Recenzje

Recenzja Rift of the NecroDancer (Switch & PC)

Rift of the NecroDancer Review

Zacznijmy od tego, że Rift of the NecroDancer nie jest typową grą rytmiczną. Ale to nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę, że pochodzi od Brace Yourself Games, deweloperów poprzedniej gry Crypt of the NecroDancer. Crypto łączyła genialnie rytm, eksplorację lochów i elementy gier roguelike, co sprawiło, że The Legend of Zelda stała się inspiracją dla całej serii.

Po długim oczekiwaniu, Rift of the NecroDancer wreszcie jest dostępny. Możesz się dowiedzieć, nad czym pracował Brace Yourself przez wszystkie te lata. Spoiler: nie jest to to, czego moglibyście się spodziewać. Zamiast trzymać się eksploracji lochów i rytmu, deweloper zdecydował się pójść drogą Guitar Hero. Tak, wracamy do typowego układu rytmicznego, gdzie trzeba uderzać nuty w rytm muzyki. Ale jak już powiedzieliśmy, Rift jest daleko od typowej gry rytmicznej.

Dołącz do nas, gdy będziemy eksplorować najlepsze (i najgorsze) części Rift, a także to, czy może to być odpowiednia gra dla ciebie w naszej recenzji Rift of the NecroDancer poniżej.

Dziura w niebie

Recenzja Rift of the NecroDancer

Gdy dziura pojawia się w Crypt of the NecroDancer, wysyła protagonistkę Cadence do innego świata, który przypomina nasz. Gdy przybywa do nieznanego miejsca, zaczyna szukać sposobu powrotu do domu. Ale to prowadzi do spotkania ze starymi znajomymi, którzy również przeszli przez dziurę. Spotyka nowe twarze, również. Razem starają się znaleźć sposób powrotu do domu.

Ale może bardziej niepokojące są potwory, które również zostały przeniesione z Crypt do świata Rift. Więc teraz masz dodatkowe zadanie: walczyć z nimi wszystkimi i odesłać ich z powrotem. Jedyną zastrzeżeniem jest to, że możesz walczyć z nimi tylko z muzyką.

Słuchaj, Rift of the NecroDancer nie ma najbardziej niewiarygodnej historii. Nie zaskoczy cię nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Ale jest wystarczająco dobry, aby dać cel gry. Większość gier rytmicznych ledwo potrafi dodać tryb fabularny.

Ponadto postacie są dość urocze. Projekt Cadence, wraz z jej przyjaciółmi, jest szczegółowy. Historia rozwija się za pomocą powieści wizualnej. Nie ma więc angażującego dubbingu. Jednak wydarzenia, które następują, wystarczają, aby utrzymać twoje zainteresowanie do następnej bitwy rytmicznej, walki z bossami lub minigry.

Rytm muzyki

Candece

Jeśli masz najmniejszą wiedzę o grach rytmicznych, powinieneś łatwo odnaleźć się w Rift of the NecroDancer, lub przynajmniej w pierwszej bitwie rytmicznej w trybie samouczka. Jak w Guitar Hero, masz szyję gitary jako pole bitwy. Są trzy ścieżki, choć, w przeciwieństwie do Guitar Hero.

Gdy muzyka zaczyna się, nuty schodzą w dół szyji gitary. Twoim zadaniem jest uderzyć nutę, naciskając odpowiedni przycisk na klawiaturze lub kontrolerze. Z trzema ścieżkami w Rift of the NecroDancer, masz trzy wejścia. Możesz je przypisać do swoich potrzeb.

Idealnie, na klawiaturze, przyciski „A”, „Spacja” i „L” dają ci bardziej naturalny rozkład ręki. Kontroler jest trochę trudniejszy, ponieważ logicznym wyborem wydaje się mapowanie wejść na klawiszach kierunkowych i przyciskach na obu stronach kontrolera. Z czterema na każdej stronie, możesz mieć problem. Lub po prostu możesz użyć kontrolera Guitar Hero. Ale nie będę się rozwodził.

Gdy nuty schodzą w dół szyji gitary, chcesz je uderzyć w rytm muzyki. Albo przynajmniej tak jest w większości gier rytmicznych. Dla Rift of the NecroDancer, jednak, możesz musieć się dostosować do nowego systemu.

NecroDancer powraca

Recenzja Rift of the NecroDancer

Zamiast nut, Rift of the NecroDancer zastępuje je potworami terroryzującymi świat Rift. Co więcej, wrogowie różnią się od ślimaków po szkielety i nietoperze. To staje się bardziej skomplikowane. Większość wrogów można pokonać jednym uderzeniem. Jednak wrogowie są podzieleni na różne typy z różnymi ruchami i wymaganiami, aby ich pokonać.

Ślimaki są podzielone na trzy typy: zielone, niebieskie i żółte. Zielone można pokonać jednym uderzeniem, niebieskie dwoma, a żółte trzema. Szkielety, z drugiej strony, są żółte i czarne. Żółte biegną z powrotem na górę szyji gitary, gdy są trafione, wymagając drugiego uderzenia. Czarne biegną z powrotem dwa razy, wymagając trzeciego uderzenia. Są również szkielety z jedną i dwiema tarczami, które wymagają wielu uderzeń, aby je pokonać.

Te nowe zachowania odblokowują się stopniowo, im dalej grasz w trybie fabularnym. Więc nie martw się, że będziesz czuł się przytłoczony. Jednak powiem, że nie jest to spacer po parku, aby pokonać poziom, zwłaszcza z szybkim tempem utworów.

Podnieś stawkę

obcy

Ale Rift of the NecroDancer nie kończy się tam. Wprowadza więcej nieoczekiwanych zachowań wrogów. Niektórzy wrogowie, jak nietoperze, zmieniają ścieżki, gdy schodzą w dół szyji gitary. Więc jest trudniej przewidzieć, gdzie mogą wylądować. Wrogowie, jak zombie, skaczą z boku na bok, zmieniając ścieżki w rytm muzyki. Harpie, z drugiej strony, pędzą do przodu dwa rzędy, czyniąc je szybszymi, a czaszki wybuchają w więcej szkieletów.

Bez zbędnych słów, Rift of the NecroDancer zawsze utrzyma cię na nogach. Nawet gdy możesz myśleć, że zaczynasz rozumieć, wprowadza nowe wyzwania. Jak pułapki, które zmieniają sposób poruszania się wrogów. Mogą być dziury, które teleportują wrogów lub ogień, który powoduje, że biegną szybko.

Każde przegapione uderzenie kosztuje cię jeden z dziesięciu punktów życia. Pomimo trudnych bitew rytmicznych w Rift of the NecroDancer, gra daje ci linę ratunkową od czasu do czasu. Możesz uderzyć owoce, które dają ci podwyższenie zdrowia. Albo możesz wypełnić wskaźnik, który aktywuje Vibe Power, co czyni cię nieśmiertelnym na jakiś czas. To może uratować twoją skórę, gdy zostaniesz przytłoczony.

Są również cztery poziomy trudności dla graczy, którzy chcą wyzwania. Większość graczy będzie prawdopodobnie przyklejona do łatwego lub średniego poziomu trudności. Ale jeśli czujesz się na to gotowy, możesz spróbować trudnego i niemożliwego. To będzie wyzwanie, nawet dla najbardziej doświadczonych graczy, którzy mają problemy z pokonaniem gry powyżej poziomu średniego, zwłaszcza w późniejszych poziomach. Ale niech będzie.

Wielki zły

Recenzja Rift of the NecroDancer

Innym z głównych elementów gry w Rift of the NecroDancer są walki z bossami. Są one oparte na rytmie, bardziej skupione na zdarzeniach w czasie rzeczywistym. Okrągłe nuty pojawiają się wokół bossa, zamykając się na nich. Będziesz musiał je uderzyć w odpowiednim momencie, aby uniknąć lub zaatakować. Chociaż walki z bossami mogą być trochę przytłaczające w porównaniu z bitwami rytmicznymi, oferują one miłą zmianę tempa w ogólnej grze.

I wreszcie, są minigry podobne do Rhythm Heaven. Będziesz robił jogę, wykonywał ćwiczenia oddechowe, pomagał przyjaciołom i występował w dziecięcym programie, wśród innych minigier. Ich poziom trudności jest znacznie prostszy. To może być mile widziane przez graczy, którzy chcieliby odpocząć po wymagających bitwach rytmicznych. Ale mogą one również być rozczarowaniem, gdy zostaniesz wciągnięty w szybkie tempo bitew rytmicznych i gry.

Jeśli chodzi o skargi, byłoby to szukanie drobnych usterek. Rift of the NecroDancer jest w dużej mierze satysfakcjonującą grą. Nawet w jej pięciogodzinnym przebiegu, będziesz miał powody, aby wrócić i pobić swój wynik. I wiele powodów, aby pozostać, jak edytor poziomów i funkcja niestandardowych utworów. Oprócz ponad 30 utworów elektroniki, metalu i rocka, które zostały nagrane przez Danny Baranowsky, możesz również tworzyć własne utwory, które inni gracze mogą pobrać. I jest tabela wyników, aby rywalizować ze sobą.

Co tu nie kochać? Różnorodność utworów? Zaznaczono. Różne poziomy trudności? Zaznaczono. Powtarzalność? Zaznaczono. Z wyjątkiem problemu z kontrolerem przy mapowaniu przycisków, Rift of the NecroDancer ma wszystko, co jest ważne w grach rytmicznych.

Werdykt

Rift of the NecroDancer spełnia oczekiwania i jeszcze więcej. Wprowadza się do podgatunku muzycznego z niektórymi z najgorętszych utworów, które będziesz mógł słuchać. Są one wszystkie oryginalne. Więc upewnij się, że znajdziesz swój ulubiony utwór. W każdym razie, jednak, znajdziesz utwory tutaj stale pełne energii i prawdopodobnie będą brzmieć w twojej głowie długo po tym, jak odłożysz kontroler.

Jednak Rift of the NecroDancer może mieć zbyt wysoki poziom trudności, co może zniechęcić nowych graczy. Zastąpienie nut muzycznych wrogami, którzy stale zmieniają swoje ruchy i wymagania, aby ich pokonać, może odstraszyć niektórych od gry. Różne typy wrogów utrzymują twoje nerwy w napięciu, co może być mile widziane lub nie. Tymczasem minigry i walki z bossami mogą być przytłaczające. W porównaniu z bitwami rytmicznymi, mogą one wydawać się prostsze i łamać tempo czasem.

Więc, mając na uwadze wszystkie zalety i wady Rift of the NecroDancer, czy będziesz kupował kopię dla siebie?

Recenzja Rift of the NecroDancer (Switch & PC)

NecroDancer powraca

Rift of the NecroDancer przypomni ci wiele gier: Guitar Hero, OSU!, a nawet Rhythm Heaven. Ale na pewno zostawi trwałe wrażenie. Dowodzi, że jest więcej niż jeden sposób, aby pokonać wrogów. Możesz ich pokonać, uderzając w nie, lub możesz ich pokonać w rytm elektroniki. Ale wrogowie nie będą łatwi, tylko dlatego, że grają headbangers w tle. Nie, będą zmieniać swoje ruchy i używać pułapek, aby postawić ci wyzwanie, które będziesz miał trudności z pokonaniem.

 

Evans Karanja jest dziennikarzem gier wideo oraz twórcą treści w Gaming.net, gdzie zajmuje się recenzjami gier, artykułami, przewodnikami zakupowymi, rekomendacjami oraz nowościami na platformach PC i głównych konsolach. Jego pasja do gier zaczęła się, gdy był jeszcze dzieckiem, a jego wujek zaskoczył go grą Brick Game z dziesiątkami gier. Później przeszedł do Contra i innych klasycznych gier NES, co rozpoczęło jego życiową pasję do gier wideo. Evans specjalizuje się w tworzeniu treści ukierunkowanych na graczy, które pomagają czytelnikom odkrywać nowe gry. Lubi także gry planszowe, takie jak Monopoly, wędrówki oraz ogląda wyścigi F1.