Recenzje
Zabij to ogniem 2 Recenzja (PC)
Jeśli jest coś na tym świecie, co nienawidzę bardziej niż gadanie sąsiadów o krótkoterminowych pożyczkach, to są pająki. Na szczęście dla mnie, nie muszę często konfrontować się z tym strachem; mieszkam w Wielkiej Brytanii, a więc największa forma pajęczaków, z którymi muszę się zmierzyć, jest na szczęście nie większa niż moja dłoń. Można powiedzieć, że ośmionogie szkodniki w Zabij to ogniem 2 są dla mnie jak obcy; w moim umyśle są to stworzenia, które można znaleźć tylko w Outbacku Australii – części świata, której nie mam absolutnie żadnego zainteresowania odwiedzić. Dziękuję, pająki.
Powiem to: podpalenie pająka wydaje się trochę zbyt ekstremalne, nawet dla mnie – tchórzliwego człowieka, który wcześniej ucieknie o milę na samą myśl o tym, że pająk dotknie się włosów na moim karku, niż rozgniatałby jego nogi tłuczkiem lub łodygą starego rdzenia jabłka. Ale Zabij to ogniem, dziwnie enough, sprawia, że takie okropności wydają się przyjemnie satysfakcjonujące – tak bardzo, że często mają problemy z empatią wobec ich niefortunnych sytuacji. Nadal jednak nie mogę powiedzieć, że zabijanie niewinnych pająków za pomocą książki jest najlepszym sposobem na pozbycie się szkodników; jest skuteczne, prawda, ale nie jest to wybaczące przestępstwo w oczach innych hodowców zwierząt, umysł.
Krótko mówiąc, tinyBuild właśnie wydał długo oczekiwany sequel do pierwszoosobowej gry bijatyki zorientowanej na arachnofobię, a więc naturalnie pomyślałem, że najlepiej będzie ponownie rozniecić płomień moich podstawowych strachów i ponownie wziąć do ręki staryą szmatę – jeśli tylko po to, by udowodnić sobie, że pająki, niezależnie od ich wyglądu, są absolutnymi nikczemnikami.
Ponowne spotkanie, Panu Chudym Nogom

Zabij to ogniem 2 zaczyna się w podobny sposób jak jego poprzednik: są kilka zainfekowanych przez owady biotopów do eksploracji, oraz wybór ogólnych przedmiotów gospodarstwa domowego, które można znaleźć, manipulować i odblokować w celu pobicia kilku ośmionogich intruzów. Jak poprzednio, ogólnym celem gry jest poruszanie się przez kilka tych animowanych światów (lub portali, jak to jest), i zrobienie wszystkiego, co w Twojej mocy, aby nie tylko zachować kwatery, w których niechcący się znajdujesz, ale także wyeliminować szkodniki, które biegają jak pobudzone pasożyty w maszynie do gry.
Wierzę czy nie, jest tutaj fabuła, chociaż osobiście nie miałbym zbyt wysokich nadziei i nie oczekiwałbym czegoś nadzwyczajnego lub pozaziemskiego. Czyli może trochę pozaziemskiego; koncentruje się na wielu wszechświatach – sieci rzeczywistości, które każda dzieli jeden wspólny cel: zabić pająki i wymyślić nowe sposoby, aby taki barbarzyński akt wyglądał lekko i przyjemnie. To jest miejsce, w którym wkraczasz. Okazuje się, że jedyną osobą, która jest odpowiednia do tego zadania, jest ktoś, kto służy pod skrzydłami The Exterminators, grupy, która ma na celu szybko rozprawić się z ogólnymi problemami z kontrolą szkodników i innymi kwestiami związanymi z owadami.
Poza tym, że jest dość obszerna kampania, Zabij to ogniem 2 ma również tryb kooperacyjny – segment, który pozwala do czterech graczy nie tylko rozprawić się z tymi infekcjami, ale także wziąć na siebie role drużyny przeciwnej. Innymi słowy, możesz, tak bardzo, jak to boli mnie przyznać, być pająkiem, i to, dla mnie, jest rodzajem podwójnego ostrza. W słowach Rona Weasleya: „dlaczego nie mogłyby to być motyle?”
Tag, jesteś tym

Gra nie różni się bardzo od oryginału, ponieważ, gdy chodzi o rozprawianie się z przeciwnikami, masz pokój, który wydaje się pełen obiektów i innych nieprawdopodobnych broni. Jak poprzednio, masz zestaw celów do ukończenia, z których każdy zawiera kryteria, które muszą być spełnione, aby przejść głębiej do wielu wszechświata i jego połączonych poziomów. Co jest różne tutaj, oczywiście, to architektoniczna złożoność każdego etapu; nie kręcą się już wokół biur i innych zwyczajnych scenariuszy, ale raczej serdecznej porcji miejsc pozaziemskich. I to jest duży plus w mojej książce, naprawdę, ponieważ na końcu dnia jestem o wiele mniej skłonny do związania się z zespołem PTSD, gdy przechodzę przez nawiedzony pałac niż w domu, który wygląda bardzo podobnie do mojego domu.
Zakładając, że już przetrwałeś swoją uczciwą część akcji z użyciem miotacza ognia w pierwszym Zabij to ogniem, powinieneś już wiedzieć, jak wiele zadań się rozwinie: przenosisz przedmioty na bok, i używasz wielu improwizowanych broni, aby albo rozgniatać, rozciągać lub w niektórych przypadkach spalić swoje ofiary na popiół. To jest prosta pętla gry, która nie wymaga zbyt wielkiego planowania, ponieważ jest to raczej kwestia… skrzydła i liczenia na najlepszy możliwy wynik. Nudząco, ponieważ pająki nie lubią zbyt wielu miejsc, co oznacza, że trzeba się poruszać, podczas gdy podpalenie miejsca ogniem za pomocą wszystkich dostępnych narzędzi. Nie jest to trudne zadanie, ale takie, które sprawi, że będziesz nienawidzić pająki jeszcze bardziej niż wtedy, gdy zacząłeś. Pająki, eh – kto by ich miał?
Piksele i miotacze ognia

Zabij to ogniem 2 nie jest najbardziej złożoną graficznie grą na rynku, to jest jasne; w rzeczywistości wiele z jej drobniejszych szczegółów i elementów składowych składa się z małych pikseli i niskich poli. Ale to jest ledwie problem, ponieważ jego nieszkodliwy styl sztuki ukrywa to, co w przeciwnym razie byłoby dość bezwzględnym atakiem na niewinnych pająki i szkodniki gospodarcze. To jest komiczne, jasne jak dzień, i nie próbuje produkować żadnych realistycznych efektów, które mogłyby poruszyć kilka piór wśród konserwatorów i hodowców pająków. I nawet gdyby to zrobiło, nie ma wątpliwości, że ci klienci również prawdopodobnie zgodziliby się, że pająki mogą, nawet w najrzadszych przypadkach, być niegrzecznie wrogie i tym samym słusznie wyznaczone do pobicia. Podpalenie jednego ogniem, z drugiej strony, jest zupełnie inną historią.
Gdy wszystko jest powiedziane i zrobione, jest wiele do zaoferowania w Zabij to ogniem 2, podwójnie tak teraz, gdy jest dodatkowy tryb, który pozwala grać na przeciwnej stronie tej samej monety. Oczywiście, nie dodaje ogromnej ilości do ogólnego doświadczenia, ale fakt, że możesz, po kilku latach oczekiwania, wrócić do niego i zabić kilka więcej ośmionogich potworów – bardziej teraz, gdy wiem, że moi najwięksi rywale są tymi, którzy mają ośmio nogi.
Werdykt

Zabij to ogniem 2 nie jest sequelem, którego myślałem, że chcę, a jednak w najdziwniejszy sposób jestem rodzajem rad, że w końcu ujrzał światło dzienne. Oczywiście, jego pętla gry nie różni się bardzo od pierwszej, a jego listy zadań nie idą znacznie głębiej, ale fakt, że przynajmniej stara się uwzględnić tryb kooperacyjny i dodatkową porcję poziomów opartych na wielu wszechświatach, sprawia, że jest to nieco bardziej krok w dobrym kierunku niż strzał na bok. Czy trzeci odcinek byłby wart wejścia? Prawdopodobnie nie, nie. Ale nie powiedziałbym nie temu trochę DLC, o ile nie wymagają one absurdalnej ilości pieniędzy w zamian za swoje aktywa.
To jest oczywiste w tym momencie, ale jeśli uczyniłeś przyjemność z podpalenia mebli i podeptania kilku pająków w Zabij to ogniem, to prawdopodobnie będziesz kochać wszystko, co pojawia się w jego sequelu. Nie myślę, że to jest wspaniały dodatek do serii, ale nie robi zbyt wiele więcej niż jego poprzednik, więc jeśli jesteś tylko początkującym eksterminatorem, to możesz, w każdym razie, czerpać przyjemność z któregokolwiek z dwóch dostępnych rozdziałów. Z tym powiedzianym, jeśli szukasz „definitywnego” doświadczenia – nie musisz szukać dalej niż nowo utworzony wszechświat.
Zabij to ogniem 2 Recenzja (PC)
Po prostu umrzyj już!
Zabij to ogniem 2 nie było potrzebne, ale w najdziwniejszy sposób znajduję się w sytuacji, w której chcę wrócić do niego i zabić kilka więcej ośmionogich potworów - bardziej teraz, gdy wiem, że moi najwięksi rywale są tymi, którzy mają ośmio nogi.











