Recenzje
Symulator Myjni: Przygody Alicji – Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)
Świadkiem Alicji w Krainie Cudów, która przechodzi przez więcej króliczych nor, niż mogę sobie wyobrazić, jest zawsze przyjemnie dowiedzieć się, że literatura kultowa Lewisa Carrolla jest nadal centrum uwagi w tak wielu iteracjach i formach opowiadania i rozrywki. Nie trzeba dodawać, że jako królicza nora, która wywołuje dziwne i wspaniałe wydarzenia o szczególnym charakterze, nie jest zaskoczeniem, że nawet PowerWash Simulator ma trochę miejsca. Okazuje się, że nawet Szalony Kapelusznik nie jest szczególnie przywiązany do bałaganu, ani też owocni ludzie z Krainy Cudów. Niestety, z ogromną determinacją przychodzi nowy twist, i to od ciebie zależy, aby to wszystko rozwiązać w Symulatorze Myjni: Przygody Alicji. Jedz swoje serce, Amerykanin McGee.
W sercu tego świata, typowe cechy kultowej gry symulacyjnej nadal żyją i są pełne życia, tak jak i narzędzia i techniki, które uzupełniają grę podstawową. Jednak z Przygodami Alicji jest kolejna warstwa do rozważenia – niespodziewanie żywa i kolorowa przygoda, która kręci się wokół ikonicznego środowiska Krainy Cudów, pokrytego ogromnymi ilościami brudu, szlamu i w niektórych przypadkach, żab. Innymi słowy, brud stał się bardziej uporczywy niż kiedykolwiek, i to dzięki naszej ukochanej bohaterce, Alicji, że kiedyś wspaniały klejnot stopniowo przekształcił się w świat na opak, pełen brudu i tęczy śluzu. Dziękuję, Alicjo.
W każdym razie, aby cię poinformować, Przygody Alicji po kilku miesiącach przechodzenia między linią marzeń a rzeczywistością, dotarły na konsole i PC jako pełnoprawny DLC dla niszy, ale dziwnie satysfakcjonującej gry symulacyjnej. Czy chcesz usłyszeć więcej? Wtedy pójdźmy…
W dół króliczej nory

Zapomnij o tym, co wiesz o Alicji – ta ciekawa dziewczynka nie jest świętą, o której mówi Szalony Kapelusznik, ale raczej, niegrzeczna nastolatka, której celem jest przewrócenie idyllicznego świata Krainy Cudów na głowę. Od jej przybycia, dzielnice cukierkowej krainy popadły w kłopoty i teraz szukają odnowienia i przywrócenia do dawnej chwały. Co za zaskoczenie, to jest miejsce, w którym ty wkraczasz – ptasi patrol, który posiada wszystkie odpowiednie umiejętności i narzędzia, aby przekształcić funkowe korzenie krainy w czysty raj dla jej niegrzecznych mieszkańców. Kraina Cudów woła, i zaprasza ciebie, abyś wziął kąpiel w króliczej norze, z mopa i wiadrem.
Symulator Myjni: Przygody Alicji przenosi cię do wewnętrznych pól tytułowego uniwersum – świata, który chwali fluorescencyjne pola, śpiewające stworzenia i wiele wątpliwych, ale dziwnie relatywnych postaci i historii. W sercu jego świata, jako prawdziwa hołd dla Lewisa Carrolla, znajdujesz się w ciągłej walce, aby oczyścić skały i szczeliny Krainy Cudów – brudną wojnę, która wymaga, abyś przenosił się z jednego miejsca do drugiego, czy to do kwatery Herbatki Szalonego Kapelusznika, czy do Królewskiego Dworu Królowej Kier, i odblokowywał nowe narzędzia i inne przydatne funkcje, aby pomóc w twojej misji, aby rozplątać trochę niechlujną pracę Alicji. Oczywiście, to prosta pętla, co oznacza, że jeśli przeszłeś przez swoją sprawiedliwą część oryginalnego Symulatora Myjni, to bez wątpienia już wiesz, czego się spodziewać.
Królowa czystości

Biorąc pod uwagę, że Symulator Myjni: Przygody Alicji jest DLC, nie powinno być ogromnej ilości materiału do przeglądania z drobnym sitkiem – a jednak, okazuje się, że jest tam dość obszerna uczta przedmiotów na jego liście. Poza tym, że oferuje znaczną ilość obszarów do czyszczenia, DLC posiada również dość pokaźną ilość nowych przedmiotów kosmetycznych – nowe rękawice, kombinezon i dość psychoaktywną skórkę dla twojej maszyny myjącej, aby wymienić tylko kilka z nowo wprowadzonych aktywów. Oczywiście, żaden z tych przedmiotów nie dodaje wiele samodzielnie, ani nie uzasadniają kosztu DLC, ogólnie, chociaż jako bonusowe zachęty do znacznie większej ekspansji, dopełniają one całość w sposób zaskakująco przyjemny.
Co sprawia, że Przygody Alicji są jeszcze bardziej atrakcyjne, to ich ustawienie: nie noszą już tych samych starych, nudnych tekstur, czy monochromatycznych palet, ale raczej, bajkowy design, który jest zarówno uderzający, jak i radosny do interakcji. Prawda jest taka, że Alicja w Krainie Cudów była jednym z najlepszych wyborów, jakie deweloper mógłby zrobić, ponieważ sama lokalizacja jest po prostu pełna dziwnych dekoracji i oczu-błyskających kolorów. I oczywiście, chociaż nie zawsze wiesz, co robisz, czy nawet czyścisz, to jest to po prostu absolutna frajda, aby to robić – i to mówiąc najmniej. Fakt, że mogłem z łatwością strzelać wodą w żabę i jakoś czuć się zadowolony z takiego aktu, dziwnie, wystarczył, aby wzmocnić to poczucie osiągnięcia. Nie powinno to być tak przyjemne, ale było.
Ten sam job, inna firma

Ogólne aspekty gry Symulator Myjni: Przygody Alicji nie są tak różne od poprzednika: podróżujesz z jednego korytarza do drugiego i stopniowo przeczesujesz brud i inne brudne wzgórza w drodze do końcowego celu. Jak wcześniej, spędzasz każdą z tych podróży do króliczej nory, wykreślając na liście – serię celów, które albo zapraszają cię do szorowania jakiegoś obiektu, albo używania narzędzi w twoim zaufanym pasku utrzymania, aby wyeliminować przeszkodę lub dwie. I szczerze, to jest tak głęboko, jak sięga; nie jest to skomplikowana gra, ani nie jest pełna nieskończonych warstw puzzle lub przytłaczających punktów fabularnych. Prawda jest taka, że jeśli szukasz gry, która dosłownie wyjaśnia swój cel na okładce z nadzieją znalezienia czegoś innego, to możesz być zaskoczony.
Przygody Alicji są, w każdym razie, rodzajem gry symulacyjnej, która nie wymaga głowy pełnej życia, aby spacerować przez nią, ponieważ jej wyzwania rzadko sięgają poza sztukę klikania, trzymania lub przewijania przez serię przycisków i monitów. Czy mógłbyś potrzebować trochę więcej głębi? Może. Ale wtedy, dla gry, która jest po prostu otwartą książką, nie jest to coś, za co możemy ją winić, ponieważ jest, w każdym razie, krótką, ale satysfakcjonującą grą piaskownicową, która prosi tylko, abyś posprzątał dom i cieszył się małym koszem nagród po zakończeniu. I to jest wszystko.
Werdykt

Dla zwykłego DLC, Przygody Alicji dostarczają ogromną ilość treści. Zdejmij to, przynoszą ogromną ilość treści, wszystko, co chętnie oddaje hołd słynnej literaturze i jej pęcherzowemu stylowi sztuki i, cóż, wariackim projektom postaci. Wszystko to jest tam, i idealnie udekorowane w prostej, ale irytująco satysfakcjonującej pętli gry, która, chociaż nie jest ogromnie skomplikowana, ma wszystkie dzwony i gwizdki, aby trzymać cię w ruchu przez kilka godzin, do bootu. Dodatkowo, oprócz posiadania prostej kolekcji mechanik i koła narzędzi, Przygody Alicji oferują również hojną kolekcję smakowitych ustawień, w tym kilka ikonicznych domów i ukochanych punktów orientacyjnych drzewa Krainy Cudów. To dziwne połączenie, powiem tyle – ale działa, i nie będę się z tym spierać.
Gdy wszystko jest powiedziane, deweloperzy mogliby wybrać znacznie mniejszy projekt, i zdecydowanie mogliby się zadowolić ustawieniem tak minimalistycznym, jak biurowiec lub standardowy hotel. Mówiąc to, Symulator Myjni poszedł o krok dalej i zdecydował się na ścieżkę, która, dziwnie, uchwyciła wszystkie cechy literatury Lewisa Carrolla – i to więcej. Może nie powinno to działać, ale fakt, że spędziłem garść godzin, patrolując pola Krainy Cudów bez poczucia potrzeby opuszczenia maszyny, mówił wiele o uroku gry.
Aby to skrócić, jeśli jesteś świeży z wagonu i głodny drugiej fali Symulatora Myjni, to powinieneś rozważyć posprzątanie domu w Przygodach Alicji. To DLC, prawda, ale rozszerzenie, które jakoś udaje się przewyższyć swojego odpowiednika we wszystkich dobrych powodach. Do tego powiem, dobrze zrobione, FuturLab – znowu zrobiliście czystość zabawną.
Symulator Myjni: Przygody Alicji – Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)
Idealne Dopasowanie
Przygody Alicji służą jako dziwne, ale dziwnie komplementarne rozszerzenie do kampanii Symulatora Myjni - twierdzenie, które wydaje się ilustrowane przez dziwne dzwony i gwizdki literatury kultowej Lewisa Carrolla. To dziwne pojęcie, powiem tyle - ale działa.











