Recenzje

Recenzja Paint the Town Red VR (Meta Quest)

Zaktualizowano on
Dancefloor arena in Paint the Town Red VR

Wiesz, jak mówią, że nie powinno się przychodzić z nożem na strzelaninę? Cóż, Paint the Town Red VR stosuje się do podobnej zasady, tylko z mniejszą ilością noży i większą ilością steków i klipsów, co jest dość dziwne. To jest dziwna gra, powiem tylko tyle. Jest tak dziwna, że szczerze mówiąc, nie mogłem powiedzieć, czy powinienem cieszyć się z pomysłu rozczłonkowania lokalnych szczurów i młodych mistrzów groove z katana, czy powinienem być głęboko zaniepokojony tym, jak łatwo mogłem wymyślać nowe sposoby, by, cóż, pomalować miasto na czerwono, jeśli można tak powiedzieć. Ale to było częścią zabawy: szukanie nowych sposobów, by wykonać atak — jeśli tylko po to, by przetestować granice niewłaściwego stanu umysłu, który ma zwyczaj wywoływać czysty i nieskrępowany chaos w najmniej oczekiwanych miejscach.

Paint the Town Red ma, po kilku latach robienia fal na sklepie Steam, przybył na Meta Quest i w ten sposób wprowadził nową erę dla tych, którzy potrzebują dobrego, starego chaosu i zabawy. Naturalnie, pomyślałem, że najlepiej będzie wrócić do korzeni jego świata, jeśli tylko po to, by wznowić spalony lont, który kiedyś był waśnią z bezdusznym gościem w restauracji. Oczywiście, wiedziałem, że on nie miał szans przeciwko gniewowi krzesła barowego, ani przeciwko tyłowi wiosła, ale ponieważ byłem jeszcze dość nowy w przestrzeni wirtualnej rzeczywistości, on będzie miał miejsce w pierwszym rzędzie, by zobaczyć diabelski występ, który będzie moim wstydliwym próbą uderzenia pięścią w powietrze i, jeśli nie powiedzie się, pikseli z monitora.

Więcej farby, ten sam płótno

Walka na miecze w Paint the Town Red VR

Nie mogę powiedzieć, że jestem obcy w biciu się w barach; Drunk’n Bar Fight był winny temu dziwnemu uzależnieniu kilka lat temu. Niezaskakująco, wiedziałem, że zanurzenie się w trybie Scenarios od razu przedstawi mi serię tematycznych odcinków i skarbnicę broni odpowiedniej dla czasu. Podobnie, wiedziałem, że tryby Arena i Beneath również wyplują podobną ilość hałaśliwych ludzi, których mogę rozszarpać i zniszczyć przy pomocy pistoletu zip. Ale czego nie byłem przygotowany, to VR aspekt gry — perspektywa, która, jeśli masz problemy z chorobą lokomocyjną, jest koszmarem samym w sobie. Na szczęście dla mnie, nie musiałem się martwić o to, bo nawet wersja VR Paint the Town Red nie była tak kapryśna, co było miłe zaskoczenie.

Oczywiście, to wciąż ta sama gra, ponieważ trzy podstawowe tryby są nadal dostępne do przeglądania według uznania, tak jak i skarbnica broni białej, pocisków i systemów walki opartych na voxeli. Nie powiedziałbym, że to jest 2.0 Paint the Town Red, lub nawet wersja o większej skali. Z tym powiedziałbym, że to jest, w każdym razie, gra, która, choć niezamierzenie, ma zdolność do noszenia butów z okiem na wirtualną rzeczywistość. To ma sens, również, że twórcy postanowili ją naśladować, ponieważ wiele z brutalności walki już teraz przekłada się niezwykle dobrze na ogólne gesty rąk i ruchy ciała. To znaczy, że możesz łatwo kontrolować bitwę, machając rękami i używając trochę kreatywności w rękach.

Moja to będzie bezmyślna rzeź

Strzelanina w Paint the Town Red VR

Będę szczerzy, w żadnym momencie nie miałem prawdziwego planu, by wyeliminować moich wrogów; jeśli cokolwiek, po prostu wszedłem w każdą sytuację i robiłem to, co czułem naturalnie — co często prowadziło do tego, że miałem najwięcej zabawy, co nie jest zaskakujące. Paint the Town Red to wszystko, tylko nie liniowość, i dlatego jest to wymówka, by zostać trochę dziwnym z mechaniką i przetestować brutalną siłę wielu nieożywionych obiektów. I to, właściwie, jest tym, o co w grze chodzi: symulowanie żarłocznego zabójcy, który, na dobre i na złe, ma nieograniczony dostęp do bogactwa narzędzi i improwizowanych broni, i po prostu idzie na miasto tych, którzy wpadają w jego zasięg.

Oczywiście, to nie jest wszystko czarne i białe, ponieważ jest tam również trochę historii, co jest miłe zaskoczenie. No dobrze, to nie jest coś nadzwyczajnego, ale udaje się zaspokoić jeden szczególny ślad, przynajmniej. Ale jeśli przegapiłeś to podczas jego pierwszego debiutu, to po prostu wiedz, że kilka istot z podziemia wstało z popiołów biomy pod powierzchnią, i to do ciebie, ze wszystkich ludzi, należy stanąć do tego wyzwania i zrobić kotlety schabowe z ich więzadeł i tym podobnych. To, oczywiście, oznacza stopniowe zanurzenie się w sieć warstw i pracę nad rozplątaniem serii problemów w drodze do epicentrum problemu. I to, właściwie, jest wszystko. Więc, jak powiedziałem, nic nadzwyczajnego.

Liczba czwarta

Walka wręcz w Paint the Town Red VR

Ponieważ nie jest to wielkim zaskoczeniem, że Paint the Town Red VR przyjmuje minimalistyczny styl sztuki, to jest trochę zaskakujące, że mechanicznie gra działa niesamowicie dobrze, nawet w sekcjach, które wymagają trochę więcej ręcznego podejścia. Na szczęście, w żadnym momencie mojego zanurzenia się w żadnej z tematycznych poziomów nie musiałem dostosowywać żadnych ustawień ani ponownie uruchamiać gry, by móc przejść głębiej w kampanię; każdy pojedynczy wątek został w pełni zoptymalizowany, by w pełni wykorzystać możliwości VR, i został udostępniony dzięki strawnej nawigacji i minimalnym opcjom menu. W tym względzie, nie mogę się skarżyć; robi to, co mu się każe, i robi to bez poświęcania żadnych z oryginalnych funkcji.

Gdy wszystko jest powiedziane i zrobione, South East Games mogli pójść inną drogą i usunąć połowę zawartości, by zrobić miejsce dla nowego i nieco mniej skomplikowanego palety funkcji, ale nie zrobili. Łaskawie, deweloperzy podjęli świadomą decyzję, by zachować niemal każdy aspekt oryginalnej wersji, tym samym czyniąc wersję VR prawdziwą i ostateczną wersją, by doświadczyć najlepszego z obu światów. I myślę, że mogę mówić w imieniu większości powracających fanów, że jeśli planujesz doświadczyć Paint the Town Red po raz pierwszy, to lepiej zaczekać na Meta Quest.

Werdykt

Walka w arenie w Paint the Town Red VR

Jeśli to jest bezmyślna, teatralna akcja, której pragniesz, to nie ma wątpliwości, że znajdziesz coś, w co możesz się zanurzyć z Paint the Town Red VR. Oczywiście, to nie jest tak, że jest to najlepsze wśród równych, ani nie dostarcza ono opowieści, która staje się coraz bardziej interesująca z czasem. Mówiąc to, dostarcza ono dość krótkie, ale równie pełne chaosu doświadczenie, które jest absolutnie pełne kreatywnych pomysłów i elementów voxeli. Czy jest to coś, do czego możesz wrócić wielokrotnie? Prawdopodobnie nie, nie. Ale również kłamałbym, gdybym powiedział, że nie cieszyłem się z jednorazowego przejścia przez ruchy, które dostarczyło mi prosto do drzwi.

Paint the Town Red VR nie wyjdzie z ekranu i nie będzie wcielał się w jednego z twoich demonów sparaliżujących sen, to prawda. Również nie jest prawdopodobne, że będzie czymś, co będziesz pamiętał za kilka lat, biorąc pod uwagę, że jest wiele godnych substytutów, które już teraz można uzyskać za pomocą przełącznika. Ale za to, co jest ważne, Paint the Town Red robi najlepiej, co może, z tym, co ma w swoim arsenale, które składa się z krwawej sceny tanecznej i mikrofonu, by wymienić tylko dwa z jego aktywów. I nawet to ledwie drapie powierzchnię skrzyni z narzędziami i elementami, które nadają ciało jednej z jego trzech podstawowych trybów.

Aby odpowiedzieć na najważniejsze pytanie — tak, powinieneś odkryć PtTR ponownie, jeśli nie dla jego voxeli na talerzu VR, to dla jego absurdalnego pokazu akcji i szaleństw.

Recenzja Paint the Town Red VR (Meta Quest)

Masz czerwone plamy na sobie

Jeśli szukasz definitywnego sposobu, by zagrać w Paint the Town Red, to nie musisz szukać dalej niż wersja VR dla Meta Quest. Krótko mówiąc, to jest czystsza wersja tej samej gry, tylko dostarcza pełną moc technicznych możliwości i funkcji VR. To jest bezmyślne zabawy na krwawym talerzu, i na pewno sprawi, że twoje serce będzie biło szybciej — i to jeszcze.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.