Connect with us

Recenzje

Recenzja gry Idle Waters (PC)

Updated on
Idle Waters Promotional Art

Ja łowiłem ryby, więc aż za dobrze znam poziom cierpliwości i zaangażowania potrzebny do tego, żeby, no wiecie, złowić rybę. Tu właśnie leży problem, z którym mierzy się większość nowicjuszy: nauka tego, jak zabić czas i co zrobić z pozostałym sprzętem i robakami na przynętę, podczas gdy woda leniwie płynie, a słońce drwi z braku aktywności na wodzie. Wydaje się zatem, że Idle Waters trafiło w dziesiątkę z niemal idealnym połączeniem – mariażem jednej z najbardziej czasochłonnych rozrywek i systemu idle clicker na pulpicie. Wystarczy powiedzieć, że pomysł, by móc trzymać jeden haczyk w wodzie, a drugi w swoich sprawach administracyjnych, jest świetny. Pytanie brzmi: czy dryfująca głowa bezczynnej ryby stanowi przyjemny połów? Idle Waters to wszystko, czego chcesz i potrzebujesz od gry typu idle clicker: proste, spokojne doświadczenie, które nie bawi się w pokrętne mechaniki czy rozwlekłe wątki fabularne. Jak jej liczne idle’owe kuzynki, spoczywa schludnie na dole twojego pulpitu, zajmując około dwudziestu procent ekranu, dając ci tym samym swobodę dłubania i kontrolowania głównych zadań. Główna różnica między nią a, powiedzmy, Animal Spa, oczywiście, polega na tym, że nie dostajesz zadania doglądania pand i regulowania temperatury wody w kąpieli, tylko wędkowania z pomostu i eksponowania morskich rzadkości w gablotce o nieco szowinistycznym charakterze. Jeśli słowa idle i ryby wzbudziły twoje zainteresowanie, to powinieneś chwycić wędkę i zostać z nami na chwilę. Oto wszystko, co powinieneś wiedzieć o Idle Waters, zanim zdecydujesz, czy dodać ją na swój pulpit.

Połów dnia

Katalog ryb (Idle Waters) Nie będę owijał w bawełnę, ale fakt jest taki, że prosty styl rozgrywki Idle Waters nie jest tak wciągający jak w przypadku wielu alternatywnych tytułów typu idle clicker na rynku. Nie jest tak wciągający, głównie dlatego, że w przeciwieństwie do innych półinteraktywnych wariantów, nie wymaga od ciebie działania na impuls. Tutaj nie musisz być w gotowości, by złapać branie, ani mierzyć się z minigrą opartą na wzorcach, by z sukcesem wyholować rybę. Zamiast tego, klikasz na rybę, kiedy tylko jesteś gotowy. Jeśli nie, włączasz opcję auto-łowienia, która daje ci elastyczność pracy nad własnymi projektami bez konieczności ręcznego przechodzenia przez proces. Zasada jest tak prosta, jak to tylko możliwe: kliknij na wodę, gdy pojawi się branie; złów rybę o różnej wielkości lub kolorze; zdobądź pasywną nagrodę za każdą zdobytą rybę; oraz wystylizuj akwarium, by pokazać swoje najcenniejsze okazy. Mając do przejścia dwanaście biomów i w sumie sto ryb do złowienia, celem nie jest tu tak bardzo znalezienie najrzadszej ryby, ale odblokowanie różnych jej wariantów i ukończenie sporego katalogu. Nie ma w tym nic szczególnie ekscytującego, ale z drugiej strony to idle clicker o wędkowaniu; dramatyzm nie leży w jego naturze.

Powrót do podstaw

Menu ustawień (Idle Waters) Choć nie ma tu zbyt wiele rozgrywki, w którą można by wbić zęby, Idle Waters przynajmniej oferuje zróżnicowany zestaw lokalizacji do eksploracji, przy czym każdy biom daje szansę na złowienie legendarnej ryby i zdobycie prawa do przechwałek wobec kogokolwiek innego, kto może podjąć tę samą szlachetną misję uzupełnienia swojego rybiego portfolio. To nie jest jakaś wielka zaleta, ale przynajmniej przy takiej liczbie ryb do złowienia generuje odrobinę napięcia z każdym kolejnym braniem. Jeśli chodzi o to, czy jest tu wystarczająco treści, by utrzymać cię w napięciu przez stosunkowo długi czas, to już inne pytanie, na które odpowiedzi będą się znacznie różnić w zależności od tego, z kim rozmawiasz. Ustaliliśmy już, że rozgrywka nie jest tu mocną stroną. Jednakże styl pixel art jest, z drugiej strony, zaskakująco przyjemny dla oka, szczególnie gdy unosi się na dolnej warstwie ekranu obok innego, najlepiej wodnego obszaru twojego monitora lub paska zadań. Odpowiedź na pytanie, czy kilka żywych kolorystycznie ryb jest łącznie wystarczającą zachętą dla Idle Waters, wymagałaby jednak szerszej debaty. Dla uproszczenia powiem tylko tyle: jeśli lubisz spokojną naturę wędkowania i czasami rozczarowujące rezultaty fizycznego łowienia tych ryb, to powinieneś znaleźć tę samą przyjemność na wirtualną skalę w Idle Waters. Jeśli szukasz czegoś z większym pulsem, możesz rozważyć cumowanie gdzie indziej.

Werdykt

Przycinanie gry (Idle Waters) W miarę jak gry typu idle clicker stają się coraz powszechniejsze i istotniejsze we współczesnym świecie desktopowym, twórcy zaczynają pomysłowo wykorzystywać najbardziej kompatybilne rozrywki, by udowodnić swoją wartość. W przypadku Idle Waters, gra wędkarska z idle’owym przetworzeniem powinna być małżeństwem zawartym w niebie. Jednak bez interaktywnego haczyka, który utrzymywałby twoje zaangażowanie, jest zaskakująco nie tak wciągająca, jak powinna. To wędkowanie, więc między połowami musi nastąpić zastój i brak dramaturgii. Mimo wszystko najbardziej frustruje mnie to, że po prostu nie ma tu zbyt wiele rozgrywki. Są ulepszenia, to prawda, podobnie jak wodne elementy do eksperymentowania obok głównej procedury wędkarskiej. Ale w tym właśnie tkwi problem: samo wędkowanie, a raczej jego brak. Oczywiście, Idle Waters jest przede wszystkim grą idle, więc oddając sprawiedliwość, spełnia swoją rolę jako swego rodzaju tło z bardzo ograniczonymi emocjami. Ale nawet z tym odhaczonym punktem, wciąż nie mogę się powstrzymać od zastanawiania się, czy nie skorzystałaby na kilku dodatkowych gadżetach i urządzeniach, stawach i rybach. Być może wszystko to i więcej pojawi się we właściwym czasie, w kolejnym dodatku po premierze, jeśli będziemy mieli szczęście. Jeśli rzeczywiście wyjdzie poza schemat, by włączyć więcej materiału, to wyobrażam sobie, że stanie się całkiem niezłym poławiaczem czasu. Celowa gra słów. Przepraszam.

Recenzja gry Idle Waters (PC)

Familiar Ripples Among Idle Waters

Although Idle Waters doesn’t offer much by way of gameplay, it does present a gleeful pixel art style and a surprisingly sizable aquatic presence with all of the fishy elements of a traditional desktop-based side affair.

Jord pełni rolę pełniącego obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie rozprawia w swoich codziennych listach, to prawdopodobnie jest na zewnątrz, pisząc powieści fantasy lub przeczesując Game Pass w poszukiwaniu wszystkich niedocenianych indie.

Advertiser Disclosure: Gaming.net is committed to rigorous editorial standards to provide our readers with accurate reviews and ratings. We may receive compensation when you click on links to products we reviewed. Please Play Responsibly: Gambling involves risk. Never bet more than you can afford to lose. If you or someone you know has a gambling problem, please visit GambleAware, GamCare, or Gamblers Anonymous. Casino Games Disclosure:  Select casinos are licensed by the Malta Gaming Authority. 18+ Disclaimer: Gaming.net is an independent informational platform and does not operate gambling services or accept bets. Gambling laws vary by jurisdiction and may change. Verify the legal status of online gambling in your location before participating.