i zaopatrywanie półek w detergent i tym podobne, a druga część dotyczy obsługi klientów, sprawdzania dokumentów, zadawania osobistych pytań i robienia wszystkiego, co w twojej mocy, aby nie dopuścić do tego, by sobowtór przekroczył próg i poinformował istotę. I potem, oczywiście, masz fazę przed zakończeniem zmiany — czas, w którym musisz zabarykadować drzwi, zbudować pułapki i odeprzeć różne stwory. To bardzo dużo do rozważenia, ale to właśnie dlatego działa jako gra multiplayerowa.

Shift at Midnight Spotkanie z Krew Księżyca

Uwierz mi, próbowałem przebrnąć przez trzynaście nocy jako samotny kasjer, ale szczerze mówiąc, cała ta procedura straciła dla mnie swój urok po pierwszych siedmiu lub ośmiu nocach. Nie bądźmy źli, często dawała mi coś nowego, czego mogłem się spodziewać, jak seryjny morderca, rytuał w lesie lub całkiem absurdalne spotkanie z krasnoludem na motocyklu. Ale potem, nawet tymi wyjątkami, często miałem trudności ze znalezieniem wartości w późniejszej części doświadczenia. Po prostu wchodziłem, wykonywałem standardowe kontrole, zarabiałem minimalną pensję. Chowałem się w tym samym miejscu każdego wieczora po zabarykadowaniu tych samych drzwi i rozłożeniu tych samych pułapek na niedźwiedzie, i czekałem. Autobus przyjeżdżał, aby mnie odebrać, i wracałem następnego dnia, aby wykonać to samo zadanie.

Jeśli jest jedna rzecz, którą Shift at Midnight zrobił dobrze podczas tych dwóch lub trzech godzin, które spędziłem z nią, to utrzymanie mnie w napięciu. W każdym razie mógłbym oczekiwać, że przyjdę do znanego kasjera, aby obsłużyć tę samą bandę klientów. Ale w Shift at Midnight, poczucie nieprzewidywalności doprowadziło mnie do wniosków, których nie mogłem całkiem pojąć. W jednej chwili mógłbym sprzątać krew opitym sobowtórem, który tylko chciał ugasić swoje późnowieczorne pragnienia. Ale w innej chwili mógłbym pić kiepsko smakujące kubki lokalnego lemoniady, strzelać do unoszących się mnichów i lać galony benzyny do gwiazdooczych kierowców. Rzadko miał to veel sensu, ale byłem za tym.

Shift at Midnight Kontrola tożsamości

Oczywiście, nie mogę powiedzieć, że Shift at Midnight to naturalnie urodzony horror, ponieważ szczerze mówiąc, jego szaleństwo i humor przewyższają jego elementy horroru w większości przypadków. Postacie, na przykład, są śmiesznymi drewnianymi lalek, a całe doświadczenie jest poważnie pozbawione podskoków i delikatnych momentów gry. Chociaż nie mogę się skarżyć. Może nie było jego intencją wywołać śmiech, ale działa to jako komedia. I z przyjaciółmi to mniej więcej sunie wzdłuż linii pantomimy.

Przyznaję, w żadnym momencie Shift at Midnight nie naprawdę przestraszył mnie ani nie sprawił, że poczułem się niekomfortowo. Jeśli cokolwiek, spędziłem więcej czasu na śmiechu z absurdalności wszystkiego niż na drżeniu ze strachu. Po pierwszej zmianie wszystko stało się łatwe. Jedyna rzecz, która mogła zapobiec mojemu ukończeniu umówionych godzin, to ulepszenia i prosta rzeczywistość, że potrzebowałem więcej pieniędzy, niż mógłbym sobie pozwolić na rachunki weterynaryjne dla mojego kota, Knobby. Ale poza tym było to spacerek. Oczywiście, nie było to całkiem picnic, czy przynajmniej nie na tym samym poziomie co Supermarket Simulator — ale było to bardzo łatwiejsze, niż oczekiwałem.

Shift at Midnight to zdecydowanie gra, która świeci najjaśniej pod światłem w pełni ukształtowanego zespołu. Biorąc pod uwagę, że rozmowa w pobliżu odgrywa ogromną rolę w doświadczeniu, większość podskoków i akcji zależy od tego, jak podejmujesz każdą sytuację jako kolektyw. Jako gracz solo, nie jest to całkiem to samo, głównie dlatego, że jesteś otoczony ciszą lub pozbawiony spontaniczności szalonego współgracza. To, w skrócie, jest tym, co sprawia, że Shift at Midnight to beczka śmiechu. Może nie jest to dobra gra horrorowa, ale robi wspaniałą komedię.

Werdykt

Shift at Midnight Rozgrywka

Shift at Midnight łączy humor o niskiej liczbie wielokątów z Kiosk z elementami dedukcji społecznej z Papers, Please , tworząc niespójne, samowystarczalne horrory, które, pod światłem swojego świata multiplayerowego, są bardzo zabawne do przejścia. Może nie jest to najstraszniejsza gra kooperacyjna, jaka ukazała się na półkach od czasu The Boba Teashopale robi to dość dziwnie niepokojące doświadczenie, zwłaszcza w towarzystwie przyjaciół, którzy nie mogą odróżnić zwykłego unoszącego się mnicha od lokalnego sobowtóra.

Jeśli masz przyjaciół do rozdania i parę godzin do dyspozycji, to polecam spróbować Shift at Midnight . Może nie ma wiele wartości powtarzalnej, i może nie osiągnie swojego celu, jakim jest bycie wielką grą horrorową. Jednak mogę oddać sprawiedliwość i powiedzieć, że pomimo kilku drobnych wad, jest tu niespodziewanie zabawna gra. Jedyna rzecz, która nie jest tak samo zabawna, to krasnolud. Nie pij lemoniady, po prostu.

Recenzja Shift at Midnight (Xbox Series X|S & PC)

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.