Connect with us

Recenzje

Polowana Wewnątrz: Recenzja The Walls (PC)

Updated on
Ghoulish enemies surveying area

Jeśli jest coś, czego nie udało nam się zrobić, to było to przekształcenie Maze Runner w pełnoprawną grę. Mogło to być rzeczywistością. Ciekawe, powinno to być rzeczywistością. Jednak najbliżej, jak kiedykolwiek byliśmy blisko, aby to się stało, było z Divergent. Ale nawet wtedy brakowało nam monumentalnych murów, a niezwykle ekscytującego uczucia muszenia wytrzymać niebezpieczeństwa zamkniętych przestrzeni nie było tak obecne, jak powinno. Ale statek odpłynął dawno, dawno temu. Albo przynajmniej tak myślałem. Przeskoczmy kilka lat do przodu i, z odrobiną szczęścia, Hunted Within: The Walls w końcu przyszedł. To było Maze Runner, który chciałem zobaczyć. Cóż, to było najbliższe, czego mogłem się spodziewać, aby uzyskać autentyczną emulację, w każdym razie.

Podczas gdy Hunted Within: The Walls nie jest listem miłosnym do kultowej antologii Jamesa Dashnera, jest to odpowiednie hołd, który oddaje hołd wielu podstawowym tematom serii, w tym dystopijnej premisy, wieżowych labiryntowych murów i mrożących przygód, które gromadzą się w ciemnych sektorach. Ma więcej do zaoferowania, oczywiście, ale Maze Runner tematy są żywe i biją tu — i to się pokazuje. Naturalnie, nie jest to wszystko, co można by się spodziewać, choć dostarcza sporo solidnych mechanik gry survivalowej i pamiętnych wyzwań. Może to wystarczy, aby uzasadnić wizytę w dole, lub może nie.

Historia tutaj jest nieco podobna: więzień znajduje się w ogromnym labiryncie z zawieszonymi murami i, z pomocą improwizowanych narzędzi i innego sprzętu, decyduje się na odważną ucieczkę. Prosta konstrukcja, przyznaję. Ale, ponownie, jest więcej tu niż się wydaje.

Przerwanie Czwartej Ściany

Labyrinth exterior

Hunted Within: The Walls bierze liść z Twojego typowego podręcznika obsesyjnego przetrwania i dodaje swój własny plamkę atramentu do zwykłych pulpych tropów, z monumentalną, nieco dystopijną płytą dla ustawienia i zwrotu na klasycznym formule wieży obronnej. Główna część gry jest jednak niezwykle prosta — „craft, explore, and defend” prosta. Podobnie jak Twoja tradycyjna IP survival-crafting, Hunted Within posypuje swoje aktywa na dwa doświadczenia gry, jeden, który kręci się wokół eksploracji świata i gromadzenia zasobów do celów craftingowych, i inny, który koncentruje się na polowaniach nocnych i obronie. Pomyśl Dying Light, i jak jego świat obraca się na swojej osi, gdy słońce zachodzi, i będziesz miał ogólne pojęcie, jak to działa. To ten sam podstawowy pomysł, ale z potwornymi wrogami i ośmionogimi potworami zamiast zombie. Och, i kamienny labirynt zamiast postapokaliptycznego metropolitalnego miasta.

Cel Hunted Within: The Wall jest po prostu ucieczką od muru, można by powiedzieć. Aby to zrobić, masz szereg celów do zrealizowania przed rozpoczęciem podróży, większość z nich polega na znalezieniu ważnych artefaktów na świecie, tworzeniu narzędzi i broni z materiałów, które zbierasz, i konfrontowaniu z nieprzyjaznymi wrogami, którzy zagrażają ci w ciemności. Wszystko to otoczone jest dość prostą pętlą gry, która często odwiedza zwykłe haczyki postępu, które widzieliśmy wiele razy wcześniej. Innymi słowy, jeśli nie odkrywasz lepszych materiałów, aby stworzyć lepsze bronie, to używasz swojego sprzętu, aby wyciąć nieco głębiej w świat i odblokować więcej jego sekretów. Nie ma tu wiele więcej.

Co Kryje Się Za Kulisami?

Ghoul combat encounter

Hunted Within: The Wall ubiera się w hybrydę trzech przełomowych dzieł sztuki mainstreamowej: Maze Runner, Dying Light i Outlast. Szczerze, nie widzę Outlast tematów tutaj, ale widzę, co deweloperzy próbowali uchwycić ze swoimi mechanikami gry stealth. Walka to rzecz, która jest trafiona i przegrywana; jest płynna i satysfakcjonująca, ale jest też chaotyczna i dziwnie pozbawiona finezji i elegancji. I chociaż nie jest to bezbarwny doświadczenie — akt roztrzaskania twarzy wroga na miazgę — jest to takie, które przestaje być przyjemne po kilku godzinach. Ale to mała cena do zapłacenia za inne angażujące podróże, które są niesamowicie rozrywkowe, niezależnie.

Jeśli wyciąłbym te drobne problemy, to tak naprawdę miałbyś bardzo solidną grę survivalową, a co więcej, indie, które zasługuje na to, aby być pielęgnowanym, przynajmniej przez jakiś czas, zanim następna gra survival-crafting wejdzie na podium, aby zagrać o podium. Chociaż nie jest to idealna gra, tym mniej, która wnosi coś nowego do stołu, jest to gra, która odhacza wiele pudełek i stara się przepłynąć przez niezbadane wody i do krzyżujących się terytoriów, których nie widzieliśmy zbyt wielu razy wcześniej.

Werdykt

Weapon Upgrade menu

Hunted Within: The Walls bierze klasyczną koncepcję i łączy ją z Dying Light walką z Maze Runner -like zwrotem, aby sformułować swoją własną hybrydę crafting-horror. I najlepsze w tym jest to, że miesza się niespodziewanie dobrze, z dodatkiem czystego, choć nieco liminalnego środowiska, które służy jako wiśnia na torcie jego wysokiej podstawy.

Jest wiele rzeczy do pokochania w Hunted Within. Ale potem, jest też nic niezwykłego w niej. Z jednej strony, robi swoją pracę w sposób skuteczny, i robi wystarczająco, aby zaspokoić kilka drobnych pragnień. Mówiąc to, również pada ofiarą jednego z największych wyzwań, jakim jest trzymanie świecy zapalonej w morzu zapalonych świec. Innymi słowy, ma problem z chwyceniem platformy, aby napędzić nawet swoje największe zalety i wyjątkowe cechy. I z tak wieloma z tych właściwości survival-crafting, nie jest to wielkim zaskoczeniem, niestety.

Z wszystkim powyższym powiedzianym, Hunted Within jest nadal wspaniałą grą z wieloma fantastycznymi komponentami. Poza tym, że jest wizualnie atrakcyjnym dziełem sztuki, jest to również gra, która potrafi ukraść garść godzin, bez wątpienia dzięki swojemu bogactwu treści i drzewom ulepszeń, dystopijnej premisy i labiryntowego projektu. Jeśli to są rzeczy, które sprawiają, że ty bijesz, to prawdopodobnie będziesz się dobrze bawić, stukając w kamienne mury Hunted Within.

Polowana Wewnątrz: Recenzja The Walls (PC)

Horrors Enclosed

Hunted Within: The Walls mieszanka hybrydowych gatunków tworzy niesamowicie rozrywkową bukiet, która jest zarówno intrygująca, jak i dziwnie wyzywająca do przejścia. Dla tego, jest to warto prosić o cenę.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.