Recenzje
Recenzja gry Movies Tycoon (PC)
Jak powiedział niegdyś nieżyjący już Walt Disney: „Nie robimy filmów, żeby zarabiać więcej pieniędzy. Zarabiamy pieniądze, żeby robić więcej filmów”. Niestety, niemal pragnę móc odnieść się do tego cytatu, a jednak nagle znajduję się w kolejnej sytuacji; przepływ gotówki jest na krawędzi wykrwawienia się, a studio produkujące filmy jest już niemal gotowe, by wymieść mnie pod dywan i wprowadzić filmowca, który jest znacznie lepszy w tworzeniu sztuki, która jest nie tylko dochodowa, ale i autentycznie oglądalna. Ale mam nadzieję, dobrze, i jeśli uda mi się pozyskać wszystkich odpowiednich aktorów, szefów studiów i techników, by stworzyć coś, co prawdopodobnie zwróci uwagę w box office’ie, to być może przetrwam wystarczająco długo, by doczekać się sequela. Mimo jednak moich ostatnich wysiłków, by pozostać optymistą, Movies Tycoon nie jest obcy pogłębianiu takich napięć finansowych. Dobra wiadomość jest taka, że Movies Tycoon nie trzyma cię w stanie czyśćca; w rzeczywistości, nawet podczas najbardziej koszmarnych epizodów w tym kinowym uniwersum, nadzieja nigdy nie jest zbyt daleko od twojego zasięgu, a gra świetnie sprawia, że nie poddajesz się ograniczeniom finansowym i nieuniknionym konsekwencjom swoich działań. Nie znaczy to jednak, że spacerowanie żółtą, brukowaną drogą prowizorycznego Hollywood to tylko blask i glamour; wręcz przeciwnie, może to być twardy orzech do zgryzienia, podwójnie, jeśli jesteś nieco nieobeznany z grami sandbox lub symulacjami zarządzania biznesem. Ale oczywiście, zajmiemy się tym obszarem nieco później. Aby przedstawić sytuację, Movies Tycoon właśnie zadebiutował na PC w stanie wczesnego dostępu. Pytanie brzmi: czy jest lepszy niż Blockbuster Inc lub, śmiem twierdzić, The Movies?
Światła, kamera, akcja?
Jeśli kiedykolwiek choćby ugryzłeś czubek góry lodowej w jakiejkolwiek grze symulacyjnej biznesu, to masz szczęście. Nie jest to tutaj zbyt dużym zaskoczeniem, ale prawda jest taka, że Movies Tycoon nie różni się drastycznie od swoich tycoonowych rywali. Chcę przez to powiedzieć, że mimo iż prezentuje zupełnie inną scenografię i strukturę, właściwa rozgrywka polega na niewiele więcej niż na ustanowieniu fundamentów dochodowego studia i wykorzystaniu napływu gotówki do produkcji lepszych filmów, oraz zasadniczo na rozwijaniu swojej załogi w kreatywne wodospady, które, z odrobiną szczęścia, spełnią twoje polecenia, by skromne korzenie twojego biznesu stały się globalnym sukcesem. I to właśnie to: Movies Tycoon to symulacja sandbox typu “od pucybuta do milionera”, w której, jako nadzorca studia, twoim jedynym prawdziwym celem jest uczyć się, produkować i rozwijać. Movies Tycoon zaczyna się od kilku prostych instrukcji — wstępnych fragmentów, w których poznajesz podstawy mechaniki gry, takie jak zatrudnianie aplikantów, inżynierów, sprzątaczy i oczywiście początkujących aktorów. Jak w wielu symulacjach sandbox, rozpoczynasz karierę z pustą działką i parą tandetnych szop — lokalizacjami, w których formułowane i upiększane są przyszłe perspektywy studia. Na początek masz kilku ogólnych pracusiów — zaradnych ludzi, którzy wkładają serce i duszę w budowanie różnych skrzydeł, elementów scenografii i sieci administracyjnych dla twojej działki. Poza tym masz też innych ludzi do szkolenia i ulepszania — członków, których, dzięki wbudowanemu zestawowi narzędzi do personalizacji, możesz projektować i dostosowywać do własnych upodobań. I to, naprawdę, na co składa się cała początkowa część: rozbudowywanie listy personelu i przybijanie kilku gwoździ do konstrukcji.
Zostaw to na sali montażowej
Oczywiście, zbudowanie zespołu to tylko połowa bitwy; Movies Tycoon to także proces tworzenia filmów — proces, który, dzięki kilku wbudowanym zestawom i mechanikom, może i często będzie nagradzać cię siecią benefitów — ocenami krytyków, bisami, fanami i, z odrobiną szczęścia, wystarczającą ilością gotówki, by sfinansować kolejny koncept. Ponieważ mówimy tu rzeczywiście o studiu filmowym, każdy z tych bonusów zdobywany jest wyłącznie poprzez akt odgrywania boga, co może być nieco uciążliwe nawet w najlepszych czasach. Dlaczego? Cóż, poza faktem, że musisz zdecydować, kogo zatrudnić, a kogo odrzucić, masz też odpowiedzialność wyboru, jakie gatunki eksplorować i na jakich scenariuszach się skupić. Kto zostanie gwiazdą, a kto zejdzie do roli glorifikowanego statysty? Jest ogromnie dużo do przemyślenia, jeśli chodzi o budowanie swojego studia w Movies Tycoon, to prawda. W związku z tym nie jest to najłatwiejsza gra do ogarnięcia, ani coś, co uda ci się rozgryźć za pierwszym razem. W rzeczywistości, by faktycznie zarobić na tym przedsięwzięciu biznesowym, często odkryjesz, że niestety, metoda prób i błędów jest najbardziej realną ścieżką do eksploracji. I boli mnie, że to przyznaję, ale prawda jest taka, że spędziłem niepokojąco dużo czasu z niedopracowanymi scenariuszami filmowymi, głównie dlatego, że zewnętrzne media często były stronnicze wobec konkretnego gatunku. Rzecz w tym, że często czułem, że mam niewielką kontrolę nad tym, co produkuję, ale zamiast tego czułem, że po prostu podążam za ścieżką z okruszków, wyznaczoną przez moich najgorszych krytyków. Mimo to, tam, gdzie szły pieniądze — tam podążałem.
Bałagan i taśmy filmowe
Projektowanie i budowanie studia jest świetne — satysfakcjonujące, nawet, i tym bardziej przyjemne dzięki bogactwu planów i tematycznych projektów scenografii. Jest też solidna pętla rozgrywki, która, choć często trudna do zrozumienia, nieustannie się rozszerza i znajduje nowe sposoby, by twoje scenariusze nie stały się przestarzałe lub przewidywalne. I szczerze, tam spędziłem większość czasu: unosząc się nad działką i pociągając za sznurki, od czasu do czasu odkładając zadanie fizycznego tworzenia filmów, które moim zdaniem nadawały się tylko na salę montażową. A jednak, była to krzywa uczenia się, której nie mogłem się oprzeć, by się jej dobrowolnie poddać, bo miałem ambicję, by odnieść sukces; po prostu brakowało mi odwagi, by go realizować. Znów mogę za to podziękować mediom za ich wnikliwe uwagi. Akt produkcji filmów to inna historia. Aby tworzyć filmową magię w erze Hollywood, jest oczywiście wiele sposobów na zarobienie na życie, z których żaden nie jest łatwy, zważywszy na ciągłe presje finansowe i publiczne protesty przeciwko przemysłowi filmowemu i sposobowi, w jaki działa on dla własnego zysku. Znów nie mogę nie przywołać wcześniejszego punktu: jeśli nie jesteś gotów zagrać kilkoma jokerami, to szanse są takie, że nigdy nie uda ci się wyciągnąć asa z dna talii — czy coś w tym stylu. I tak, podczas gdy wiele w Movies Tycoon może być zabawne do obserwowania, nie posunąłbym się tak daleko, by powiedzieć, że to sama zabawa. Rzecz w tym, że w tym konkretnym przedsięwzięciu jest krzywa uczenia się; to tylko kwestia znalezienia czasu, by ją opanować.
Werdykt
Movies Tycoon ośmiela się wprawić w ruch scenariusz dla liczącej dekadę gry The Movies, i robi to nie tylko używając jej tego samego podstawowego szkieletu, ale także włączając kilka warstw jej progresywnego projektu i elementów zarządzania. Mimo to, nie byłoby fair nazywać go bezpośrednim klonem The Movies, ponieważ wnosi on własny, unikalny zwrot do tego ustawienia — zaawansowany zestaw personalizacji postaci będący z pewnością jedną z jego największych zalet. Mimo wszystko, jak na to, co gra obecnie oferuje, wciąż potrzebuje kilku poważnych ulepszeń. Na przykład animacje są nieco sztywne, a interfejs użytkownika mógłby być nieco bardziej przystępny dla tych, którzy rzadko mieli do czynienia z grami symulacyjnymi biznesu. Czy to tylko moje czepialstwo? Być może — ale i tak warto o tym wspomnieć. Jak na swoje zalety, wierzę, że Movies Tycoon ma dobre podstawy, i kłamałbym, gdybym powiedział, że nie udaje mu się przynieść tego, czego nie udało się wcześniej ożywić kilku innym iteracjom gatunku. Czy to najlepsza symulacja sandbox wszech czasów skupiona na filmach? To kwestia dyskusyjna, choć biorąc pod uwagę wyraźny brak takich gier w omawianej trumnie, myślę, że mogę mówić w imieniu wszystkich, gdy powiem, no wiesz, to lepsze niż nic, prawda? Faktem jest, że dzielą nas jeszcze tygodnie, miesiące, a może nawet lata od zobaczenia, jak gra osiąga swój pełny potencjał, więc jeśli naprawdę chcesz zgłębić świat tworzenia filmów i nie interesują cię jeden czy dwa problemy techniczne, które zdaje się przechowywać, to może potraktuj nasze słowa z przymrużeniem oka.
Recenzja gry Movies Tycoon (PC)
A Cinematic Masterpiece…in the Making
While Movies Tycoon clearly has the capacity to be the all-time greatest spiritual successor to The Movies, it certainly isn’t without its own share of flaws, particularly in the technical and interface departments. It’s early days yet, so I’m willing to let a few minor details slide. Even still, it feels as if there’s still a bit of work to do before it can formally roll out the red carpet for the audience.