Recenzje
Recenzja ORDER 13 (PC)
Nie jest to tak chaotyczne jak centrum realizacji zamówień Amazon, ale jest mniej więcej tak spokojne jak drive-thru McDonald’s w piątkowe popołudnie. Jest tu też ciemno, więc w ciemnych szczelinach i załomach tego magazynu czai się również poczucie samotności, nie wspominając już o złowieszczym przeczuciu, że coś może się wydarzyć w każdej chwili. Mam zamówienie do zrealizowania i mam termin, mimo że nie mam prawie żadnej wiedzy o tym, co właściwie zbieram. Ale jestem odpowiedzialny za realizację tych zamówień, a więc, choć istnieje szansa, że ponure oczy zza mgły pochwycą mnie podczas kolejnego zanurzenia się w tylne pomieszczenia ORDER 13, fakt pozostaje faktem: muszę wykonywać swoje obowiązki jako kurier złowieszczych paczek — nawet jeśli istnieje szansa, że to mnie zabije. Obudziłem się na nocną zmianę w starym magazynie, kompletnie nieświadomy faktu, że pomimo przyjaznego kociego towarzysza w biurze, nie ma tu żadnych kolegów ani ruchu. Mam tylko jedną instrukcję: pracować szybko i wykonać serię zadań w wyznaczonym czasie. Oznacza to konieczność wędrówki przez mroczne korytarze pobliskiego magazynu — wysokiego dwupoziomowego budynku, który mieści więcej niż tylko kaskadowe rzędy półek i oznakowanych skrzyń. Nie trzeba być geniuszem, by odkryć gorzką prawdę; to oczywiste, naprawdę, że coś innego — coś złowieszczego — czyha w ciemności i że polega głównie na niczego nieświadomej niekompetencji, by nadać kształt niewypowiedzianym czynom. Chce mnie zabrać gdzie indziej, a jedyny sposób, by temu zapobiec, to wyrobić te zamówienia. Czas, niestety, nie jest dziś po mojej stronie.
Zmiana w kostnicy
ORDER 13 natychmiast wrzuca cię w podupadłe korytarze pozornie nieskończonego magazynu — miejsca o najwyższym znaczeniu dla przywódców nieznanej organizacji. Na początku masz niewiele do rozważania poza faktem, że z obecną sytuacją jest coś nie tak. W twoim biurze jest kot — futrzany przyjaciel, który tak się składa, że jest twoim jedynym wspólnikiem w tym niebezpiecznym świecie — i ścisła norma, którą trzeba wyrobić, aby odblokować dodatkowe sekcje magazynu. Masz listę przedmiotów do zebrania i katalog potencjalnych ulepszeń do zdobycia, aby zwiększyć swoją ogólną wydajność. Ale jest inny problem, który musisz rozwiązać: unoszące się cienie, które rosną nad najciemniejszymi obszarami magazynu. Och, to nie jest spokojne miejsce do pracy; wróży źle tym, którzy są niekompetentni w swoim fachu. Jest tu fragment Happy Humble’s Burger Farm wyryty w płótnie. A mówiąc to, mam na myśli, że ORDER 13, choć osadzony w zupełnie innym miejscu i z innym produktem, wymaga głównie terminowego realizowania zamówień, żonglując jednocześnie różnymi problematycznymi aspektami pracy. W miarę jak powoli posuwasz się naprzód z zamówieniami, środowisko zaczyna się zmieniać, podobnie jak mroczna natura otaczającego cię świata. Naturalnie, z każdą wypełnioną skrzynią pojawia się nowy problem, zmuszając cię zasadniczo do przełączania się między dwoma zadaniami: schodzeniem głębiej do pomieszczenia magazynowego, by wydobyć ryzykowniejsze przedmioty, oraz używaniem nagród do zakupu lepszych narzędzi i, co ważniejsze, do utrzymania swojego puszystego towarzysza w bezpiecznym miejscu. A jeśli nie uda ci się zrównoważyć tych zadań, możesz po prostu znaleźć się przydzielony do innego magazynu, gdzie proces zaczyna się od nowa.
Kasjer nr 6, proszę
Stwierdzając oczywiste, ORDER 13 nie jest grą relaksującą; wręcz przeciwnie, jest strasznie wymagająca i opiera się całkowicie na twojej zdolności do szybkiego przygotowania kompletnego zamówienia w krótkich seriach. To jedna z tych gier — horror psychologiczny, który często używa swojej atmosfery, by wytworzyć ciągłe poczucie grozy i niedowierzania. To także fantastyczna sceneria, gdzie monumentalne półki i wysokie tylne pomieszczenia tworzą niemal nieskończony labiryntowy efekt, przez który czujesz się zagubiony, samotny i pozbawiony komfortu obecności energicznego kolegi. I, uznanie dla twórców, ponieważ udaje im się podnieść te aspekty terroru, by stworzyć przedłużone napięcie między światem a jego przerażającymi bytami, które wyjątkowo dobrze czają się w cieniach. Nie jest to zbyt zaskakujące, ale proces zdobywania niezbędnych przedmiotów do każdego zamówienia ma stosunkowo stromą krzywą uczenia się — rodzaj pod górkę, który regularnie wiąże się z poddawaniem się cieniom, aby uczyć się na poprzednich błędach i poprawiać kolejne próby. Dzięki temu, że gra pozostawia wystarczająco miejsca na solidną ucztę kompetentnych i zrównoważonych ulepszeń, nigdy nie sprawia wrażenia głupio trudnej, a tym bardziej, że jej największe atuty są poza zasięgiem lub całkowicie nieosiągalne. To także naprawdę przyjemne doświadczenie, mimo że często spotyka się w nim śmierć jak ze starym przyjacielem. Chodzi o to, że o ile nie masz nic przeciwko graniu roli stażysty przez pierwsze kilka godzin, to w końcu odkryjesz, że późniejsze części podróży potrafią wyczarować wiele wielkich strachów.
Werdykt
ORDER 13 jest tym dla Backrooms, czym Happy Humble’s Burger Farm; to połączenie dwóch dziwnie znajomych rodzajów horroru w jedną całość. I wiesz co? To związek idealny. Owszem, sceneria magazynu nie jest tym, co nazwałbyś tematycznie spektakularną, ale biorąc pod uwagę ogrom treści, którą udaje się wyprodukować w tym proceduralnie generowanym piekle, i tak jest to absolutny ubaw, by się w nim szaleć. W związku z tym, jeśli lubisz przeglądać absurdalnie złowieszcze światy, to prawdopodobnie spodoba ci się poddawanie się astronomicznym wymaganiom tego konkretnego centrum realizacji zamówień przez kilka godzin lub więcej. Jest tu solidna pętla progresji, na pewno. Fakt, że gra również wciska kociego towarzysza i oddzielną gałąź ulepszalnych komponentów, by uchronić go przed padnięciem ofiarą królestwa cieni, to kolejny świetny powód, dla którego ORDER 13 jest znacznie lepsza niż wiele podręcznikowych gier o skakaniu po korytarzach. W związku z tym łatwo polecić atmosferyczny horror Cybernetic Walrus skupiony na kartonie oraz wszystkie śruby, pudełka i cienie niczym behemoty, które wypełniają jego onieśmielająco delikatny wszechświat. Czy to idealne dopasowanie do gatunku horroru psychologicznego? To dyskusyjne, choć biorąc pod uwagę trajektorię pozytywnych opinii, które przedstawiłem od początku tej recenzji, jestem całkiem pewien, że to, szczerze mówiąc, prawdopodobnie trafi do wielu zagorzałych fanów horroru. Tylko nie spodziewajcie się, że kiedykolwiek będziecie postrzegać centra realizacji zamówień w ten sam sposób, ludzie.
Recenzja ORDER 13 (PC)
Oddly Fulfilling
ORDER 13 is a fantastic psychological horror with a gameplay hook that, while not as exciting as it could be, frequently conjures several great scares, atmospheric frights, and progressive procedurally-generated worlds to chisel through.