Recenzje
Recenzja Happy’s Humble Burger Farm (Xbox, PlayStation & PC)
Happy’s Humble Burger Farm to zwolennik wszystkiego, co dziwne i wspaniałe, co budzi lęk i jest wyniszczające. Wystarczy pięć minut, aby się dowiedzieć, że nie jest to zwykła gra o obracaniu burgerów, ale raczej przerażająca i nieprzyjemna gra horrorowa z fast foodowym twistem. Podstawowa mechanika może być podobna – grillowanie kotletów i dodawanie frytek do frytkownicy, ale Happy’s Humble Burger Farm nie jest grą o przygotowywaniu posiłków. To dzika gra, w której musisz myśleć na nogach i działać instynktownie, nie tylko po to, aby zaspokoić głód klientów, ale także, aby utrzymać wewnętrzne demony pod kontrolą i, co ważniejsze, aby uchronić się przed atakiem portowego byka.
Nazywanie Happy’s Humble Burger Farm depresyjną grą może być nieco niesprawiedliwe. Chociaż, aby być uczciwym, można zrozumieć, o co chodzi. Dzięki swojej ziarnistej estetyce i mrocznej atmosferze (i nie wspominając o boliąco brzydkich postaciach), od razu wydaje się miejscem niepisanej wrogości. Mogą być uśmiechy wszędzie, ale jeśli gra jest czymś, to nie jest to „wesołe” doświadczenie – przynajmniej nie w klasycznym sensie. To ciemne, ponure i przerażająco smutne. A jednak, ze wszystkim szacunkiem, to właśnie sprawia, że jest tak przyciągające.

Celem Happy’s Humble Burger Farm nie jest stworzenie restauracji, która wyróżnia się na tle innych, ale raczej praca w zwykłej sieci fast foodu podczas zmiany wieczornej i przeżycie wszystkich nieprzewidzianych zdarzeń, które się pojawią. O, nie jest się bohaterem, i nie można tworzyć broni z bułek. Po prostu istnieje się w ograniczonym środowisku pracy, a jedynym celem jest serwowanie posiłków niecierpliwym klientom każdej nocy. Jak Overcooked, ale z kilkoma więcej konsekwencjami, które trzeba rozważyć, jeśli nie udaje się sprostać oczekiwaniom. Czyli trochę inaczej.
Szczerość nakazuje powiedzieć, że Happy’s Humble Burger Farm nie jest spokojną grą. O, jest pułapka : im dłużej ludzie czekają, i im więcej zamówień się pomiesza podczas każdej zmiany, gniewniejsi stają się maskotki sieci fast foodu. Innymi słowy, jeśli potknie się, to usłyszy się o tym. Świat i wszystkie jego elementy stają się zniekształcone, a omamy zaczynają się nasilać. Krowa lub jakiś inny uśmiechnięty zwierz, który działa jako lufa dla Twojej niekompetencji, wyłania się spod ziemi, i zanim się zorientuje, mały restauracja staje się gwałtownym snem, z którego po prostu nie można uciec. Jest trochę więcej do tego, ale ogólnie rzecz biorąc, odwróć burgery, albo zapłać cenę, po prostu.
Pomiędzy zmianami masz szansę na podążanie za śladami. Na przykład, zanim pójdziesz do pracy, możesz zbadać sieć bloków mieszkalnych i pokoi, które mają swoje własne nietypowe właściwości i postacie. Kucharz, na przykład, który mruczy i błąka się po korytarzach, czasem w Twoim kierunku, czasem w nieprzewidywalny sposób. Nie dodaje to wiele do ogólnego doświadczenia, przyznaję, ale ustala ton, i szczerze mówiąc, ten ton jest przerażający.

Jeśli chodzi o gotowanie i ogólne przygotowywanie posiłków, Happy’s Humble Burger Farm nie odbiega zbyt daleko od zwykłej gry o fast foodzie. Podobnie jak to, co można było zobaczyć wcześniej, zadaje Ci dodawanie przedmiotów – kotletów, frytek i przypraw, na przykład – do urządzeń kuchennych, i pakowanie zamówień, aby podać je klientom po drugiej stronie lady. Im dalej przechodzisz przez noce, jednak te zamówienia stają się trochę trudniejsze do śledzenia. Zgodnie z oczekiwaniami, nie staje się to bólem w plecach, ale z więcej klientów do obsłużenia i trudniejszymi zamówieniami do skompletowania, może to być dość przytłaczające. Ale to właśnie jest celem. Szczerze mówiąc, jeśli świat nie jest ciągle na granicy między rzeczywistością a sny, to prawdopodobnie nie grasz w nią prawidłowo.
Trzeba powiedzieć, że jeśli szukasz wspaniałej historii, to może warto włożyć szpatułkę do innego szuflada. Oczywiście, Happy’s Humble Burger Farm ma fabułę, ale, jak Five Nights at Freddy’s, ukrywa ją między zmianami, albo w małych pasażach tekstu, albo w małych jajach wielkanocnych, które można znaleźć wokół restauracji. Przeważnie jednak gra jest o tym, aby brać każdą noc, jak ona przychodzi, i pracować, aby utrzymać głowę nad wodą, podczas gdy rzeczywistość nie rozpadnie się.
Poza gotowaniem mamy kilka innych dziwnych zadań do wykonania. Na przykład, jeśli światła zgasną, to trzeba je ponownie włączyć. A jeśli zobaczysz pożar, to musisz go ugasić. I są inne zadania, takie jak licytowanie przedmiotów w lokalnym sklepie, zbieranie nagrań audio i próbowanie trybu Endless, który pozwala Ci przetestować swoje umiejętności w środowisku generowanym proceduralnie. Zgodnie z oczekiwaniami, nie ma tu wiele, co zmienia znane formuły. Powiedzmy, że gra oferuje sporo treści, z wieloma losowymi sekwencjami pościgu, zagrożeniami środowiskowymi i zamówieniami, które mogą Cię trzymać na nogach przez kilka godzin.
Oczywiście, nie powinno się oczekiwać idealnej gry, ani takiej, która ma zdolność do posiadania wspaniałego soundtracku lub bezbłędnego stylu wizualnego. Myśl o tym jako o liście miłosnym do horroru PSX, wraz z wszystkimi sztywnymi animacjami i pikselowanymi postaciami. To, krótko mówiąc, jest tym, czym Happy’s Humble Burger Farm się chlubi. Może nie jest ładna, ale jest przerażająca.
Wynik

Happy’s Humble Burger Farm balansuje przerażeniem z niepewnością w przerażająco ponurym świecie kulinarnym, w którym brzydkie gusta i groźne omamy kolidują, tworząc piękne, choć nudne i często przewidywalne doświadczenie gotowania. Może nie wystarczy, aby zaspokoić Twoje pragnienia pełnej historii, ale wypełnia dziurę w Twoim brzuchu intensywną atmosferą i klaustrofobiczną naturą. Dlatego powiedziałbym, że jest wart ceny. Plus, jest o wiele tańszy niż burger i frytki w lokalnej restauracji fast foodu – tak więc jest to.
Recenzja Happy’s Humble Burger Farm (Xbox, PlayStation & PC)
(Un)Holy Cow
Happy’s Humble Burger Farm balances eeriness with uncertainty in a disturbingly dismal culinary world in which grotesque tastebuds and grim hallucinations collide to create a hauntingly beautiful, albeit dull and oftentimes predictable cooking experience. It might not do enough to quell your cravings for a full-fat storyline, but it does fill a hole in your stomach with its intense atmosphere and claustrophobic nature. For that, I’d say that it’s worth the price tag.











