Recenzje
Recenzja Nothing to Declare (PC)
“Który głupiec umieścił w swoim plecaku w kształcie kapibary pojemnik z paliwem?” zapytałem, wskazując palcem na pasażera, który wcześniej przysięgał, że nie ma niczego do zadeklarowania. “Twój plecak może być w porządku, sir, ale mam wszelkie powody, by sądzić, że zaraz zapalisz ten terminal.”
Windsight, byłoby lepiej, gdybym się uspokoił przed pójściem do punktu kontrolnego w Nothing to Declare. Z Papers, Please winny, wszedłem do niego z kompleksem boga, niewypowiedzianie cynicznym wobec każdego małego obiektu, który przeszedł przez skaner. Grafika w cukrowej powłoce mogła mnie oszukać, ale wiedziałem, że kontrola bezpieczeństwa na lotnisku nie jest piknikiem, a każdy bagaż musi być traktowany jak potencjalne zagrożenie. To było, oczywiście, dopóki nie zrozumiałem, że Nothing to Declare nie jest w ogóle podobne do Papers, Please, i że byłem niepotrzebnie oskarżycielski dla samego siebie.
Przeciwko wszystkim szansom, kontrola bezpieczeństwa była łatwa. Była tak relaksująca, że jedyną rzeczą, o której musiałem się martwić, było to, czy będę mógł się przepracować na tak skromnej pensji. Praca była jednak satysfakcjonująco łatwa — terapeutyczna, nawet. W przeciwieństwie do Papers, Please — pracy, która często wymagała ode mnie krytycznej analizy nawet najmniejszych poświadczeń — Nothing to Declare nie dawało mi wiele powodów do zmartwienia. Po prostu dawało mi strumień oczarowanych pasażerów, garść mini-gier i wystarczająco pieniędzy, aby sfinansować plan emerytalny. Wszystko, co musiałem zrobić, to upewnić się, że nie przewiną się przez taśmę żadne płynne substancje palne.

W żadnym momencie podczas fazy inspekcji nie martwiłem się o konsekwencje, tylko o zawartość i to, jak zła inspekcja mogłaby wpłynąć na mój przepływ gotówki. Przeważnie jednak Nothing to Declare wydawało się łatwym zwycięstwem. Jak gra dla początkujących, dawało mi wszystkie narzędzia pracy i trzymało mnie za rękę, gdy szedłem ścieżką pełną cukru, jako oficer bezpieczeństwa na jaskrawo kolorowym lotnisku. Dawało mi promieniowanie rentgenowskie, niekończący się strumień bagaży i proste zadanie: rozładować zawartość każdego bagaży i zdecydować, czy pozwolić pasażerowi przejść przez odpowiednie kontrole.
Nothing to Declare to trochę jak Quarantine Zone, ale bez śmiertelnych ofiar i mentalności stadnej. Na początku masz kilka prostych zadań do wykonania — inspekcję bagaży i zadawanie pytań. Gdy postępujesz w kampanii i zarabiasz swoje pensje, jednak zdobywasz więcej narzędzi i opcji, aby uczynić swoją pracę nieco łatwiejszą. Chociaż, praca, która zajmuje większość twojego czasu, jest prosta: wskazuj, klikaj i odejmuj przedmioty z bagaży. Jeśli zauważysz jakiś sprzęt, na przykład podejrzane urządzenie elektryczne lub płyn, który narusza przepisy bezpieczeństwa lotniska, musisz go usunąć i, jeśli poprawnie, uzyskać wyższą ocenę na końcu swojej zmiany.

Dzięki swojej proceduralnej strukturze, Nothing to Declare jest niezwykle łatwą grą do rozpoczęcia i rozgrywania. Każda zmiana przynosi swój bagaż, pasażerów i wyzwania, zawsze masz coś do analizy. Pasażerowie z boku, masz również przedmioty, które możesz kupić w sklepie z pamiątkami, a także garść przytulnych mini-gier, aby cię zajęły podczas krótkich zmian. I jeśli zastanawiasz się, czy jest jakiś sens tego wszystkiego (lub jakiś koniec gry, przynajmniej), nie, nie ma. Dobrze, powiedzmy, że jest jakiś cel — ale nic, co byłoby szczególnie znaczące. Przeważnie pracujesz w nadziei, że kiedyś przejdź do emerytury, po prostu.
Szczęśliwie, mini-gry nie wymagają wiele wysiłku, aby je ukończyć. W większości przypadków każda “zagadka” wymaga od ciebie, abyś ważył każdy bagaż, który przechodzi przez taśmę, i abyś podjął wyważoną decyzję, czy inspekcja jest konieczna. Ponieważ nie ma kar za błędną obsługę bagaży (lub niepotrzebnie niebezpieczne konfrontacje z częstymi pasażerami), masz swobodę i możesz pracować w swoim tempie. I tak, jeśli chcesz pracę, która da ci taką swobodę i elastyczność, powinieneś czuć się komfortowo z pracą na poziomie podstawowym na tym lotnisku.

Oczywiście, jeśli nie przeszukujesz zawartości każdego bagaży, to skanujesz poświadczenia, czyli bilety lotnicze, paszporty i dokumenty. Znowu, pomyśl Papers, Please, ale z bardziej przytulnym, mniej problematycznym procesem, i powinieneś mieć mglistą ideę, jak działa ten świat. Przeważnie, to wszystko, co robisz tutaj: kończysz zmiany, zarabiasz małą pensję i wydajesz każde pieniądze na działania po pracy i prezenty. Nie idzie to głębiej niż to, ale wtedy nie musi.
Werdykt

Nothing to Declare dodaje dodatkową warstwę komfortu do formuły Papers, Please, tworząc pasmo cukrowe, pełne mini-gier, które, chociaż nie ma solidnego wyzwania, dostarcza czyste i przyjemne doświadczenie z dużą ilością serca i duszy. Z wieloma zadaniami do wykonania, proceduralnie generowanym światem bagaży do inspekcji i mnóstwem ekscentrycznych postaci do spotkania i interakcji, Rogue Duck Interactive prezentuje imponujący przypadek treści do przepracowania.
Wszystko wzięte, jest łatwa rekomendacja tutaj, która zasługuje na to, aby być postrzegana jako godny dodatek do sfery przytulnej. Może nie zaspokoi pragnienia wyzwania, ale dostarcza swoje własne Papers, Please-like zwroty. Z tym, nazwałbym to idealną alternatywą dla twoich zwykłych dedukcyjnych poszukiwań.