Recenzje
Recenzja NHL 26 (PS5 & Xbox Series X|S)
Przez lata gry NHL były zaklinowane w pewnym cyklu. EA tylko nieznacznie zmieniała wygląd, poprawiała animacje i dostosowywała logikę AI, ale ogólne wrażenie nie zmieniało się znacznie. Fani od dawna chcieli zmian, szczególnie w trybie Be a Pro, który wyglądał na przestarzały i niewiele inspirujący. Dlatego NHL 26 to taka niespodzianka. Nie zmienia całkowicie gier hokejowych, ale w końcu wprowadza wystarczająco istotne zmiany, aby wyróżnić się z tłumu i utrzymać rzeczy świeże. Od nowej gry opartej na danych do odnowionego trybu Be a Pro, ten rok wpisuje się w to, że seria idzie do przodu, zamiast tylko dostosowywać rokroczne aktualizacje. Teraz, sprawdźmy tę recenzję NHL 26, aby dowiedzieć się więcej.
Łyżwiarstwo czuje się lepiej niż kiedykolwiek

Gdy po raz pierwszy wskoczysz na lodzie w NHL 26, zauważysz coś małego, ale ważnego: po prostu czuje się lepiej. Przepływ łyżwiarstwa, podawania i strzelania ma subtelny poler, który sprawia, że każda gra jest gładziej niż NHL 25. To nie jest różnica pomiędzy dniem a nocą, ale po kilku godzinach możesz naprawdę powiedzieć, że gra zyskała nieco głębi.
Największym powodem tej poprawy jest użycie przez EA danych NHL Edge. Przez lata NHL śledziła tendencje i wyniki graczy za pomocą tego systemu, a EA zdecydowała się go wprowadzić do gry. To oznacza, że gracze teraz działają i czują się bardziej jak ich prawdziwi odpowiednicy. Snajper, który kocha strzelanie z ciasnych kątów, naprawdę czuje się w ten sposób w grze. Napastnik, który prosperuje w pobliżu siatki, ma kilka nawyków, które sprawiają, że jest bardziej skuteczny w tych momentach.
Dla graczy amatorskich to nie jest coś, na co zwrócisz uwagę od razu. Możesz po prostu wziąć krążek, polecieć wzdłuż bandy i strzelić, jak zawsze. To utrzymuje rzeczy świeże, zwłaszcza gdy grasz przeciwko różnym zespołom z różnymi tendencjami. Ostatecznie, NHL 26 czuje się mniej jak kopia-paste hokeja i bardziej jak żywa wersja sportu. Oczywiście, nie każda zmiana jest zauważalna dla przeciętnego fana, ale twardzi gracze na pewno docenią wysiłek.
Bramkarze stały się mądrzejsi

Jedną z największych przebudów w tym roku jest bramkarstwo. EA przebudowała animacje, dodała około 80 nowych interwencji i dała bramkarzom możliwość anulowania animacji w trakcie akcji. To robi ogromną różnicę w tej grze sportowej. Nie jesteś już zmuszony patrzeć, jak twój bramkarz kończy długą, wymuszona akcję, podczas gdy krążek ślizga się z powrotem przed bramką. Teraz bramkarze mogą reagować szybciej i robić podwójne interwencje bez wyglądu na robotyczne.
Z punktu widzenia AI, bramkarze są również znacznie ostrzejsi. Lepsze czytanie akcji, wcześniejsze przecinanie kątów i przewidywanie, gdzie mogą iść strzały, sprawiają, że mecze czują się bardziej autentyczne, zwłaszcza w napiętych momentach, takich jak zamieszanie w dogrywce. Ale jest haczyk: system może być zbyt zautomatyzowany. Jeśli grasz jako bramkarz, szybko zauważysz, że AI często robi interwencje za ciebie, nawet jeśli nie naciskasz przycisków. To odbiera wiele umiejętności i satysfakcji z gry na tej pozycji. Stanie tam, gdzie komputer ratuje cię z efektowną interwencją, po prostu nie czuje się nagradzająco.
Ostatecznie, bramkarze są lepsi w tym roku, bardziej płynni, bardziej responsywni, bardziej przyjemni do oglądania. Ale kontrolowanie ich nadal brakuje głębi. Jeśli EA chce, aby to czuło się jak prawdziwa poprawa, będą musieli znaleźć lepszą równowagę pomiędzy asystą AI a kontrolą gracza.
Tryb Be a Pro w końcu czuje się jak kariera

Największą niespodzianką w NHL 26 jest ogromna poprawa trybu Be a Pro. Przez lata czuło się to jako przestarzałe w porównaniu z trybami kariery w FIFA, Madden, lub NBA 2K. Dialog był płaski, fabuła była płytką, a podróż od rookie do supergwiazdy czuła się jako pospieszna. W tym roku EA w końcu dało mu uwagę, której potrzebował.
Konferencje prasowe i wywiady są teraz nagrane, i zaskakująco, brzmią dobrze. Pytający nie czytają tylko linii w sposób robotyczny; zawieszą, potkną się i brzmią jak prawdziwi ludzie pytający pytania. Chociaż twój gracz i trenerzy nie są nagrani, ten mały dodatek sprawia, że świat gry czuje się bardziej żywy.
Twoje wybory dialogowe w końcu mają znaczenie, przynajmniej w małych sprawach. Odpowiedzi mogą wpłynąć na chemię w szatni, buzz w mediach społecznościowych i nawet odblokować unikalne umiejętności. To nie jest pełna głębia RPG, ale sprawia, że rozmowy czują się znaczące.
Inną dużą zmianą jest podróż do NHL. Zamiast zaczynać w dużych ligach od razu, możesz pracować się w górę przez ligi mniejsze, udowadniając się, zanim zrobisz skok. Jeśli wykonujesz słabo, możesz nawet zostać zdegradowany z powrotem do AHL. To dodane ryzyko sprawia, że każda gra czuje się bardziej znacząca.
Teraz jest kolejny fajny dodatek. Dla graczy z ograniczonym czasem, jest nowy system pomijania rozdziałów. Możesz przewinąć do następnego kluczowego momentu w twojej karierze, niezależnie od tego, czy to jest draft, playoffy, czy nowy sezon. Połącz to z śledzeniem wyników formy, które pokazują twoje postępy mecz po meczu, i masz najlepszy tryb Be a Pro w serii.
Czary transmisji

Energia tłumu również została zwiększona. Kibice wrzeszczą głośniej podczas meczów derbowych lub gdy duża akcja zmienia impet. To nie jest jeszcze intensywność na poziomie NHL, ale jest to zauważalny krok do przodu. Nawet maskotki i szczegóły przy linii bocznej dodają trochę zabawy do ogólnej prezentacji.
Drużyna komentatorska Jamesa Cybulskiego i Cheryl Pounder powraca z ostrzejszym wyrazem i gładszą chemią. Poza typowym komentarzem, ich dialog teraz dostosowuje się do podróży gracza. Dodatkowo, dynamika tłumu jest kolejnym punktem kulminacyjnym. Reakcje tłumu szczytują i opadają wraz z akcją, osiągając elektryzujący punkt podczas dogrywki lub decydujących momentów meczu. Intensywność jest tak autentyczna, że czasem przytłacza, ale to właśnie taka powinna być energia hokeja. Oczywiście, nie jest to bezbłędne, ale NHL 26 w końcu uchwycił ekscytację widoków i dźwięków hokeja, dostarczając pakiet prezentacyjny godny samej gry.
Drużyna Ultimate

Hockey Ultimate Team nadal jest głównym źródłem dochodu EA, i w tym roku dostał kilka znaczących aktualizacji. Gracze offline mają teraz nowy tryb Cup Chase, który pozwala im przetestować swoje umiejętności budowania składu w kilku sezonach z nagrodami związanymi z ich wynikami. To w końcu daje graczom solo więcej do zrobienia bez konieczności gry online.
Istnieje również nowy system rangowy dla gry online, który dodaje strukturę do meczów konkurencyjnych. To coś, czego fani chcieli przez długi czas, i pomaga dać trybowi silniejsze poczucie postępu. Dodatkowo, kombinacje graczy są kolejnym nowym dodatkiem. Łączenie graczy, którzy dzielą pewne cechy, takie jak narodowość lub chemia drużyny, odblokowuje bonusy. To jest pomysłowe, ale może również prowadzić do jednowymiarowego budowania drużyny, gdzie musisz priorytetować pewne kombinacje zamiast eksperymentować swobodnie.
Jednym dodatkiem, który zaimponuje graczom, jest włączenie do gry bohaterów i ikon. Wprowadzenie legend takich jak Sergey Fedorov do twojej linii obok współczesnych gwiazd dodaje nostalgiczny klimat, który sprawia, że budowanie drużyny jest bardziej przyjemne. Z drugiej strony, problem polega na tym, że gdy wejdziesz online, gra konkurencyjna nadal faworyzuje graczy, którzy są skłonni otworzyć swoje portfele, pozostawiając tych, którzy się starają, w niekorzystnej pozycji. To jest ten sam wzór wygraj-za-płacenie, który definiował ten tryb przez lata w tej grze sportowej. Chociaż podstawowa pętla gry jest uzależniająca, niesprawiedliwość jest nie do ignorowania.
W tym momencie każdy, kto kiedykolwiek dotknął Ultimate Team, wie, jaka jest stawka. To efektowne i nagradzające. Jednak w dłuższej perspektywie nadal czuje się to jak maszyna do zarabiania pieniędzy EA, bardziej niż uczciwe pole gry.
Werdykt

NHL 26 to zdecydowanie najlepszy wpis w serii od lat. Gra czuje się ostrzejsza, AI oparta na danych dodaje autentyczność, a przebudowa bramkarstwa sprawia, że mecze są bardziej ekscytujące. Prawdziwym zwycięzcą jest jednak tryb Be a Pro, który w końcu czuje się jak prawdziwa podróż kariery, a nie tylko pomyślany dodatek.
Jednak pomimo tego, że jest znacznie poprawiony w porównaniu z ostatnimi latami, NHL 26 nie jest pozbawiony wad. Problem z automatyzacją bramkarstwa pozostaje frustrujący dla każdego, kto lubi grać na tej pozycji. Tryb Be a Pro, chociaż znacznie poprawiony, nadal nie oferuje rozgałęzionych fabuł lub dramatycznych łuków kariery, jakie można znaleźć w innych grach sportowych.
Tryb Franchise, z drugiej strony, jest praktycznie niezmieniony od zeszłego roku. To nie jest zbyt pocieszające, ponieważ Franchise nadal jest trybem ulubionym przez fanów, i zasługuje na taki sam rodzaj uwagi, jaki właśnie otrzymał tryb Be a Pro. Menu ładuje się szybciej niż wcześniej, ale nadal jest zauważalne spowolnienie podczas sprawdzania ocen lub przeglądania zawartości online. Ostatecznie, NHL 26 nie jest idealny, ale jego wady nie psują gry. Poprawiona prezentacja, atmosfera i gładka akcja na lodzie sprawiają, że jest to najbardziej przyjemna NHL gra od lat.
Recenzja NHL 26 (PS5 & Xbox Series X|S)
Ostateczne doświadczenie hokeja
NHL 26 przychodzi bliżej niż kiedykolwiek do uchwycenia pełnego emocjonującego sportu. Od ostrzejszej gry po odnowiony tryb Be a Pro i napompowaną prezentację, w końcu czuje się jak wejście na prawdziwy lod NHL. Dla długoletnich fanów, to jest doświadczenie hokeja, na które czekali.









